A to nie można się odwołać?
A to nie można się odwołać?
Witajcie!
Dawno mnie tu nie było... ale podczytywałam troszkę w wolnej chwili...
trochę zapracowana i zmęczona byłam... luty był ciężki i po prostu byłam padnięta niesamowicie, bo dużo dyżurów miałam... ten tydzień mam na szczęście lajtowy, bo tylko wieczorny dyżur, więc trochę mogę odsapnąć... a weekend wolny! Całe dwa dni!!!!!!! Jupiii!!!!!! W niedzielę rano jedziemy z moim Kochaniem na basen, a potem na wycieczkę!
Dziś w Taunusie pięknie świeci słonko, więc przed pracą pójdę na spacerek jeszcze!
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego popołudnia!
Niedawno mój 18 letni syn wrócił z komsji wojskowej,standartowej,nie wyniku konfliktu na Ukrainie;).No i mnie poraziło.On nosi okulary,miał ze sobą wyniki badań specjalistycznych od okulisty,poza tym lekarz może naocznie stwierdzić,że ma szkła cylindryczne plusy,czyli wada wzroku-zresztą jak stoi w papierach od specjalisty to astygmatyzm dalekowzroczny.A w papierach ,które komisja wypisała stoi jak byk,że mój syn ma krótkowzroczność obu oczu.Tak stwierdził lekarz wojskowy po prostym badaniu przesiewowym.
Ostatnio o Tobie myślałam, gdzie też się podziewasz, bo dawno nic nie pisałaś. Fajnie, że się odezwałaś :)
No,jaja jak berety....przecież daleko bądż krótkowzroczność nawet laik odróżni ...
Ja myślę,że pan doktor był na kacu:)
Albo celowo obniżają kryteria,bo żołnierzy brakuje.Niedługo niewidomych będą zachęcać,aby wstąpili w szeregi.Gdzieś mi przed oczami stanął posterunkowy Stepień z "Trzynastego posterunku";)
Jestem jestem...
Ale jakoś tak nie miałam natchnienia do pisania...
Jestem z Wami i podczytuję Was w wolnej chwili!!!
Miło mi, że ktoś o mnie pamięta! :)))))))))))
Jak Ci leci?
Mam nadzieję, że już lepiej się czujesz i podjęłaś kroki, jeśli chodzi o Twoją siostrę i zaczęłaś być bardziej egoistką!
A propo egoizmu takiego zdrowego... rozmawiałam z koleżanką z pracy ostatnio na ten temat... była na kursie samodoskonalącym i trenerka bardzo dużo mówiła właśnie na ten temat... myślimy o wszytkich innych i przejmujemy się pierdołami, częstko tkwimy w bezsensownych związkach, bo nam tak wygodnie lub po prostu boimy się zmian... dzięki temu kursowi otworzyły jej się oczy i zaczęła żyć na nowo... dodam tylko, że mąż zdradził ją z jej przyjaciółką.. teraz na szczęście jest w nowym związki i sama się dziwi, że tyle lat straciła tkwiąc w beznajdzienym małżeństwie!
Owaja! Znowu się rozpisałam!!!
Spadam na spacer i do pracy!
Muszę dziś z Szefową jeszcze pogadać!
Papatki!
Niedawno słyszałam,że jest wielu chętnych do wojska,ale nie przyjmują np. chłopaków po zawodówce, wolą wykształconych. Osobiście odradzałabym swojemu synowi,gdybym go miała,zostanie zawodowym wojskowym,te misje pokojowe itp,chyba nie ma ceny ,zeby potem zrekompensować straty psychiczne.
Niedawno słyszałam,że jest wielu chętnych do wojska,ale nie przyjmują np. chłopaków po zawodówce, wolą wykształconych. Osobiście odradzałabym swojemu synowi,gdybym go miała,zostanie zawodowym wojskowym,te misje pokojowe itp,chyba nie ma ceny ,zeby potem zrekompensować straty psychiczne.
Wczoraj w De trwal karnawal w najlepsze i maz Pdp postanowil tez zaszalec .Chcial zebym kupila torta szwarcwaldzkiego .A Pdp mowi ,ze nie chce ,bo jej szkodzi .Maz jej na to ,ze ona nie jest na swiecie jedyna ,ze sa inni, i oni chca dobre ciacho,i kwita .Koniec tematu. Wiec ja z panem wcinalam torcik ,a Pdp suche ciasto drozdzowe.Ale chyba nie byla szczesliwa ,bo mine miala nietega.Czasami zastanawiam sie czy sie upiera ,zeby na swoim postawic ,bo maz jej we wszystkim ulegal i nadal go testuje .Czystosuje zasade : sama nie zjem to i inni nie musza.
Ale to chyba nie trzeba jechać nie?
Coś mi się o uszy obiło, że tam to tylko ochotników biorą.