Dlaczego jestem opiekunką / opiekunem?

26 października 2013 23:22 / 1 osobie podoba się ten post
Nie wszyscy muszą swoje pociechy na studia wysyłać. A szkoda, bo nawet przejście uczelnianym korytarzem daje dużo.
Wykształcenie to sprawa osobista każdego człowieka.
Jedni chcą inni nie. Wolny kraj, każdemu wolno wielie.
Ale nie wolno nikomu ubliżać. Nawet jeśli się usiłuje to robić w białych rękawiczkach.A już zaczepianie kogoś to inna bajka. Może nieraz należałoby się zastanowić, czy to wypada.
26 października 2013 23:22 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Moja przyjaciółka pracuje w starostwie.

10 lat temu postawiono im warunek, kto chce pracować musi mieć wyższe, choćby AWF.
Nieważne 20 lat doświadczenia, musi być papier.
I co, większośc poszła na zaoczną politologię, zupełnie nie zwiazaną z zawodem, bo było najłatwiej się dostać.
Koleżnka zrobiła magistra, ,mówi, 5 wyjęte lat z życiorysu.
Co wekend wyjazd na dwa dni na studia, poniedziałki przechlapane, a gdzie rodzina.

Paranoja, ale dzięki temu pracuje nadal, tylko jak przyszła nowa miotła zrobiła redukcję i z kierownika referatu jest szeregowym pracownikiem, bo zlikwidował jej wydzial i parę innych.

Niestety takie przykłady można mnożyć na każdym kroku. Sama znam co najmniej kilka takich osób, pracowały po 20 lat wczesniej i było dobrze ze średnim wykształceniem np w banku, a później w obawie przed utratą pracy robiły studia. Nadal robia to co robiły, lepiej? oczywiście że nie.
26 października 2013 23:23
Nie no - zawodówki chyba zawsze były. Przynajmniej odkąd ja pamiętam. A reszcie mogę tylko przyklasnąć. Sas-ance również.
26 października 2013 23:25 / 3 osobom podoba się ten post
IGGA

Nie wszyscy muszą swoje pociechy na studia wysyłać. A szkoda, bo nawet przejście uczelnianym korytarzem daje dużo.
Wykształcenie to sprawa osobista każdego człowieka.
Jedni chcą inni nie. Wolny kraj, każdemu wolno wielie.
Ale nie wolno nikomu ubliżać. Nawet jeśli się usiłuje to robić w białych rękawiczkach.A już zaczepianie kogoś to inna bajka. Może nieraz należałoby się zastanowić, czy to wypada.

Igga proszę Cię rozwiń swoją myśl. Chodzi mi o zdanie "A szkoda, bo nawet przejście uczelnianym korytarzem daje dużo". Ja prosta kobieta jestem nie bardzo rozumiem.
26 października 2013 23:27 / 3 osobom podoba się ten post
IGGA

Nie wszyscy muszą swoje pociechy na studia wysyłać. A szkoda, bo nawet przejście uczelnianym korytarzem daje dużo.
Wykształcenie to sprawa osobista każdego człowieka.
Jedni chcą inni nie. Wolny kraj, każdemu wolno wielie.
Ale nie wolno nikomu ubliżać. Nawet jeśli się usiłuje to robić w białych rękawiczkach.A już zaczepianie kogoś to inna bajka. Może nieraz należałoby się zastanowić, czy to wypada.

IGGA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Hallo,czego Ty szukasz,bo kurde nierozumiem,powiedz poszukamy razem:(
Przesadzasz,Ty masz jakis problem?Ciagle dajesz do zrozumienia ,ze jestes atakowana.
Nie jestes Ksiezniczka,Wszyscy sobie tutaj rozmawiamy i z Toba tez,.a Ty odrazu obraza MAJESTATU.
Grzecznie probowalam rozkruszyc nieprzyjemna sytuacje,a Ty dalej.
IGGA,idz moze spac,jutro bedzie nowy dzien i inaczej bedziemy widziec pewne sprawy i sytuacje:)
I nie obrazaj sie,bo nie ma powodu:)
26 października 2013 23:32 / 1 osobie podoba się ten post
Hogatko, a dlaczego nie mogę sobie tu posiedzieć i poczytać. O co chodzi? To jest prywatne forum? coś się zmieniło?
A dlaczego ty coś usiłujesz? Nie rozumiem. :)
26 października 2013 23:35
IGGA

Hogatko, a dlaczego nie mogę sobie tu posiedzieć i poczytać. O co chodzi? To jest prywatne forum? coś się zmieniło?
A dlaczego ty coś usiłujesz? Nie rozumiem. :)

Dla mnie kochana,to mozesz siedziec do rana i nawet o godzine dluzej:)
Tylko ,ja mam wrazenie,ze jestes ciagle nie zadowolona.Nie ma potrzeby,dyskutujmy,ale sie nie obrazajmy:)
 
26 października 2013 23:40 / 1 osobie podoba się ten post
IGGA

Nie wszyscy muszą swoje pociechy na studia wysyłać. A szkoda, bo nawet przejście uczelnianym korytarzem daje dużo.
Wykształcenie to sprawa osobista każdego człowieka.
Jedni chcą inni nie. Wolny kraj, każdemu wolno wielie.
Ale nie wolno nikomu ubliżać. Nawet jeśli się usiłuje to robić w białych rękawiczkach.A już zaczepianie kogoś to inna bajka. Może nieraz należałoby się zastanowić, czy to wypada.

