rzeczywiście warto przeczytac. Tylko mi jakoś nie chce się wierzyć, ze to coś zmieni. Polacy, a i Niemcy zawsze znajdą jakieś wyjscie, żeby wszystko po staremu zostało. A już nie chcę wspominać o opiekunkach, które ze strachu ogony będą podkulac. Latem byłam na zastępstwie u jednej bogatej babci, chytrej też. Chciała, żebym jej obiad na 8 osób ugotowała, bo miała urodziny. Odmówiłam, a ona wielce oburzona, bo stała opiekunka to robiła.......Wczoraj rozmawiałam z tą opiekunką na skypie, zła była jak nie wiem, bo babcia jej wypomniała te 10 euro kieszonkowego raz na tydzień, bo tego w umowie nie ma.Jaki wniosek, po cholerę to się wychyla, wystarczy robić to, co się ma w umowie............
