Wróciłam z koscioła :) Weszłam a tu jak w niebie...Anieli biegaja machając skrzydelkami i śmiejąc sie radośnie. Gdzieś przemknął jeden z trzech króli a Maryja próbuje uspokoic Jezuska podając smoczek :) Św. Józef raz po raz nachyla sie nad żoną coś szepcąc jej do ucha :)
Wiecie? Trafiłam na Jasełka :) Pięknie było :)
I co najwazniejsze o nikim z Was nie zapomniałam.
A teraz ide na kolację :)








