Seniorka pojedzie z synem i synową do restauracji. Poprosiłam ich o to. W każdą niedzielę jeździliśmy z seniorem,zawsze się na to cieszyła. Niech ma jakieś urozmaicenie. Ja przygotuję seniorowi coś małego,sama zjem pizzę albo coś innego sobie zrobię . Nie lubię odgrzewanych ,restauracyjnych obiadów,powiedziałam,żeby nic mi nie przywozili. Po południu rodzinna kawa. Druga synowa przywiezie ciasto. Jeszcze nie wiem,czy zostanę z nimi,czy sobie gdzieś pójdę
