Powitajki przy kawie 81

18 maja 2026 13:35 / 2 osobom podoba się ten post
Dzień dobry opiekunowo w nowym tygodniu miłego popołudnia wszystkim 
21 maja 2026 15:51 / 1 osobie podoba się ten post
Dzień dobry opiekunowo w czwartek przy kawusi miłego popołudnia wszystkim 
21 maja 2026 19:36 / 4 osobom podoba się ten post
Dobry wieczór w pogodny czwartek . Muszę się publicznie przyznać do uczucia brzydkiego, ale ludzkiego. Zazdroszczę Joli.
Nie samej pracy, bo opiekę już przerabiałam i na razie dziękuję, mój organizm nie tęsknię za  lodówkami cudzych rodzin i pytaniami, gdzie leżą jakieś srebra , których nikt wieki nie widział.
Zazdroszczę jej lokalizacji w Thun 
Jola od niedawna pracuje tam jako opiekunka, choć bardziej pasowałoby powiedzieć: gospodyni od spokojnego, dobrze ułożonego życia. Senior, którym się zajmuje, to były szwajcarski biznesmen. Warunki ma godne, całe piętro domu dla siebie, weekendy wolne, budżet na zakupy taki, że człowiek nie musi patrzeć na jogurt jak na decyzję inwestycyjną. Dziadek na jedzeniu nie oszczędza, a Jolia lubi się wykazać kulinarnie, do czego ma pełną swobodę i niebagatelny budżet na zakupy. 
Do tego jeździ z nim po kawiarniach, gdzie spotyka się ze znajomymi. I tu następuje małe zaskoczenie dla tych, którzy uważają, że każdy Szwajcar rodzi się z  kołkiem wiadomo gdzie . Otóż nie. Towarzystwo normalne, żywe, pogodne. Kołek najwyraźniej wolał kogoś innego . Spędziłam tam weekend znaczy w Thun i muszę powiedzieć ,że  Thun ma w sobie coś, czego Zurych często nie ma - przytulność i życie tu się toczy spokojniej .
 Woda w Aare jest tak  turkusowa jakby ktoś przesadził z filtrem, stare uliczki, mosty, kawiarnie, zamek nad dachami, kwiaty w donicach i ten spokojny szwajcarski porządek, który tym razem nie wygląda jak dyscyplina, tylko jak dobrze ustawiona scenografia do odpoczynku.
Wróciłam z tego weekendu naładowana jak telefon po nocy pod ładowarką. Od poniedziałku, jako skromna IT testerka w Zurychu, rzuciłam się więc w wir obowiązków. Czyli w błędy, taski,postman, jiry,  zgłoszenia, poprawki i inne uroki współczesnej cywilizacji, która najpierw tworzy system, potem dziwi się, że nie działa, a na końcu pyta testera, czy mógłby to jakoś ładniej opisać.No więc opisuję ładnie: Jola ma dobrze. Thun jest piękne. Ja zazdroszczę umiarkowanie, kulturalnie , ale  bez zamiaru pakowania walizki. 
Odbyłyśmy jeszcze rejs statkiem po jeziorze do St.Beatus Hoelen. Pozmniejszam fotki i wrzucę, a jest na co popatrzeć. 
Spokojnego wieczoru i miłej pracy dziewczynom na posterunku i tym w domu też . 
 
Muszę zrobić przytyk Maludzie. Gdzież ona teraz jak ruch zwalnia, no gdzie? :))))
 
 
22 maja 2026 09:25 / 1 osobie podoba się ten post
Dzień dobry ooiekunkowo, miłego piąteczku życzę. Pogoda piękna ☀️
22 maja 2026 20:14 / 2 osobom podoba się ten post
Dobry wieczór Opiekunkowo 🐰 🌻 
Prawie tydzień w domu, odespalam. Teraz cAs  poszukać sukienki na ślub siostrzenicy. 5 czerwca. 
Od powrotu do domu jakoś tak w nocy budzę się albo mi się śni , że jestem nadal w pracy i nie wiem czy wstaje jak w niedzielę czy jest tydzień? Nigdy mi się to nie zdarzało. 
23 maja 2026 20:52 / 1 osobie podoba się ten post
Dzień dobry czy już wieczór jak kto woli .
Spokoju życzę w ten majowy wieczór .♥️
24 maja 2026 08:53 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry sucho na forum jak w moim ogrodzie , czas trochę ożywić .Pogoda u nas piękna ale nie dla mnie, nie lubię upałów. Lubię deszczyk majowy, mokro pod stopami i mgiełkę z rana .
Wam życzę spokojnego dnia .
24 maja 2026 09:01 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Może nie przepadło wszystko - mam nadzieję , że telefon znalazłaś, a jeśli nie to konfigurując nowy zaloguj sie na to samo googlowskie konto. Powinno się zsynchronizować . 
 
