Stawiasz twarde diagnozy ,prawie jak fachowiec .Skąd ta wiara w siebie ?
Pewnych rzeczy się nie opisuje ,bo tego wymaga dobre wychowanie .Jeśli opisuje to siebie a jak ktoś nie rozumie aluzji to już świadczy o nim .
Spotykam się z koleżankami z forum ,choć częściej piszemy do siebie .W życiu nie opisała bym imiennie kto jedzie z walizka leków a kto w ortezie .Mój skromny charakter nie pozwoliłby na to .
Zaufanie to kapitał ,który pokładamy w kimś i nie powinno się tego przekraczać .Są jakieś granice , tak sądzę .
