Aj tam, aj tam. Blus ogrodowo-domowy to coś nowego. Trzeba w nim siedzieć, żeby poczuć ( albo mieć jak wolisz ) a Ty nie masz czasu, bo ciągle gdzieś jedziesz.
Aj tam, aj tam. Blus ogrodowo-domowy to coś nowego. Trzeba w nim siedzieć, żeby poczuć ( albo mieć jak wolisz ) a Ty nie masz czasu, bo ciągle gdzieś jedziesz.
No bo to moj buss-luss.
No bo to moj buss-luss.
No wiesz !!! Mając do wyboru ogród-bluss wybrać buss-bluss ;-/// Mleczko, co z Tobą ?? Aż tak lubisz wąchac benzynę ??
Na luzie benzyną nie pachnie.
Zastanawiam się nad moimi nałogami. Papierosów się pozbyłam po prawie 1,5 roku walki z nimi. Alkohol piję okazjonalnie. Długo mogę go nie dotykać i nie potrzebuję go do życia. Ale mam dwie przyjaciółki, z którymi miewamy "nocne Polaków rozmowy" i wtedy pozwalamy sobie. Ale te noce zdarzają się 2-3 razy w roku. Dla mnie do przyjęcia. No może lody - lubię je. Inne nałogi mi się nie podobają.
Niedługo to już nie będę się miała nad czym zastanawiać,alkohol też tylko okazjonalnie,cigaretów już się prawie pozbyłam.Dzięki e-fajce pojełam,że palenie u mnie ma tylko formę nawyku,ot takie kompulsywne zachowanie.Kiedy przełamalam nawyk,to i bez e-fajki sobie radzę,analogi drastycznie zredukowały się właściwie same,i już nie odczuwam jakiejś nagłej potrzeby,aby po faja sięgać,wszystko jedno jakiego.No i tak se myślę,że co,to ja już teraz jak mniszka bez nałogów zostanę?????;)
Na luzie benzyną nie pachnie.
Święta droga przed nami - haha. Trzeba coś znaleźć i to czym prędzej ;-)))
Niedługo to już nie będę się miała nad czym zastanawiać,alkohol też tylko okazjonalnie,cigaretów już się prawie pozbyłam.Dzięki e-fajce pojełam,że palenie u mnie ma tylko formę nawyku,ot takie kompulsywne zachowanie.Kiedy przełamalam nawyk,to i bez e-fajki sobie radzę,analogi drastycznie zredukowały się właściwie same,i już nie odczuwam jakiejś nagłej potrzeby,aby po faja sięgać,wszystko jedno jakiego.No i tak se myślę,że co,to ja już teraz jak mniszka bez nałogów zostanę?????;)
Kupiłam bardzo dojrzałe morele robię dzisiaj knedle.Sa pyszne troszke dluzej musza postac pod pokrywka po zdjeciu z ognia.Do tego na talerz łyżka dżemu z moreli- pychota. Tylko tym razem zrob z dwoch pudełek.Uzalezniam sie od nich.
O,to zaraz do miasta polecę kupić morele.Ostatnim razem,to zrobiłam knedle z kilogramowego wiaderka twarogu i wszystkie zostały zjedzone.No nic,zrobię z 1,5 kg:)
Znalazłam,jesteśmy uzależnione od komputra;)Ulżyło mi;)
Ja u mnie dorzucam kawę i papierosy do Twojego zestawu. Sam internet jakiś taki samotny się czuł :PPPPP