Na wyjeździe #3

23 października 2013 09:36
To teraz udam się na małe sprzatanie. Babcia już ubrana , wszystko klar :)))
23 października 2013 09:39
margaretka82

Katinko udało się :) 
Jestem juz cala happy !!!!! 
 
dziękuje za kciuki. :))))

3malam mocno :D... wiem co to oznacza nie miec internetu, raz mi się zdarzylo 2 tyg i caly czas mialam lzy w oczach dlaczego on mi to zrobil hih:)
23 października 2013 09:58 / 1 osobie podoba się ten post
iwunia

Ja pamiętam burze w grudniu 1978 roku i wtedy też sie wszyscy dziwili-no i przyszła "zima stulecia" z tymi wielkimi opadami śniegu,oby nie było powtórki z rozrywki,a ruskie coś kraczą o jakiejś brzydkiej zimie.brrrrr

U mnie w zeszłym tygodniu była burza z piorunami.Myślałam,że to jakiś żart hehe
23 października 2013 10:06
ivanilia40

U mnie w zeszłym tygodniu była burza z piorunami.Myślałam,że to jakiś żart hehe

u mnie wczoraj była burza z piorunami.i o 18 godzinie bylo 25 stopnie:) to ci heca pogodowa:))
23 października 2013 10:31
iwunia

Ja pamiętam burze w grudniu 1978 roku i wtedy też sie wszyscy dziwili-no i przyszła "zima stulecia" z tymi wielkimi opadami śniegu,oby nie było powtórki z rozrywki,a ruskie coś kraczą o jakiejś brzydkiej zimie.brrrrr

O Boszzzee,nie krakaj.Ja jade 20-ego grudnia do domu i chcialabym dojechac:(Normalnie:(
23 października 2013 10:42
hogata76

O Boszzzee,nie krakaj.Ja jade 20-ego grudnia do domu i chcialabym dojechac:(Normalnie:(

No,ja też,ale ja jadę kilka dni wcześniej.Mam nadzieję ,że sniegiem nas nie zasypie.
23 października 2013 11:53
Andrea,nie wpuszczac siostry-terrorystki do domu,niech sobie wynajmie mieszkanie.
23 października 2013 12:00
No to pogonic,pogonic albo Ty z PDP do Stuttgartu a siostrunia na stare smieci-))))
23 października 2013 12:57
kacha25

u mnie wczoraj była burza z piorunami.i o 18 godzinie bylo 25 stopnie:) to ci heca pogodowa:))

no to jak takie lato w zimie to ja tez tak chce ;) 
 
 
23 października 2013 13:05
Jestem już po obiadku. Byliśmy z dziadkiem na mieście w knajpce. Wracamy do auta a dziadek mówi ,że chyba klucze zostawił na poczcie ,jak byliśmy paczki zanieść. No to ja długa ,i biegiem na poczte , wpadam i krzycze - Mój dziadek zostawil tu klucze od auta !!! Od Forda -dodałam aby uwiarygodnić - Patrzę na babke a ona z uśmiechem , opuszcza wzrok na lade , a tam Dziadka klucze ,leżą spokojnie i czekają na włascicela :)
No ludzie złoci, w Polsce juz by dawno Auta nie było , a siedzielismy w tej knajpce dobre 45 minut !!!!
Odetchnełam z ulga ;)
Ale zastanawia mnie fakt czy dziadek aby często sie nie zapomnina , zacznę na Niego zwracac tez uwagę wiekrza :)
Ide zajarac do kawy :)
23 października 2013 14:25 / 2 osobom podoba się ten post
Margaretka82: Na poczatku mojej "kadencji" polozylam portfel na dachu samochodu, a w nim dokumenty (pass moj, pieniadze prywatne i sluzbowe), oczywiscie, zlecial na ulicy. Bieglam szukac i oniemialam. Dwie dziewczyny siedzialy na krawezniku i szukaly adresu (byl tez) i juz mialy na policje dzwonic, zeby oddac, nic nie zginelo ...
 
A wczoraj bylismy na kolejnej wycieczce, tym razem na druga strone jeziora, na wieze widokowa. Byla piekna pogoda, las mieszany dookola, jakby Monet obraz malowal.
 
23 października 2013 14:57
Wczoraj dzwoniłam i wysłałam ponownie email do firmy. Zadzwonili do mnie dziś rano. Z pretensja, ze kilkakrotnie się do mnie próbowali dodzwonić i byłam nieosiągalna. Wszyscy jakoś się do mnie dodzwaniali... i było ok. :)A dziś nagle się dodzwonili... Dziwne, co? powiedziała, ze na 16 listopada mnie szykują na wyjazd. Mieli się odezwać w ciągu godziny, dwóch i znów 15 i cisza... Heh jak to mam chyba jednak pecha :P
23 października 2013 15:09
Sylwunia

Wczoraj dzwoniłam i wysłałam ponownie email do firmy. Zadzwonili do mnie dziś rano. Z pretensja, ze kilkakrotnie się do mnie próbowali dodzwonić i byłam nieosiągalna. Wszyscy jakoś się do mnie dodzwaniali... i było ok. :)A dziś nagle się dodzwonili... Dziwne, co? powiedziała, ze na 16 listopada mnie szykują na wyjazd. Mieli się odezwać w ciągu godziny, dwóch i znów 15 i cisza... Heh jak to mam chyba jednak pecha :P

Sylwuniu witaj :)
Do jasnej anieli ,co oni wyprawiają !!
Dokladnie to samo , ja miałam rok temu i wyjechałam jak pamietasz dopiero 30 listopada. A mialam wyjechać około 15 października .
Głowa do góry, będzie dobrze. 
Rozumiem co przeżywasz , bo ja z nerwów aż schudłam. 
 
23 października 2013 15:11 / 1 osobie podoba się ten post
Wiesz, tak naprawdę to nie mam nerwów, że nie wyjeżdżam, tylko, że firma tak się zachowuje... nie mam parcia na wyjazd aż takiego :) Firm jest pełno, więc jak nie ta to inna :))) Pozdrawiam :*:*:*
23 października 2013 15:14
emilia

Margaretka82: Na poczatku mojej "kadencji" polozylam portfel na dachu samochodu, a w nim dokumenty (pass moj, pieniadze prywatne i sluzbowe), oczywiscie, zlecial na ulicy. Bieglam szukac i oniemialam. Dwie dziewczyny siedzialy na krawezniku i szukaly adresu (byl tez) i juz mialy na policje dzwonic, zeby oddac, nic nie zginelo ...
 
A wczoraj bylismy na kolejnej wycieczce, tym razem na druga strone jeziora, na wieze widokowa. Byla piekna pogoda, las mieszany dookola, jakby Monet obraz malowal.
 

Oj pięknie :))))))  
Zjawiskowo ;)  
Musze wybrać się w niedziele na Taras widokowy i porobić tez zdjecia tych pięknych jesiennych barw !!
Bo wiatr taki dmie ,że boję się aby mi liści starczylo do niedzieli :D:D