Powitajki przy kawie 81

24 czerwca 2026 15:00 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Ciekawe czy jej powiedzieli prawdę , czy dała się złapać na ogłoszenie na FB .Raczej to drugie.

Też tak myślę.
24 czerwca 2026 15:25 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Ciekawe czy jej powiedzieli prawdę , czy dała się złapać na ogłoszenie na FB .Raczej to drugie.

Ewentualnie powiedzieli- sporadyczne wstawanie nocne 😄
... 😠 
24 czerwca 2026 16:06 / 1 osobie podoba się ten post
Dusia1978

Robią z ludzi idiotów. Jedna nie daje rady to druga będzie słoniem na tej szteli. Ludzie do czego to prowadzi? Aby się kasą dla agencji zgadzała a resztę mają w dupie. 

Niektórym dobrze w takiej roli, mało tego, jak pogłaszczą pod włos , to zostaną  kilka dni dłużej. 
24 czerwca 2026 16:07 / 1 osobie podoba się ten post
Maluda

Też tak myślę.

Masz komplet kopii, albo lepiej screenów jak cuś?
24 czerwca 2026 16:56 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Masz komplet kopii, albo lepiej screenów jak cuś?

Oczywiście,że mam.
24 czerwca 2026 20:43 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Gusiu to już nie jest zwykłe "posiedzieć " z seniorem jak to się przyzwyczaiły chociażby reklamować firmy. Chory może się zmienić na oczach opiekunki podczas jednego turnusu. 

Nawet z dnia na dzień może się zmienić . I tak jest tutaj właśnie . Przyjechałam do chodzącego,trzy miesiące temu jeszcze w pełni sprawnego,prowadzącego auto,pracującego w biurze,a od dzisiaj jestem już u leżącego,właściwie odchodzącego powoli 
25 czerwca 2026 05:03 / 3 osobom podoba się ten post
Witam czwartkowo.Lekarz wczoraj nie przyszedł a z Seniorem coraz gorzej.Ostatni raz zeszłam na dół po czwartej,a on siedzial w fotelu,wkoło totalny chaos.Nawet nie próbowałam Go przesadzać.Nie dałabym rady i szkoda mojego kręgosłupa.Od rana będe atakować firmę o busa.Syn już wie,że chcę zjechać,rozmawialiśmy.Wam życzę spokojnego dnia.
25 czerwca 2026 05:49 / 1 osobie podoba się ten post
Maluda

Witam czwartkowo.Lekarz wczoraj nie przyszedł a z Seniorem coraz gorzej.Ostatni raz zeszłam na dół po czwartej,a on siedzial w fotelu,wkoło totalny chaos.Nawet nie próbowałam Go przesadzać.Nie dałabym rady i szkoda mojego kręgosłupa.Od rana będe atakować firmę o busa.Syn już wie,że chcę zjechać,rozmawialiśmy.Wam życzę spokojnego dnia.

Szczerze współczuję ale czy to coś da , że Ty pojedziesz a przyjedzie kolejna i będzie się mordować. Uważam, że senior powinien być zabrany do szpitala i przebadany pod kątem neurologicznym a może i psychiatrycznym. 
A na czym ten chaos polega . Co on robi? Oprócz tego że nie śpi. 
 
25 czerwca 2026 05:51
Gusia29

Nawet z dnia na dzień może się zmienić :-(. I tak jest tutaj właśnie . Przyjechałam do chodzącego,trzy miesiące temu jeszcze w pełni sprawnego,prowadzącego auto,pracującego w biurze,a od dzisiaj jestem już u leżącego,właściwie odchodzącego powoli :-(

Widocznie tak było pisane i myślę, że odejdzie do Twojego odjazdu. Może właśnie czekał na Ciebie. ? 
25 czerwca 2026 06:03 / 2 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Szczerze współczuję ale czy to coś da , że Ty pojedziesz a przyjedzie kolejna i będzie się mordować. Uważam, że senior powinien być zabrany do szpitala i przebadany pod kątem neurologicznym a może i psychiatrycznym. 
A na czym ten chaos polega . Co on robi? Oprócz tego że nie śpi. 
 

