A z czym kojarzysz zapach jesieni ?
A z czym kojarzysz zapach jesieni ?
Po prostu powietrze pachnie inaczej,jakiś taki bardziej wyraźny zapach,czuję jak ziemia pachnie,czuję zapach wilgotnych liści o poranku,tych pod tymi szeleszczącymi. I mam wrażenie,kiedy orzechodzę obok ogródków przydomowych,że wszystkie rośliny pachną bardziej intensywnie,można wyczuć zapach poszczególnych ziół czy innych roślin.
Latem,w czasie upałów też wszystko pachnie,ale inaczej. Słodko,duszno,ciężko wydobyć zapach pojedynczych kwiatów

Hej hej ....:) . Zapach jaki mi się ewidentnie kojarzy jesiennie- to Violet Blonde Toma Forda- ma właśnie tę jesienną goryczkę. Czytając was wzięło mnie na sentymenty- gdzie te lata gdy się do lasu nie tylko po grzyby jeżdziło...zazdroszczę energii :) .
Natomiast ja byłam króciótko w Polsce, bo aż dni trzy. Właśnie wracam ICE :-) i w Zurychu będę o 10 tej. Dzielę się z wami kawą , wprawdzie nie Sirocco, ale ujdzie . W razie czego zakładam , że kibelek macie niedaleko.


No to "ich muß" koniecznie do perfumerii się wybrać i tę fioletową blondi poniuchać :-). Nie znam. Wróciłam z zakupów,za ciepło się ubrałam. Przed wyjściem było jeszcze rześko,a jak wyszłam ze sklepu to goronc się zrobił. Nie chciało mi się bluzy w ręce targać,to tylko się rozpięłam i jeszcze plecakiem dogrzałam:kropla potu:. Uff...,piękną mamy jesień.
Wierzę że dotarłaś do domku szybko,bezpiecznie i przyjemnie :kwiatek dla ciebie2:

Dzień dobry Opiekunkowo ☕ 🥐 ☕ 🌻
Ale się dzisiaj nabierałam , bo przed zmianą seniorka chce wszystko ogarnąć :-)
Gusiu czy Ty jesteś w Duesseldorf IE 🤗 i nas też padało , grzmiało tylko nie błyskało :chaplin:
Dzień dobry,o siódmej jeszcze ciemno,dzień obudził mnie nie słońcem,niestety,tylko warkotem śmieciarki opróżniającej pojemniki na śmieci. Robi się już coraz jaśniej,niebo zapowiada jednak szary dzień. Szkoda,bo przy ładnej pogodzie wychodzę z seniorką na spacer,a te z 10 minut wydłużyły się już nawet do pół godziny w niektóre dni. Obie zdajemy sobie sprawę,jak ważny jest ruch, przy cukrzycy bardzo ważny. Nadrabiamy to spacerami po mieszkaniu,wchodzeniu po schodach na piętro,ale ile tak można :-(. Nie zawsze pdp ma ochotę na takie dreptanie bez celu. Poprzedzam je pogadanką :oczko:,tłumaczeniem wykresów na apce no i koniecznie musi być nagrodzona jakimś smakołykiem :-). Są to najczęściej owoce,rodzaj zależy od poziomu cukru. Dobre i to,przy okazji i ja się ruszam więcej,zamiast siedzieć przed telewizorem czy ekranem tableta. Dzisiaj planuję tylko powycierać kurze na parterze,odkurzyć i po obiedzie umyć podłogę w kuchni i łazience. Jeszcze po małe zakupy do Rewe wyskoczyć i to chyba wszystko. Może jeszcze wyskoczę do centrum,widziałam fajne spodnie,sztruksowe,w C&A i w jakimś jeszcze innym sklepie,ale nie chciało mi się wtedy mierzyć . Podobał mi się czekoladowy brąz albo ecru,są też w innych kolorach. No to się zbieram i nowy dzień trzeba zacząć. Przyjemnego piątku życzę :angel3: