Powitajki przy kawie 80

04 lutego 2026 10:14 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Dzień dobry,przysnęło mi się dzisiaj,o ósmej schodzę do seniorów ,miałam tylko czas na umycie zębów i wypicie kawy. Tutaj często do 9:15-9:30 schodzi ze śniadaniem. Seniorka wszystko w swoim rytmie,powoli,bez pośpiechu a ja Jej nie poganiam. Też tak lubię :-).
Zgadzam się z Mleczko odnośnie Maludy,też radziłam Jej zgłosić się do innych agencji. To jak trafia,to już jakiś horror! I to nie ostatnio tylko naprawdę od dłuższego czasu. Wczoraj wieczorem chciałam popisać,jak mijają u mnie dni,a topik otworzył mi się na roku 2023. I się zaczytałam. Smutek mnie trochę ogarnął,Luke był jeszcze z nami i był bardzo aktywny na forum. Zauważyłam,że już w 2023 Maluda miała problemy ze znalezieniem odpowiadającego Jej miejsca pracy. Ciągnie się to już dwa lata,nawet jak zmieniła Malgi,też było nie tak. Nie mówię Maluda,że z Twojej winy,podopieczna Malgi wróciła ze szpitala w dużo gorszym stanie niż wtedy,kiedy Malgi się Nią opiekowała. Sorry,ale nie mogę zrozumieć,czemu tak kurczowo trzymasz się jednej agencji. Ja tutaj mam naprawdę dobrze,stała opiekunka jest bardzo zadowolona,pracuje po kilka miesięcy,ja wróciłam . Nie obraź się na mnie Maluda,ale nie zaproponowałabym Tobie tej Stelli,z tego co czytam,nie spełniłaby Twoich oczekiwań:-(. W ciągu ostatnich dwóch lat ani razu nie trafiłaś tak,żebyś była zadowolona. Na pewno jest to frustrujące i masz żal  do swojej agencji i podopiecznych. Można depresji się nabawić. Próbuj gdzie indziej,firm jest jak grzybów po deszczu,trzymam kciuki żebyś trafiła na "swoje" miejsce,do którego będzie Ci się chciało wracać :aniolki:
U mnie dzisiaj pogodniej niż wczoraj,nie pada jeszcze więc zmykam na zakupy.
Dobrego dnia życzę :angel3:

Ja rzadko też wracam do seniorów się w mojej 7 letniej karierze wyjazdowej tylko 2x zjechałam bo poprustu było serio do dupy i nikomu bym nie życzyła takiego bagna. Tutaj mam ok naprawdę spoko ale na miesiące maj i czerwiec chciałabym do miasteczka żeby móc sobie nawet na lody z seniorami wyjść . Tu seniorka na dwór nie wychodzi a jak.musi do lekarza to specjalna karetka dla wózków. W domu chodzi o trolatorku i.mimo że ma 91 lat i chorobę Parkinsona to naprawdę super sobie radzi. 
04 lutego 2026 11:03
To znaczy że za każdym razem jedziesz do innego podopiecznego?
04 lutego 2026 11:14
Dzień Dobry Wszystkim.Jestem tu nowa.Mam wiele pytań odnośnie opieki ale jest jedno które mnie strasznie meczy.Otorz....opiekuje się 97 letnim dziadkiem który na nic nie choruje.Bierze tylko leki na nad ciśnienie.Rano i wieczorem.mieszkam z nim sama.Syn 61lat nad nami(sam).Dziadek rządzi wszystkim sam.Wstyt się przyznać ale jestem tu prawie rok.No i zaznaczę przede wszystkim że nie znam jezyka.Jestem tu jako pierwsza.Przyjechałam przez firmę.A wiec do rzeczy.........Chciała bym żebyście powiedzieli mi
1.czy cały czas siedzicie z pdp w jednym pomieszczeniu?
2.co robicie jeżeli pdp nie chce isc spac wieczorem np.o 21-21.30?
3.dziadek jest zły ze ja bym chciała mieć przerwę i siedzieć w swoim pokoju.
Tak naprawdę widząc mimikę twarzy syna i dziadka postanowiłam zmienić firmę.Tak naprawdę nie wiem czego mogę spodziewać się  w innym domu.
To jest moj drugi dom.W pierwszym byłam 2.5 roku.Dziadek mówił po polsku ale niestety niespodziewanie zmarł.
04 lutego 2026 11:36
Gorzata34

Dzień Dobry Wszystkim.Jestem tu nowa.Mam wiele pytań odnośnie opieki ale jest jedno które mnie strasznie meczy.Otorz....opiekuje się 97 letnim dziadkiem który na nic nie choruje.Bierze tylko leki na nad ciśnienie.Rano i wieczorem.mieszkam z nim sama.Syn 61lat nad nami(sam).Dziadek rządzi wszystkim sam.Wstyt się przyznać ale jestem tu prawie rok.No i zaznaczę przede wszystkim że nie znam jezyka.Jestem tu jako pierwsza.Przyjechałam przez firmę.A wiec do rzeczy.........Chciała bym żebyście powiedzieli mi
1.czy cały czas siedzicie z pdp w jednym pomieszczeniu?
2.co robicie jeżeli pdp nie chce isc spac wieczorem np.o 21-21.30?
3.dziadek jest zły ze ja bym chciała mieć przerwę i siedzieć w swoim pokoju.
Tak naprawdę widząc mimikę twarzy syna i dziadka postanowiłam zmienić firmę.Tak naprawdę nie wiem czego mogę spodziewać się  w innym domu.
To jest moj drugi dom.W pierwszym byłam 2.5 roku.Dziadek mówił po polsku ale niestety niespodziewanie zmarł.

Już tyle pracujesz w DE i  jeszcze języka nie znasz? Ucz się bo nie będzie zawsze lekko, że trafisz dobrze i bez języka. Pamiętaj! Znaczy chociaż trochę języka możesz wyrazić swoje zdanie do pdp i ich rodzin. Jakbym nie odezwała się nieraz do rodzin moich podopiecznych że tego i tego nie zrobię to by mi kazali na rurze tancowac . Asertywność w tej pracy to podstawa bo coraz gorszej są rodziny i podopieczni i trzeba mieć swoje zdanie w wielu kwestiach.
Sama widzisz pytasz na forum o takie bzdety, które sama powinnaś załatwić . Senior wiekowy zaraz może odejść i trzeba nowej roboty szukać. To jest praca, która szybko się kończy chociaż mam się zdaje że oni są fit przychodzi koniec .