Za co lubię moją pracę?

28 listopada 2019 09:46 / 2 osobom podoba się ten post
Clio

Konwalia08 /anka1
Zamki, ruiny?.. 
Eeeeee ja tam wolę galerie, sklepiki, pchle targi, basen, kino,spacer, centrum zgiełk:zakochana:

To też jestem elastyczna jak guma w majtach
28 listopada 2019 10:00 / 5 osobom podoba się ten post
Clio

Konwalia08 /anka1
Zamki, ruiny?.. 
Eeeeee ja tam wolę galerie, sklepiki, pchle targi, basen, kino,spacer, centrum zgiełk:zakochana:

Wiesz ja też lubię galerie sklepy żeby coś się działo, nie lubię stagnacji.Ale zamki wywołują ciekawość , lubię historię i opowiadania starszych ludzi,no bez przesady i bez zanudzania oczywiście
07 listopada 2021 20:39 / 5 osobom podoba się ten post
Za wypłatę w euro
21 maja 2024 09:59 / 2 osobom podoba się ten post
Za wdzięczność podopiecznych 
25 czerwca 2024 10:27 / 1 osobie podoba się ten post
Za uśmiech podopiecznego. Mam teraz takiego radosnego seniora, że sam się przy nim więcej uśmiecham
24 stycznia 2025 21:47
Lubie widzieć ta radość w oczach gdy maja z kim porozmawiać 
03 czerwca 2026 13:54 / 1 osobie podoba się ten post
Ostatnio sama zadałam sobie to pytanie i długo się zastanawiałam, ale już wiem! Przede wszystkim za ten kontakt z tymi ludźmi. Wiadmo, że każdy jest inny, ale od każdego kim się opiekowałam nauczyłam się dużo i usłyszałam wiele ciekawych historii. I to najbardziej lubię w swojej pracy 
06 czerwca 2026 15:17 / 2 osobom podoba się ten post
Ja za wypłatę ..
06 czerwca 2026 17:26 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Ja za wypłatę ..:-)

07 czerwca 2026 10:04 / 1 osobie podoba się ten post
Dusia1978

:upup:

Niestety, tak jest po jedziemy .
07 czerwca 2026 20:45 / 1 osobie podoba się ten post
No dobra, powszechnie wiadomo, że pracuje się po to aby zarobić, nic nowego, ale czy nie ma żadnych aspektów motywujących oprócz pieniędzy? Czy tylko goła wypłata jest tu korzyścią? Mnie choć przeszkadzała rozłąka, to widziałam w tej robocie kilka innych pozytywów, które pozwalały mi normalnie funkcjonować. 
Ciekawa jestem waszych odpowiedzi . 
07 czerwca 2026 23:12 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

No dobra, powszechnie wiadomo, że pracuje się po to aby zarobić, nic nowego, ale czy nie ma żadnych aspektów motywujących oprócz pieniędzy? Czy tylko goła wypłata jest tu korzyścią? Mnie choć przeszkadzała rozłąka, to widziałam w tej robocie kilka innych pozytywów, które pozwalały mi normalnie funkcjonować. 
Ciekawa jestem waszych odpowiedzi . 

Nie wyróżnię się mówiąc,że pieniądze cieszą mnie bardzo. Lubię mieć,lubię wydawać 
Ale cieszą mnie też inne rzeczy. To okazja,żeby poznawać inne miejsca. A przede wszystkim jestem otwarta na ludzi. Lubię słuchać historii seniorów,niektóre są naprawdę ciekawe. I chociaż pracuję najczęściej z demencją,to te osoby bardzo dobrze pamiętają dawne czasy. Lubię gotować,pytam więc swoje seniorki,co kiedyś gotowały,korzystam z ich starych przepisów,jeśli takie mają,uczę się przygotowywać i poznaję nowe potrawy. Każde nowe miejsce,często każdy kolejny powrót,to też nauka. Uczę się "obsługi" podopiecznych z różnymi chorobami,ciągle doskonalę się we właściwej ich pielęgnacji. Cieplej robi się na sercu,kiedy widzę wdzięczność,nie zawsze wyrażaną słowami,ale widoczną w ich oczach. Lubię swoich podopiecznych a oni mnie. Dobrze jest pracować w domu,w którym panuje przyjazna atmosfera. Satysfakcją jest dla mnie to,kiedy widzę ,że czują się ze mną dobrze i bezpiecznie. No i mój język niemiecki jest coraz lepszy. Brakuje mi czasem słów,fachowych,medycznych najczęściej zwrotów,czuję się jednak dobrze,kiedy płynnie i swobodnie rozmawiam z podopiecznymi,ich rodziną czy przyjaciółmi,na różne tematy,po niemiecku. Mój Wortschatz jest coraz bogatszy. Nie nauczyłabym się tego wszystkiego na żadnym kursie językowym. Tak mi się przynajmniej wydaje. To chyba tyle z najważniejszych,dla mnie,plusów tej pracy.
08 czerwca 2026 06:55 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Nie wyróżnię się mówiąc,że pieniądze cieszą mnie bardzo. Lubię mieć,lubię wydawać :-)
Ale cieszą mnie też inne rzeczy. To okazja,żeby poznawać inne miejsca. A przede wszystkim jestem otwarta na ludzi. Lubię słuchać historii seniorów,niektóre są naprawdę ciekawe. I chociaż pracuję najczęściej z demencją,to te osoby bardzo dobrze pamiętają dawne czasy. Lubię gotować,pytam więc swoje seniorki,co kiedyś gotowały,korzystam z ich starych przepisów,jeśli takie mają,uczę się przygotowywać i poznaję nowe potrawy. Każde nowe miejsce,często każdy kolejny powrót,to też nauka. Uczę się "obsługi" podopiecznych z różnymi chorobami,ciągle doskonalę się we właściwej ich pielęgnacji. Cieplej robi się na sercu,kiedy widzę wdzięczność,nie zawsze wyrażaną słowami,ale widoczną w ich oczach. Lubię swoich podopiecznych a oni mnie. Dobrze jest pracować w domu,w którym panuje przyjazna atmosfera. Satysfakcją jest dla mnie to,kiedy widzę ,że czują się ze mną dobrze i bezpiecznie. No i mój język niemiecki jest coraz lepszy. Brakuje mi czasem słów,fachowych,medycznych najczęściej zwrotów,czuję się jednak dobrze,kiedy płynnie i swobodnie rozmawiam z podopiecznymi,ich rodziną czy przyjaciółmi,na różne tematy,po niemiecku. Mój Wortschatz jest coraz bogatszy. Nie nauczyłabym się tego wszystkiego na żadnym kursie językowym. Tak mi się przynajmniej wydaje. To chyba tyle z najważniejszych,dla mnie,plusów tej pracy.

O to właśnie chodzi Gusiu, choć niektóre umiejętności mogą być obecnie mało trendy, ale lepiej na tym się nie opierać.