Stopień znajomości języka przed pierwszym wyjazdem

10 lutego 2014 17:05
scarlet

Mój Opcia zawsze mi zerka przez ramię jak się uczę czegoś
i jak widzi książkę do gramatyki to powtarza,
ze mam się uczyć słówek,
a gramatyka przyjdzie z czasem.
Jest zdania, ze niegramatycznie to oni i tak zrozumieją,
a jak braknie słówka, to już gorzej.
A już kompletnie mam sie nie uczyć tych "der, die, das".

I kogo tu słuchać.

Opcia ma rację :) Ja mówię beż "der"...czasem sie zapytam..czasem powiem ze w j.polskim akurat jest "die".Ale moje Skarby to nie tylko poprawiają mnie ( gramatyka) ale wymowę też. A ile czasem sie naśmieją :) No ale pojętna jestem uczennica i za kolejnym razem juz jest ok. Skarb sie tylko uśmiecha...że mówię poprawnie.
10 lutego 2014 17:10
a jak odmieniacie słowa przez przypadki jak nie znacie czy der, czy die, czy das?
10 lutego 2014 17:19
filip

a jak odmieniacie słowa przez przypadki jak nie znacie czy der, czy die, czy das?

W odmianie rodzajnik pozostaje zawsze ten sam, zmieniaja sie końcówki(a zazwyczaj jest to schemat) i czasami zmieniaja sie literki w samym tzw. temacie odmienianego wyrazu.
10 lutego 2014 17:23
Impala

W odmianie rodzajnik pozostaje zawsze ten sam, zmieniaja sie końcówki(a zazwyczaj jest to schemat) i czasami zmieniaja sie literki w samym tzw. temacie odmienianego wyrazu.

ale jak nie wiesz czy wyraz jest rodzaju meskiego, zenskiego czy nijakiego to gowno zrobisz.
10 lutego 2014 17:26 / 4 osobom podoba się ten post
Oj Filip , gówno zrobię i bez znajomości niemieckiego. To najprostsza sprawa :)
10 lutego 2014 17:28 / 2 osobom podoba się ten post
emilia

Przepraszam Ciebie, ale opowiadasz bzdury ! 
Mam porownanie, jedna moja corka byla nauczana przez ladnych kilka lat przez Niemca, ktory gramatyke olewal cienkim sikiem, ale ani slowa po polsku na lekcjach nie bylo. Starsza ona - nauczyla sie niemieckiej mowy perfekt w mowie i pismie, gramatyka przyszla pozniej.
Mlodsza, obecnie I klasa liceum. Od podstawowki niemiecki w szkole - ona ma paniczny strach przed mowieniem, trzydziesci razy sie zastanawia, czy aby poprawnie !!! Bo na lekcjach wlasnie nic tylko gramatyka, gramatyka, ZERO rozmow i glosnego czytania. Ma z niemieckiego czasem 5, czasem 6, ale bywala u mnie w DE i tu - problem straszliwy, jak ma z siebie cos powiedziec ! Nauczycielka od angielskiego ma wprost przeciwna metode, malo gramatyki, duzo mowienia i jest super !

Przeprosiny przyjęte. :)
 
Gramatyka to gramatyka i od niej nie uciekniesz. Jest to instrukcja obsługi danego języka.
 
Uczenie się języka obcego jest sprawą indywidualną. Jeden szybciej opanuje język poprzez osłuchiwanie się, drugi poprzez uczenie się gramatyki i robienie ćwiczeń. Ale i tak wspólnym mianownikiem pozostaje właśnie gramatyka.
 
Pytanie powinno brzmieć w tym przypadku: czy opiekun powinien mówić, używając hochdeutsch?
 
Moim zdaniem: TAK.
 
Tak samo jak w przypadku języka polskiego. Można uczyć się języka polskiego poprzez przebywanie u różnych ludzi, którzy zamiast "poszedłem" mówią "poszłem", a zamiast "rękoma" mówią "ręcami". I co? Gdy ktoś powie mi, że "poszłem w las", to czy ja go nie zrozumiem? Zrozumiem, ale czy to jest poprawny język polski?
 
Jeżeli ktoś chce pozostać na poziomie "poszłem" i "ręcami", to niech nie uczy się rodzajników. Bo i po co? Jeszcze trochę i pod czaszką mu się zagotuje od tego "der", "die", "das". :)
10 lutego 2014 17:31
betrojer

Przeprosiny przyjęte. :)
 
Gramatyka to gramatyka i od niej nie uciekniesz. Jest to instrukcja obsługi danego języka.
 
Uczenie się języka obcego jest sprawą indywidualną. Jeden szybciej opanuje język poprzez osłuchiwanie się, drugi poprzez uczenie się gramatyki i robienie ćwiczeń. Ale i tak wspólnym mianownikiem pozostaje właśnie gramatyka.
 
Pytanie powinno brzmieć w tym przypadku: czy opiekun powinien mówić, używając hochdeutsch?
 
Moim zdaniem: TAK.
 
Tak samo jak w przypadku języka polskiego. Można uczyć się języka polskiego poprzez przebywanie u różnych ludzi, którzy zamiast "poszedłem" mówią "poszłem", a zamiast "rękoma" mówią "ręcami". I co? Gdy ktoś powie mi, że "poszłem w las", to czy ja go nie zrozumiem? Zrozumiem, ale czy to jest poprawny język polski?
 
Jeżeli ktoś chce pozostać na poziomie "poszłem" i "ręcami", to niech nie uczy się rodzajników. Bo i po co? Jeszcze trochę i pod czaszką mu się zagotuje od tego "der", "die", "das". :)

stimmt so
10 lutego 2014 17:33 / 1 osobie podoba się ten post
betrojer

Przeprosiny przyjęte. :)
 
Gramatyka to gramatyka i od niej nie uciekniesz. Jest to instrukcja obsługi danego języka.
 
Uczenie się języka obcego jest sprawą indywidualną. Jeden szybciej opanuje język poprzez osłuchiwanie się, drugi poprzez uczenie się gramatyki i robienie ćwiczeń. Ale i tak wspólnym mianownikiem pozostaje właśnie gramatyka.
 
Pytanie powinno brzmieć w tym przypadku: czy opiekun powinien mówić, używając hochdeutsch?
 
Moim zdaniem: TAK.
 
Tak samo jak w przypadku języka polskiego. Można uczyć się języka polskiego poprzez przebywanie u różnych ludzi, którzy zamiast "poszedłem" mówią "poszłem", a zamiast "rękoma" mówią "ręcami". I co? Gdy ktoś powie mi, że "poszłem w las", to czy ja go nie zrozumiem? Zrozumiem, ale czy to jest poprawny język polski?
 
Jeżeli ktoś chce pozostać na poziomie "poszłem" i "ręcami", to niech nie uczy się rodzajników. Bo i po co? Jeszcze trochę i pod czaszką mu się zagotuje od tego "der", "die", "das". :)

wiesz co - Ciebie wybrałam na kozła ofiarnego  i będe ciebie gnębić jeszcze przez 4 dni - bo potem urlop - i gównianymi sprawami się nie zajmuję !!!!
10 lutego 2014 17:41 / 11 osobom podoba się ten post
Kali kochać
Kali zjeść
Tyle umiem
No i cześć
Wiedza spłynie
Na mnie
"W praniu"
Przy obiedzie
Lub śniadaniu
Wiec nie spinam
Się szalenie
Parcia nie mam
Na uczenie
Der,die,das
Wcale nie umiem
Grunt,że gadam
I rozumiem
A że niezbyt
Gramatycznie
Dziadek twierdzi
Że prześlicznie:):):)
10 lutego 2014 18:31
betrojer

Przeprosiny przyjęte. :)
 
Gramatyka to gramatyka i od niej nie uciekniesz. Jest to instrukcja obsługi danego języka.
 
Uczenie się języka obcego jest sprawą indywidualną. Jeden szybciej opanuje język poprzez osłuchiwanie się, drugi poprzez uczenie się gramatyki i robienie ćwiczeń. Ale i tak wspólnym mianownikiem pozostaje właśnie gramatyka.
 
Pytanie powinno brzmieć w tym przypadku: czy opiekun powinien mówić, używając hochdeutsch?
 
Moim zdaniem: TAK.
 
Tak samo jak w przypadku języka polskiego. Można uczyć się języka polskiego poprzez przebywanie u różnych ludzi, którzy zamiast "poszedłem" mówią "poszłem", a zamiast "rękoma" mówią "ręcami". I co? Gdy ktoś powie mi, że "poszłem w las", to czy ja go nie zrozumiem? Zrozumiem, ale czy to jest poprawny język polski?
 
Jeżeli ktoś chce pozostać na poziomie "poszłem" i "ręcami", to niech nie uczy się rodzajników. Bo i po co? Jeszcze trochę i pod czaszką mu się zagotuje od tego "der", "die", "das". :)

Wiesz, mnie te rodzajniki wchodza zupelnie inaczej i odmiana tez. Ale kazdy ma swoj sposob, byle skuteczny. Do regulek zawsze wstret mialam i mam.
10 lutego 2014 18:37 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Wiesz, mnie te rodzajniki wchodza zupelnie inaczej i odmiana tez. Ale kazdy ma swoj sposob, byle skuteczny. Do regulek zawsze wstret mialam i mam.

A ja kocham regułki - od zawsze. jestem inżynierem, moim sposobem na naukę języka są właśnie regułki, gramatyka. Moje zwoje mózgowe własnie tak funkcjonują.
10 lutego 2014 18:40 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

A ja kocham regułki - od zawsze. jestem inżynierem, moim sposobem na naukę języka są właśnie regułki, gramatyka. Moje zwoje mózgowe własnie tak funkcjonują.

Toz mowie, ze kazdy ma swoj wlasny sposob, ja z kolei jestem z urodzenia humanistyczna dusza i te takie typu fizyka, chemia, hmm, czesc matematyki to dla mnie koszmar. Za to bardzo lubilam zadania z matematyki typu tekstowego.
10 lutego 2014 18:42
Dlatego napisałem wcześniej, że nauka języka obcego jest kwestią tylko i wyłącznie INDYWIDUALNĄ. Wspólny mianownik i tak nadal pozostaje. Gramatyka. :)

Nie wyobrażam sobie, nie znać gramatyki. Jak mógłbym zatem powiedzieć po niemiecku:
- Czy może mi pani pomóc?
- Czy mogę pani pomóc?
- Czy możesz jej pomóc?
- Czy możecie mu pomóc?
- Czy oni (nie) mogą ci pomóc?

Bez gramatyki ani rusz. A to, co powyżej przedstawiłem, to tylko odmiana zaimka osobowego w celowniku. A gdzie jeszcze biernik, zaimki dzierżawcze...
10 lutego 2014 18:43
emilia

Toz mowie, ze kazdy ma swoj wlasny sposob, ja z kolei jestem z urodzenia humanistyczna dusza i te takie typu fizyka, chemia, hmm, czesc matematyki to dla mnie koszmar. Za to bardzo lubilam zadania z matematyki typu tekstowego.

I w tej różnorodności dopatruję się piękna świata.
Ps. Niejeden humanista dzięki mnie zdał przyzwoicie maturę z matematyki.
10 lutego 2014 18:43 / 1 osobie podoba się ten post
Oj, betrojer, wymądrzasz się:)