MaludaWreszcie moja sądowa droga przez mękę dobiega końca.Jeszcze tylko jeden papier a potem czekać na odczytanie postępowania spadkowego.Klienta na moje udziały mam,więc pieniądze zakopię na działce na leczenie i remont rancza.Myślę też o jakimś używanym rowerze elektrycznym.No,ale o tym,to potem.Trzymajcie kciuki.
Trzymam

. Co zrobisz z pieniędzmi pomyśl jak będziesz je już miała na koncie

. Póki co,nie ma czego dzielić . A jak już będą,to nie zakopuj,zainwestuj je w siebie,w swoje zdrowie. To chyba najważniejsze. Żeby się nie okazało ,że wyremontujesz ranczo i nie będziesz miała siły,zdrowia a więc i ochoty na nim mieszkać ,z dala od cywilizacji,zdana tylko na siebie. Na pewno nie będzie łatwo . Pisałaś kiedyś o tym,że dom wymaga kapitalnego remontu. Nie wyobrażasz sobie ile to będzie kosztowało . Nie tylko kasy ale czasu,nerwów i zdrowia. Mój kapitalny remont mojego mieszkania,małego,48m2, kosztował mnie naprawdę dużo. Wszystko nowe,oprócz okien bo te są w dobrym stanie,były wymieniane wcześniej. Nie brałam materiałów z najwyższej półki ,ale też nie najtańsze . Podobnie jak Ty ,sama wszystko musiałam sfinansować i mocno się zastanawiać,co kupić . Kosztowało mnie to 2 lata regularnej pracy w opiece, to tak jakby dochody z jednego,całego roku wziąć pod uwagę . I to nie wystarczyło ,nawet nie chcę więc myśleć,ile będzie kosztował remont starego domu . Nie chcę Cię też absolutnie zniechęcac ,ale czy nie byłoby lepiej,sprzedać dom,dołożyć pieniądze z udziałów w mieszkaniu i kupić sobie wygodne,małe mieszkanko w mieście ? Nie musiałabyś się martwić o opał a i wszystkie inne sprawy,lekarzy,sklepy,miałabyś pod ręką . Ja na pewno tak bym zrobiła. Młodsza ,niestety,nie będziesz a zdrowie też Ci szwankuje

. Trzymaj się i zastanów się nad swoją przyszłością
