Dzień dobry dobrzy ludzie :) Mleczko ma truskawki, mam i ja :-)
Dzień dobry dobrzy ludzie :) Mleczko ma truskawki, mam i ja :-)
Po tym opisie jak tam jest moja koordynatorka byłaby od razu poinformowana a stosunek " stałej" opiekunki do Was od razu by mi kazał podziękować za współpracę . Byłby to ostatni turnus w tej rodzinie i szczerze wyjawnilabym dlaczego tu nie wrócę.
To jest tylko moje zdanie i tyle.
Dzień dobry w pochmurny poranek. Kot nakarmiony,drzwi na taras szeroko otwarte,seniorka jeszcze pochrapuje. Teraz mój czas na spokojną kawkę i ogarnięcie siebie. O 8:15 pierwsze podejście w budzeniu podopiecznej. I tak co 5 minut,za trzecim podejściem najczęściej wstaje :-).
Spokojnego,pogodnego piątku życzę :angel3:
Zgadza się,to kobieta która nie ma własnej rodziny,tzn męża,dzieci itd. Żyje życiem innych. Miała trudne dzieciństwo,wychowywała ją babcia o "wrednym" charakterze. Sama o sobie mówi,że jest mściwa i pamiętliwa. Ok,współczuję . Ale to nie znaczy,że może sobie pozwalać na nieszanowanie innych,wykorzystywanie swojej pozycji ( jest tutaj dość długo więc wszystko wie i robi najlepiej)czy używanie wulgarnych słów do osoby,z którą ma współpracować . W stosunku do mnie też próbowała,ale nie wyszło :oczko:. Próbuję więc intryg. Podobno oprócz gotowania nic tutaj nie robię ,wydaje za dużo pieniędzy na jedzenie itd,itp. Zrobiłam wielkie oczy,ale korzystając z obecności syna,chciałam to skonfrontować. Nie zgodziła się,więc sama z nim porozmawiałam i poprosiłam ,aby uwagi co do mojej pracy kierował do mnie a nie do osób trzecich. Budżet mamy taki sam i mi wystarcza.Wiem,że wykonuję tutaj dobrą robotę,seniorzy są bardzo zadowoleni . Ja też ze swojej pracy jestem zadowolona. Okazało się,że to totalna bzdura,jest wręcz odwrotnie. Może to nieporozumienie ,bo K. Była podczas rodzinnej rozmowy,kiedy to senior i syn,który 3 razy w tygodniu je z nami obiady,powiedzieli że już się cieszą na smaczne jedzonko. I jeśli potrzebuję więcej pieniędzy,to też nie problem bo wiedzą,że świeże produkty kosztują więcej niż mrożone gotowce.
To na prośbę seniora przyjechałam tym razem ,chociaż wiedział ,że mogę tylko na miesiąc . A od "szefowej" dowiedziałam się,że jestem za droga,ze względu na częste koszty podróży . Nie z jej kieszeni,nie komentowałam więc bo szkoda śliny na próżne gadki.
Nigdy nie skarżę,po co? Koordynatorka czy ktoś inny nie przyjedzie i roboty za mnie nie zrobi. A chyba powinnam,bo "stała" fotografuję każdą plamkę po kubku z kawą i inne pierdoły. Zbiera dowody:smiech3:
Dziewczyna od nocek jest z innej firmy,tutaj na miejscu,pracuje na niemieckim ubezpieczeniu czy jakoś tak. Nie jestem zainteresowana,więc nie dopytuję .
Oooo kot ? Fajnie, pomruczy trochę
Miałam koty razem z podopiecznym ( kolejność umyślna.).
Kocham.koty miłością odwzajemnioną 🐱🐱
Oooo kot ? Fajnie, pomruczy trochę
Miałam koty razem z podopiecznym ( kolejność umyślna.).
Kocham.koty miłością odwzajemnioną 🐱🐱
Mało tu nas,dobrze że Mleczko i Tina się odzywają :-)
Dzień dobry,Opiekunkowo. Poranny "obrządek" zakończony,seniorka czyta dzisiejszy General Anzeige,kot syty drzemie na fotelu,ja wezmę się zaraz za przygotowanie obiadu. Ok 11-tej pobiegnę do szpitala.
Na zakupy wybiorę się po obiedzie,zabiorę ze sobą,podobnie jak wczoraj,koleżankę od nocek. Niech trochę pobuszuje po sklepach. Ona z tych lekko wystraszonych,sama nigdzie nie wychodzi,nawet ot tak,żeby połazić . Cóż,na siłę Jej nie wypchnę :oczko:.
Spokojnej,pogodnej soboty życzę :angel3:
Pilnuje czy kot syty .:lol3: