29 czerwca 2026 14:51 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978:aniolki:
A jak seniorka teraz ? Czy zdaje sobie sprawę, że seniora nie ma? Pytam bo nie wiem w jakiej zaawansowanej do Wenecji ona jest?
To już nocna zmiana na wolne?
A kto w końcu będzie pracował? " Stała" już tam nie ma co robić raczej?
Seniorka spokojna. Na szczęście Jej choroba pozwala szybko zapomnieć o tym,co się wydarzyło. Ja rozmawiałam z Nią każdego wieczoru,przygotowując na to,co się wydarzy. Była spokojna i pogodzona z sytuacją . Wczoraj coś mnie tknęło ,przysiadłam się do Niej ,bo wydawała się zaniepokojona. Synowie,synowe,dwie opiekunki i jeszcze lekarka z opieki paliatywnej. Opowiedziałam seniorce o co chodzi z tym zamieszaniem,wytłumaczyłam,że Jej mąż nie ma za wiele czasu. Może dziś ,może za kilka dni ,odejdzie od nas. Zapytałam,czy chce iść do niego,może chce coś powiedzieć,że senior nas słyszy,rozumie,tylko mówić już nie może . Chciała. Ze mną . Zostawiłam Ją jednak samą przy łóżku,słyszałam jak mówi do niego. Może 2,może 3 minuty byli ostatni raz ze sobą ,sam na sam. Synowie przejęli dyżur przy ojcu a my,pięć kobiet pojechałyśmy do restauracji,na pożegnalny obiad,bo to nasza,opiekunek,ostatnia niedziela przed wyjazdem. Wróciłyśmy do domu i za minutę senior odszedł.
Nocna opiekunka zostaje do 3 lipca,tak jak ma umowę . To decyzja rodziny,oczywiście za jej zgodą . Jest co robić,pomoże mi w wielu rzeczach. A moja zmienniczka przyjedzie 1 lipca po południu. Spokojnie wprowadzę ją w obowiązki. Praca z sama podopieczną,to czysta przyjemność,zero stresu a o reszcie,czasie sprzątania,zakupach,pauzach czy innych pracach domowych,opiekunka decyduje sama. Czeka na nią bardzo dobre,przyjazne miejsce pracy.