Dusia,wszystko co było w zasięgu Jego ręki,zdjęcia,książki,rzeczy z nocnego stolika i koc,są na ziemi.Wiem,że powinien być przebadany,ale tytułem czego ja mam być tu dłużej.A firma perfidna,że wysyła tutaj inną opiekunkę- o ile to prawda.Wczoraj chodził na kolanach i szukał portfela.Był Syn,to kłócił się z Nim,że to nie Jego dom.Fred wściekły otworzył drzwi wejściowe i pytał mu się,czy poznaje ulicę.Senior nadal twierdził,ze to jest boisko do piłki nożnej.
25 czerwca 2026 06:39 / 1 osobie podoba się ten post
Maluda

Dusia,wszystko co było w zasięgu Jego ręki,zdjęcia,książki,rzeczy z nocnego stolika i koc,są na ziemi.Wiem,że powinien być przebadany,ale tytułem czego ja mam być tu dłużej.A firma perfidna,że wysyła tutaj inną opiekunkę- o ile to prawda.Wczoraj chodził na kolanach i szukał portfela.Był Syn,to kłócił się z Nim,że to nie Jego dom.Fred wściekły otworzył drzwi wejściowe i pytał mu się,czy poznaje ulicę.Senior nadal twierdził,ze to jest boisko do piłki nożnej.

Usiądź spokojnie porozmawiaj z synem. Postaraj się bez emocji. Powiedz, że takie zachowania mogą prowadzić do dramatów bo może zrobić krzywdę i sobie i innym osobom nawet i synowi. Może senior przeszedł niezauważalny udar i stąd takie zmiany w mózgu? Powiedz, że to nie rozwiązanie że przyjedzie kolejna bo on staje się niebezpieczny nawet dla " swoich". 
25 czerwca 2026 06:57 / 2 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Usiądź spokojnie porozmawiaj z synem. Postaraj się bez emocji. Powiedz, że takie zachowania mogą prowadzić do dramatów bo może zrobić krzywdę i sobie i innym osobom nawet i synowi. Może senior przeszedł niezauważalny udar i stąd takie zmiany w mózgu? Powiedz, że to nie rozwiązanie że przyjedzie kolejna bo on staje się niebezpieczny nawet dla " swoich". 

Dusia ja ani lekarz ani psychiatra.Z synem rozmawiałam.On zdaje sobie sprawę ze stanu Ojca.
25 czerwca 2026 07:09 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

Dusia ja ani lekarz ani psychiatra.Z synem rozmawiałam.On zdaje sobie sprawę ze stanu Ojca.

To chyba on jest naprawdę pojebany, że nic z tym nie robi. Te dzieci naszych seniorów to istni debile bez głów. Mam nadzieję, że zobaczysz się z nową i od razu z progu wróci do domu. 
25 czerwca 2026 07:14 / 2 osobom podoba się ten post
Dusia1978

To chyba on jest naprawdę pojebany, że nic z tym nie robi. Te dzieci naszych seniorów to istni debile bez głów. Mam nadzieję, że zobaczysz się z nową i od razu z progu wróci do domu. 

Obawiam się,ze bedą starali,żebyśmy się nie spotkały.Zresztą napiszę Jej kartkę i schowam w szufladzie.
25 czerwca 2026 09:44 / 2 osobom podoba się ten post
Dzień dobry kochani, uf jak gorąco 🥵. Wczytałam się w posty Gusi. Przypomniałam sobie jak kiedyś powiedziałam nie jeżdżę do leżących, no właśnie nigdy nie mów nigdy. Stan podopiecznej się zmieniał i zapytała mi się co będzie jak już przyjdzie to najgorsze , czy zostanę z Nią. No i przyszło w kwietniu ubiegłego roku. Syn oraz córka zapytali wówczas czy dam radę zostać do końca. Podzieliliśmy obowiązki i robiliśmy co w naszej mocy, by mogła godnie odejść. Miłego dnia 😺