03 stycznia 2026 21:01 / 3 osobom podoba się ten post
doroteePrzez rok mojej nieobecności , były jeszcze dwie panie , bardzo dobre z firm ..Język kiepski, zainteresowanie pdp brak . W kuchni same gotówce .
Ja to z lenistwa uaktywniam podopiecznych bo mam mniej pracy .
Tak ciężko jest przygotować codziennie jajecznicę z jednego jajka dla pdp? Obiad można zamówić z dobrej restauracji .
Ugotować bulion wołowy, nie lubią . Szparagi ,też nie lubią . Ja często gotuje dwa obiady . Głową muru nie przebijesz. Ile Gusia o tym pisała .
Margaretka jest bardzo trudna pdp , ale też wdzięczna .
Zlecenie ma minusy ale plusów zdecydowanie więcej.
Jeszcze dodam morale ludzi Jpracujacych w szpitalu , połowa z sercem. Druga połowa żal patrzeć .
Niestety bardzo brakuje im tak do pracy.
Logiczne, jest mniej fizycznej pracy - dodatkowo pdp przestaje się bać , łatwiej daje się umyc , czy przebrac, nie szuka caly czas kogos w poblizu, bo czuje się bezpiecznie. Spokój osób dementywnych to nie tylko kwestia prochów bo i tych nie można bez niebezpieczenstwa zatrucia bez konca dawac i zmieniać. Nie można oczekiwać, że u osoby u której są już zmiany w mózgu , tabletki dokonają cudu i zrobią z niej osobę zdrową.
Jesli sie wie co robi , to i aktywizacja podopiecznych dobrze idzie. Ale tu trzeba się z pdp porozumiec, aby się dała poprowadzic, a bariera językowa w tym nie pomaga i chęć ucieczki do swojej samotni. Osoby chore na demencję to wyczuwają i co jeszcze robią? Odbijają jak lustro zachowania aktualnego opiekuna. To się dzieje dlatego, że pełna świadomość juz nie działa sprawnie.
Można sobie wyciągnąc wnioski co jak i dlaczego.
Z tym nielubieniem to nie skomentuję - może polubiły jak trafiły w miejsca gdzie jest mały budżet.
Trzeba być swiadomym paru rzeczy wykonując tę pracę - w ogóle jakąkolwiek pracę , gdy sie zobowiązujemy do czegoś za pensję. Warto wiedziec , aby potem nie płakać - jakie będą obowiązki na konkretnym miejscu, a nie zalożyc , że da się radę i jakos to będzie. Ale widze z twojego wpisu, że firma też podkoloryzowała co do opiekunek jakie mają przybyć, a moze i w drugą stronę aby te panie zachęcic - przedstawily , ze nie będą sie musialy wcale wysilac.
Pracę w opiece da się przeżyc w dobrym zdrowiu i wykonywać ją dobrze, ale trzeba robic to z głową i wyczulić się na omijanie raf.
Gusia opisywała swoją pracę szczegółowo i dobrze przyswajalnym stylem. Swieżynki mogą się sporo z jej wpisów nauczyć.
A bardzo dawno niewidziana Evvex napisala wprost , że ktoś się musi tez i tymi bardziej chorymi osobami opiekowac. Ale to musi byc osoba doswiadczona i wiedząca co robi,ale co za tym idzie i co jest jak najbardziej normalne - powinna byc za taką usługę odpowiednio wysoka pensja. I tu się zaczynają schody jezeli chodzi o firmy - jak się nie trudno rozeznać.