Hej wszystkim! Nurtuje mnie pewna życiowa kwestia przy okazji zbliżających się komunii. Próbuję podpytać u siebie w rodzinie, ale nikt nie mówi wprost i nie mogę dojść do prawdy, a przecież nie chcę popełnić gafy.
Napiszcie mi proszę tak szczerze i konkretnie: ile w tym roku dajecie do koperty albo jakiej wartości prezenty kupujecie na Pierwszą Komunię Świętą?
Doskonale zdaję sobie sprawę, że to wszystko zależy od mnóstwa czynników, na przykład:
Czy impreza jest organizowana w domu, czy w wynajętej restauracji
Jaki jest stopień pokrewieństwa (wiadomo, że chrzestny daje inaczej niż wujek czy ciocia)
Czy idzie się samemu, czy z osobą towarzyszącą
Ale proszę was o konkrety, żebym miała jakiś racjonalny punkt odniesienia. Ile to teraz wychodzi w przeliczeniu na jedną osobę, żeby chociaż pokryć ten słynny "talerzyk" i żeby dziecku jeszcze coś z tego zostało w ramach prezentu?
Pytam też dlatego, że przy naszym zawodzie opiekunki w rodzinie bywa różnie, czasem niektórzy bliscy patrzą na nas przez pryzmat tego, że zarabiamy w euro i oczekują cudów, a ja po prostu chcę wiedzieć, jak to w tym roku realnie i normalnie wygląda.
Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź z konkretnymi kwotami, z góry dziękuję!
