Powitajki przy kawie 81

25 czerwca 2026 09:57 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry,przed nami kolejny,upalny dzień . Od wczoraj pielęgnacja seniora odbywa się w łóżku . Senior jeszcze się broni,jeszcze chce siadać na krzesło toaletowe,jedna osoba nie jest w stanie tego zrobić . Fizycznie. Ciało ,kończyny nie słuchają głowy,wszystko sztywne,brak siły w dłoniach i nogach. Kto zajmował się takimi podopiecznymi,w końcówce chyba już życia,wie,jak jest ciężko. Ja jestem zielona w tym temacie,to mój pierwszy taki przypadek,uczę się wszystkiego. Mam dobrą nauczycielkę . Odwołuję wszystkie swoje komentarze,te narzekające,pod adresem nocnej. To,że praca w teamie nie jest jej atutem,to,że do innych prac domowych nie ma drygu,nie ma znaczenia. Jest tutaj do nocnej opieki,a to robi profesjonalnie. 20 lat doświadczenia w  pracy w szpitalach i hospicjum,przeważnie na nocne zmiany,to jej atut. Jest profesjonalistką. Ogromny szacunek dla jej i wszystkich tych,którzy tę pracę wykonują.
Dibrego dnia życzę 
25 czerwca 2026 16:53 / 2 osobom podoba się ten post
Dzień dobry nie wiem czy jeszcze żyje . Jestem w najgorętszym miejscu w Polsce czyli na Ziemi Lubuskiej .
Chowajcie się do cienia .:
25 czerwca 2026 17:02 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

Że musi wołać,bo nie chce zrobić w pampersa i tyle.Ręce opadają.

Nie pamięta że był w klopie.
Że mówi do rzeczy to nie oznacza , że nie ma demencji .
Z tym wołaniem to przegrywa  
Nic nie poradzisz , tak już będzie .Ma to w głowie zakodowane .Nawet jak nie będzie pamiętał swojego imienia to będzie wolał .
 
25 czerwca 2026 17:12 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Dzięki,Mleczko:aniolki:. Nie wiem czy potrafię przewidywać ,ale wg mnie,senior gaśnie i myślę ,że Jego dni są policzone. To już nie Betreuung,to opieka paliatywna. A taki stan może trwac długo.Podopieczny nadal nie je,wczoraj cud,wypił cały ,200ml Fresubin. W kilku podejściach oczywiście. Udaje mi się namówić go do picia wody,w ciągu dnia daje radę 1litr wypić . Wczoraj przestał komunikować,że musi do toalety,załatwia się w pampersa. Raz biegunka,raz 2 kupy na dzień. Od wczoraj też pulsometr " nie czuje" palców wskazujących . Kiedy mierzę mu ciśnienie ,ręka bezwładna ,jak ją ułożę ,tak zostaje,nie pomaga. Zresztą w niczym już nie pomaga,nogi zapominają jak się chodzi,ciało wrażliwe na dotyk,mówi,że boli,kiedy dotykam. Przykro mi,bo muszę użyć siły ,żeby pomóc mu wstać ,usiąść ,czy umyć i zadaję tym samym ból . Innego sposobu niestety nie znam:-(. Wczoraj "nocna" chciała mi pomóc zaprowadzić seniora do łóżka,ten się nie zgodził ,akceptuje tylko jedną osobę przy pomocy,najczęściej pada na mnie,takie mam szczęście 😃:-(. Jestem zmęczona,dalej jednak dbam o to,żeby był czysty,pachnący ,nakremowany,zabezpieczony przed odleżynami (tylko leży,albo siedzi) . Nie mogę już jednak jego "wystroić":oczko:,ubieram łatwo zakładające się T-shirty.
Teraz wiem,czemu nie powinno się mówić "ja nigdy". Mówiłam tak,nigdy do leżących,nigdy do całkowicie inkotynentnych,nigdy się na to nie piszę. I nie pisałam się,ale się stało. Robię wszystko,czego ja " nigdy w życiu". A przy tym nie zaniedbuję seniorki,ogarniam parter,wszystko funkcjonuje normalnie. Tylko moje włości nie widziały od ponad tygodnia odkurzacza czy mopa:-(. Wnerwia mnie to,ale...nie mam siły po nocy sprzątać albo wstawać i 5 rano.
Tak więc zapamiętam tę pracę chyba na zawsze. I już chciałam napisać ,nigdy więcej :-),ale kto wie ?:oczko:
Jua miałam wysłać ,a tu nagła przerwa. Senior sam usiadł na łóżku ,spuścił nogi i powiedział,że chce do toalety. Tym razem na toilettenstuhl. Znów podcieranie,mycie pupy,kremowanie i do łóżka . Uff,daliśmy radę ,nawet słuchał moich poleceń i na nie reagował . Tak więc jak widzicie,raz przypływ energii,raz całkowita niemoc :bezradny:

Taka to praca, że nic przewidzieć nie można .Ja mam chyba wyczulony nos . Parkinsona wyczuwalam i śmierć też . 
Nigdy jednak nie uciekłam ani nie zjechałam przed czasem .Odprawiłem sporo podopiecznych na drugą stronę .Jedna tylko sytuacja została mi w pamięci 
.Podopieczny miał wodę w płucach i udusił się .To był horror .
Opiekunka, która zdaje sobie sprawę po co jedzie ,wytrzyma dużo.Ja też zawsze zostawałam do końca a często przedłużałam pobyt .Zmiana na obcą osobę nie działa dobrze na pdp . Współczuję , ale też rozumiem i to w całej rozciągłości 
26 czerwca 2026 05:27 / 3 osobom podoba się ten post
Witam piątkowo.Dzisiaj ma być jeszcze cieplej,o zgrozo.Rano mam wolne a potem przyjedzie Syn zabrać nas na obiad.Ja nie jadę w charakterze goscia,tylko opiekunki,bo musimy zabrać nawet krzesełko toaletowe.No i moja popołudniowa przerwa pójdzie się bimbać tak jak wczorajsza,gdy czekałam za lekarzem.Wam życzę trochę ochłody.
26 czerwca 2026 06:03 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

Witam piątkowo.Dzisiaj ma być jeszcze cieplej,o zgrozo.Rano mam wolne a potem przyjedzie Syn zabrać nas na obiad.Ja nie jadę w charakterze goscia,tylko opiekunki,bo musimy zabrać nawet krzesełko toaletowe.No i moja popołudniowa przerwa pójdzie się bimbać tak jak wczorajsza,gdy czekałam za lekarzem.Wam życzę trochę ochłody.

45 stopni i na obiad jechać. Nawet żebym miała zjeść w domu chleb z masłem to bym nigdzie w taki upał.sama nie wyszła i tym bardziej ciągnąć starego człowieka. Głupek syn. Zamówić do domu i siedzieć na dupie w ten upał. Nierozsądne z jego i Twojej strony Beata. Szkoda zdrowia . Można dostać udaru bo to nie są żarty w taką pogodę. 
26 czerwca 2026 06:16
Dusia1978

45 stopni i na obiad jechać. Nawet żebym miała zjeść w domu chleb z masłem to bym nigdzie w taki upał.sama nie wyszła i tym bardziej ciągnąć starego człowieka. Głupek syn. Zamówić do domu i siedzieć na dupie w ten upał. Nierozsądne z jego i Twojej strony Beata. Szkoda zdrowia . Można dostać udaru bo to nie są żarty w taką pogodę. 

Wiem o tym,Dusia ale nic tu nie wskóram.Już wczoraj przypomniał o tym obiedzie.Na samą myśl,boli mnie już głowa.
26 czerwca 2026 06:18 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Wiem o tym,Dusia ale nic tu nie wskóram.Już wczoraj przypomniał o tym obiedzie.Na samą myśl,boli mnie już głowa.

