Nie wiem o co Wy tak walczycie. Ja nigdy nie biorę nikogo znajomego na sztele. Od tego jest firmą i koordynator żeby znalazł zastępstwo a że rodzina wybiera to co mnie to obchodzi? Dla mnie i papież może przyjechać bylebym ja wyjechała i czasie bo od tego często zaleza moje terminy w Polsce. Tutaj akurat nikt nie będzie potrzebny na święta . Syn i synowa zajmą się seniorami. A czy ja tu wróce na 4 stycznia? Tak jest potrzebna od stycznia opiekunka. Mój powrót będzie zależało od stopnia leczenia seniorki bo niestety mimo opieki psychiatry i stwierdzonej kilka lat temu depresji uważam, że jest jeszcze jakiś inny problem z " jej głową" , który musi być poddany leczeniu u neurologa wraz ze zrobieniem tomografii komputerowej głowy. Mam nadzieję, że syn weźmie sobie do serca moje komunikaty z mojej obserwacji bo inaczej jest wpaść na 5 minut i widzi się co innego niż widzę ja będąc tu całe dnie i już 3 ci tydzień.

Doberek. Post mi wcięło,chorera jasna.To będzie krótko. Spadam na kawę a Wy śpijcie dalej 