IGGA odnosze wrażenie że chcesz abyśmy sie przyznały że ci ubliżamy, dyskredytujemy...w białych . czarnych czy pomaranczowych rękawiczkach :) Nie...Sama zaczepilaś temat. tak sie złożyło ze mamy odmienne zdanie od twojego...i wcale nie jest to inkwizycja, nie lapiemy czarownic (Hogata to nie do ciebie) ....Przechodzilam uczelnianym korytarzem nie raz....i nic mi nie dalo....ale to że w swoim życiu stalam po jednej i drugiej strony katedry...dało bardzo wiele :) Masz rację...wykształcenie to osobista sprawa kazdego człowieka...jedni chcą wiedziec wiecej, inni nie mają takiej potrzeby. Tylko dlaczego człowiek z wyższym wykształceniem, ma zastępowac wieloletniego pracownika, z dużym doświadczeniem? Dlaczego pielegniarka MUSI miec studia żeby pracowac ale ma sie to nijak do jej pensji? Ja wiem...to nie do ciebie pytania...Ale własnie z tych powodów jest taka nasza reakcja ( przepraszam ze mówie "nasza" bo może ktos mysli inaczej) 
I jeszcze jedno...ani mnie...ani ja swojej córki nie wysyłałam na studia. Ani mnie ani ja swojej córce nie wybieralam szkoły. Tak jak moi rodzice tak i ja mowie. Moje dziecko nie uczy sie dla mnie tylko dla siebie. Wybór szkoły i ew "co dalej" należy tylko do mojego dziecka. To jego życie. ja mogę doradzic, powiedziec swoje zdanie...i na tym koniec :))
26 października 2013 23:41
wichurra

Nie no - zawodówki chyba zawsze były. Przynajmniej odkąd ja pamiętam. A reszcie mogę tylko przyklasnąć. Sas-ance również.

Były ale zlikwidowano :) Pojawiły sie tzw licea profilowane....no chyba że jestem z tyłu za murzynami :))
26 października 2013 23:45
To chyba jesteś trochę z tyłu:):)
Pojawiły się licea profilowane, ale zawodówki nadal były.
Uczyłam w tym czasie w Zespole Szkół Politechnicznych i uczyłam tam i klasy techniczne, klasy liceum profilowanego i klasy zawodówki.
26 października 2013 23:47
Zawodówki były i są. Nic nie likwidowano :)
26 października 2013 23:48
wichurra

To chyba jesteś trochę z tyłu:):)
Pojawiły się licea profilowane, ale zawodówki nadal były.
Uczyłam w tym czasie w Zespole Szkół Politechnicznych i uczyłam tam i klasy techniczne, klasy liceum profilowanego i klasy zawodówki.

Wichura wybacz starej kobiecie i dzieki za oświecenie :) Tylko o tych zawodówkach to zupełnie cicho sie zrobilo....przynajmniej na 35 uczniów w klasie mojej córki nikt do niej nie poszedł...
26 października 2013 23:48
Talent?To juz jesz piekne.
Ci co teraz koncza studia prywatne,czesto sa albo dzieckami bogatych rodzicow,albo sami zapier.....ja i za semestry placa(rzadko ,albo wcale nie bywajac na wykladach).
26 października 2013 23:49
Asik

Wichura wybacz starej kobiecie i dzieki za oświecenie :) Tylko o tych zawodówkach to zupełnie cicho sie zrobilo....przynajmniej na 35 uczniów w klasie mojej córki nikt do niej nie poszedł...

Zawodowka jest:)Jeszcze,ale jak dlugo?Chyba nie dlugo:(
26 października 2013 23:51
Asik. Nie przeceniaj siebie. Gdyby mi tu ktos ubliżał to nie byłoby mnie tutaj. Nie pozwoliłabym sobie na coś takiego.
Więc nie wiem dlaczego masz takie skojarzenia.Pisałam z Tobą o szkolonictwie, pamiętam że jesteś z zawodu nauczycielką. Nie włączyła się dziś do rozmowy Wichura też nauczycielka, a szkoda bo bardzo sobie ją cenię.
Wieczór uważam za sympatyczny. Natomiast nie podoba mi sie zachowanie pani, która zamieszczając swój wpis kieruje go do mnie. Po co?
Nie da się grzeczniej napisać, aby mnie nie zaczepiała. Na forum jest tylko jedna Iga. Nie można tak. Nie potrzebuje też niczyjej pomocy w łagodzeniu sytuacji. :) Miło było.