Syn debil mogę tak napisać i naprawdę nie rozumiem takiego zachowania..cóż mądrości w dzieciach seniorów na próżno szukać. 
26 czerwca 2026 10:45 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Nie pomimo 95 lat nie jest demencyjny.Oczywiście,że z racji wieku coś tam zapomni,przekręci ale ogólnie kumaty.Jutro ma przyjść lekarz i jeśli dziś powtórzy się ta sama sytuacja powiem mu o tym.

Na to wołanie to nie ma leku i nawet jak obieca po rozmowie, że nie będzie wolał , i tak zawoła .
To nie jest złośliwość  .
Tak już jest .
Wiedziałam kiedy podejść do nic nie potrzebującego pod .I nie chodziłam na każde zawołanie .. Opiekunka też człowiek 
Moja jedna z pdp też mnie wolała w nocy . Jak to nie przynosilo dla niej efektu to wolała .Lieber Müller, Nachbar Schmidt, Maria, Hilde  no i nikt nie przychodził . 
Takie cyrki .Wiedziałam, że nic nie potrzebuje tylko wola z przyzwyczajenia .
Wolała do końca .Zaglądałam od czasu do czasu zresztą wg instrukcji córki .
26 czerwca 2026 10:49 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry zanosi sie na armagedon tak około 40 st. C 
Wszystko nagrzane to i temp. będzie wyższa .
Dobrego dnia i chłodu wg potrzeb .
26 czerwca 2026 10:53 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Witam piątkowo.Dzisiaj ma być jeszcze cieplej,o zgrozo.Rano mam wolne a potem przyjedzie Syn zabrać nas na obiad.Ja nie jadę w charakterze goscia,tylko opiekunki,bo musimy zabrać nawet krzesełko toaletowe.No i moja popołudniowa przerwa pójdzie się bimbać tak jak wczorajsza,gdy czekałam za lekarzem.Wam życzę trochę ochłody.

Co oni z tymi obiadami .W taka temp.podroz autem to katastrofa 
Wykończy ojca a potem zostawi tobie pojedzie sobie w lepsze miejsce . 
 
26 czerwca 2026 10:58 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Masz komplet kopii, albo lepiej screenów jak cuś?

Wiem, że pijesz  do mojego wpisu . Nigdy nie wyjeżdżałam gdy pdp był w stanie agonii . Wiedziałam już ja postępować  . Współczułam też nowej że wpadnie jak śliwka . A mnie za bardzo pod włos się nie da , jeżowata jestem . 
26 czerwca 2026 11:09 / 4 osobom podoba się ten post
Dzień dobry opiekunkowo  melduje po długiej nieobecności. Wróciłam do opiekowania sie seniorami 😊. Od wczoraj jestem w Hamburgu u Wolfganga na 2 miesiace. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i nie dajmy się upałom 😊 Małgosia.
26 czerwca 2026 11:11 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry w kolejnym ,gorącym dniu. Pomiędzy 12-17 zalecane jest nie wychodzenie z domu. Ale co tam,syn pdp Maludy zadecydował inaczej i będzie ciągał ojca w czasie lejącego się z nieba żaru do restauracji. A tym samym jego opiekunkę. Cóż,komentarz niepotrzebny.
U mnie jeszcze cisza. Seniorka lubi dłużej pospać,ale za chwilę Ja obudzę . Stan seniora się pogarsza a ja...mam więcej czasu na inne prace. Pdp słabnie z każdym dniem. Wczoraj była lekarka od opieki paliatywnej. Długo siedzieliśmy i rozmawialiśmy we czworo,ona,ja i synowie. Uczestniczyłam w tej rozmowie,bo najwięcej mogłam powiedzieć o stanie pdp,o tym co się zmienia z dnia na dzień
 
26 czerwca 2026 11:22 / 3 osobom podoba się ten post
O jesteście - dzień dobry :) Zamiast kawy lodowata woda gazowana - nie dam rady w przerwie kawy wypic, bo jak zaparzę to po pół godzinie nadal jest gorąca. Moje chłodne spojrzenie nie wystarcza :)
Spokojnego dnia.