Witam wszystkich od razu . 

Taki miszcz 😆 to ja nie jestem . Ale poradziłam sobie najgorzej było z Watsapem . 😃Wytrzymałam długo bez telefonu , bo jeszcze inne wybryki miałam w międzyczasie. 
Teraz napawam się tym co lubię .Właśnie skończyłam śniadanie ,drzwi tarasowe otwarte , markiza do połowy opuszczona , ogród podlany i czuję intensywny zapach bzu .Mam taki mały krzaczek bzu który całe osiedle objął wonnoscią .
I dobrze mi tak.
24 maja 2026 09:17 / 2 osobom podoba się ten post
Aldonak

Ja swój zostawiłam w krzaczorach nad jeziorem. Przepadł jak kamień w wodzie a obecny telefon figle mi płata. Miłego wtorku wam życzę.☕🍨

Ja nie wiem gdzie zostawiłam grunt ,że odzyskałam .Tel jest na luzie więc każdy może wejść w wykaz połączeń .Dowiedziałam się od mojej siostrzenicy, która mieszka bardzo daleko ode mnie.Ktoś zadzwonił , bo była pierwsza na liście , że zostawia tel.w aptece .Tak też się stało , tylko  podziękować  nie mogłam . Pańi z apteki powiedziała " jakiś pan ' Dodam , że nie czaje tych nowych telefonów, jak dla mnie za dużo funkcji . 
24 maja 2026 09:25 / 3 osobom podoba się ten post
Edytowałam to podciagam .
 
A co z Gusią ma ktoś kontakt ? A może już się pakuje na wyjazd . 
Gusia !!!! Co u Ciebie 🌺🌺🌺
24 maja 2026 10:22 / 1 osobie podoba się ten post
Dzień dobry. Miłego dnia ☀️
24 maja 2026 13:02 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry Opiekunkowo 🥐 ☕ 🌻 
24 maja 2026 22:04 / 2 osobom podoba się ten post
Dobry wieczór, dziś było upalnie, wybrykłam :) się na rower . 
25 maja 2026 10:42 / 2 osobom podoba się ten post
Dzień dobry opiekunkowo, miłego dnia i dbajcie o Siebie 🫶
25 maja 2026 11:55 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Edytowałam to podciagam .
 
A co z Gusią ma ktoś kontakt ? A może już się pakuje na wyjazd . 
Gusia !!!! Co u Ciebie 🌺🌺🌺

Bingo!😀. Tak,walizka czeka w pogotowiu,na kanapie ciągle przybywa "kupek" do zapakowania,ale przed tym czeka mnie ostra segregacja. Jadę tylko na miesiąc ,znam miejsce,wiem czego będę potrzebowała, zabiorę tylko niezbędne rzeczy.żadnych że "może się przyda". Lecę 29 maja,to już najbliższy piątek. Ostatnio z walizką się nie rozstaję,pakuję,lecę,jadę,wracam,rozpakowuję,piorę i znów się pakuję. I taki los czeka mnie do sierpnia a może we wrześniu raz jeszcze gdzieś polecę . 17 maja wróciłam z Turcji,bardzo zadowolona ale chociaż miałam chrapkę na powrót z czekoladową opalenizną,szczególnie na nogach,to skończyło się na złocistym muśnięciu słońcem . Mam alergię,bez 50-tki (filtra) się nie obejdę i jak już plażing,to tylko pod wielkim parasolem,inaczej mocno swędząca wysypka ,czego po pierwszym dniu,nie udało mi się uniknąć. Wyszłam na plażę po rozlokowaniu się w hotelu,późnym popołudniem,było tylko 23 st ,ale musiałam się przekonać,że pełne słońce już nie dla mnie. W piątek pojechałam do siostry,sobotnie popołudnie i wieczór spędziłyśmy u brata a wczoraj miałyśmy cały dzień tylko dla siebie. I to był naprawdę fajny dzień . Mało malmy okazji i czasu żeby pozbyć tylko we dwie. Popołudnie spędziłyśmy na plaży miejskiej,nie na leżingu na piasku,na spacerze nad brzegiem jeziora,na cupnięciu to tu,to tam. I na gadaniu,gadaniu,o planach,marzeniach i na plotkowaniu oczywiście też . Jestem już w domu,rozejrzałam się po chałupie i aż nie mogę uwierzyć,że tak ją zapuściłam .Zaraz zabieram się za porządki . Nawet na gotowanie szkoda mi czasu,skoczę do "Smakosza",pobliskiego baru,na obiad. I tak aż do piątku będę biegała w pogoni za własnym ogonem,mam nadzieję że dam radę wszystko ogarnąć i go złapię