Ile do koperty na Pierwszą Komunię Świętą?

02 czerwca 2026 13:52 / 1 osobie podoba się ten post
Hej wszystkim! Nurtuje mnie pewna życiowa kwestia przy okazji zbliżających się komunii. Próbuję podpytać u siebie w rodzinie, ale nikt nie mówi wprost i nie mogę dojść do prawdy, a przecież nie chcę popełnić gafy.
Napiszcie mi proszę tak szczerze i konkretnie: ile w tym roku dajecie do koperty albo jakiej wartości prezenty kupujecie na Pierwszą Komunię Świętą?
Doskonale zdaję sobie sprawę, że to wszystko zależy od mnóstwa czynników, na przykład:


Czy impreza jest organizowana w domu, czy w wynajętej restauracji


Jaki jest stopień pokrewieństwa (wiadomo, że chrzestny daje inaczej niż wujek czy ciocia)


Czy idzie się samemu, czy z osobą towarzyszącą


Ale proszę was o konkrety, żebym miała jakiś racjonalny punkt odniesienia. Ile to teraz wychodzi w przeliczeniu na jedną osobę, żeby chociaż pokryć ten słynny "talerzyk" i żeby dziecku jeszcze coś z tego zostało w ramach prezentu?
Pytam też dlatego, że przy naszym zawodzie opiekunki w rodzinie bywa różnie, czasem niektórzy bliscy patrzą na nas przez pryzmat tego, że zarabiamy w euro i oczekują cudów, a ja po prostu chcę wiedzieć, jak to w tym roku realnie i normalnie wygląda.
Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź z konkretnymi kwotami, z góry dziękuję!
06 czerwca 2026 15:24
A jakie zwyczaje panują w rodzinie ?Nie  ma przepisów ani norm. Dają auta, rowery , hulajnogi . U dziecka prezentem się przychylności nie zaskarbi a jak już ,to na krótko . 
Kontakt jest ważny .
06 lipca 2026 10:19 / 1 osobie podoba się ten post
Mleczko

A jakie zwyczaje panują w rodzinie ?Nie  ma przepisów ani norm. Dają auta, rowery , hulajnogi . U dziecka prezentem się przychylności nie zaskarbi a jak już ,to na krótko . 
Kontakt jest ważny .

Mleczko, masz absolutną rację kontakt z dzieckiem i relacje są najważniejsze, tego żadne euro nie kupi i w pełni się z Tobą zgadzam. Prezent cieszy chwilę, a pamięć zostaje.
Ale wiesz, jak to jest w życiu... Relacje relacjami, a uroczystość kosztuje i jako gość po prostu chcę się zachować z klasą i nie narobić rodzicom dziecka długu tym moim "talerzykiem" w restauracji. Szczególnie że u mnie w rodzinie i tak patrzą na mnie przez pryzmat tych nieszczęsnych euro, jakbym co najmniej miliony stamtąd przywoziła. Dlatego tak bardzo zależy mi na zbadaniu realiów  ile teraz wypada włożyć, żeby nie przesadzić w żadną stronę (ani nie wyjść na sknerę, ani nie zgrywać milionerki).
06 lipca 2026 11:55 / 1 osobie podoba się ten post
Luiza65

Hej wszystkim! Nurtuje mnie pewna życiowa kwestia przy okazji zbliżających się komunii. Próbuję podpytać u siebie w rodzinie, ale nikt nie mówi wprost i nie mogę dojść do prawdy, a przecież nie chcę popełnić gafy.
Napiszcie mi proszę tak szczerze i konkretnie: ile w tym roku dajecie do koperty albo jakiej wartości prezenty kupujecie na Pierwszą Komunię Świętą?
Doskonale zdaję sobie sprawę, że to wszystko zależy od mnóstwa czynników, na przykład:


Czy impreza jest organizowana w domu, czy w wynajętej restauracji


Jaki jest stopień pokrewieństwa (wiadomo, że chrzestny daje inaczej niż wujek czy ciocia)


Czy idzie się samemu, czy z osobą towarzyszącą


Ale proszę was o konkrety, żebym miała jakiś racjonalny punkt odniesienia. Ile to teraz wychodzi w przeliczeniu na jedną osobę, żeby chociaż pokryć ten słynny "talerzyk" i żeby dziecku jeszcze coś z tego zostało w ramach prezentu?
Pytam też dlatego, że przy naszym zawodzie opiekunki w rodzinie bywa różnie, czasem niektórzy bliscy patrzą na nas przez pryzmat tego, że zarabiamy w euro i oczekują cudów, a ja po prostu chcę wiedzieć, jak to w tym roku realnie i normalnie wygląda.
Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź z konkretnymi kwotami, z góry dziękuję!


U mnie w rodzinie przyjęło się teraz tak: jako dalsza ciotka (idąc z mężem do restauracji) daję do koperty 500-600 zł, żeby spokojnie pokryć "talerzyk" i coś dziecku zostało. Gdybym szła sama, 400 zł w zupełności wystarczy. Chrzestni czy dziadkowie to oczywiście inna bajka, tam kwoty są wyższe albo kupuje się konkretny prezent.
Daję tyle, na ile mnie stać i nie zamierzam się zapożyczać ani nikomu nic udowadniać tylko dlatego, że pracuję za granicą.
Ktoś ma podobne stawki w tym roku?