Maluda
Witajcie.Poczytałam Wasze posty,każda z Was ma rację z tym tylko,że ja nie trzymam się jednej agencji.Dzisiaj dostałam kolejną propozycję na zlecenie na same nocki od 18 tej do 8 rana,a potem przejmuje pracę druga opiekunka.Wieczorem mam rozmowę z niemiecką rodziną do Hamburga,a potem zobaczymy.Oferta na nocki jest juz od 7 mrgo i bardziej mi pasuje,zobaczymy.Tak naprawdę jedyną Stellę,którą wspominam mile,to ta w Schoningen u Hannelore która nota bene zmarła przy mnie.Reszta informacji wieczorem.Jutro mam fryzjera,w piątek neirologa.Teraz leżę i oddycham.Pozdrawiam serdecznie.
Maluda kochana czy Ty kiedyś pracowałaś na noce? Bo mi się wydaje że nigdy. Ja pracowałam przez 22 lata pracy na 1-2-3 zmiana i tak w kółko i nigdy żadna ilość snu oo zerwanej nocy nie da ci zregenerowania sił co sen nocny. !!!!! W dzień słychać jazdy szum, jazdy szmer a Ty i tak masz problem ze snem . Będziesz chodzić z oczami na zapalki? Bo nie obrażając w Twoim wieku nawet cysterna kawy ☕ nie pomoże . Żadne!!!! Powtarzam żadne!!!! pieniądze nie zwrócą nam zdrowia. !!!!! Ja pracowałam w systemie 3 zmiany od 19 do 38 roku życia i nigdy więcej!!!! Za żadne pieniądze!!! Pierwsza zmiane robiłam tylko przez 2 lata po urodzeniu córki i to był komfort.
Lepiej spać 7 godzin w nocy niż i 12 w dzień. !!!!