Moje najodleglejsze wspomnienie? Miałam może ze cztery lata, siedziałam latem na kocu w ogrodzie u babci i zajadałam się świeżo zerwanymi truskawkami, aż mi sok kapał po brodzie. Pamiętam ten zapach nagrzanej słońcem trawy i święty spokój, jaki wtedy panował. Nic więcej z tamtego okresu nie pamiętam, ale ten jeden obrazek z dzieciństwa został ze mną na całe życie.
A Wy co najdalej pamiętacie ze swoich dziecięcych lat?
Ja pamiętam zapachy w domu dziadków, zapach w ich pokojach, zapach maści, gotującego się obiadu.
Pamiętam od 3 roku zyczia, ale to tylko takie przebłyski.

