Jak ja Ci zazdroszczę tego deszczu,
Nad morzem upał niesamowity,
Teraz troszkę się zachmurzyło ,może w nocy popada>>>
Jak ja Ci zazdroszczę tego deszczu,
Nad morzem upał niesamowity,
Teraz troszkę się zachmurzyło ,może w nocy popada>>>
Tu też znowu leje,ja nie wiem co za beznadziejny klimat tu panuje,jeszcze jednego nie zdązyli posprzątać ,a już zapowiada się kolejna powódż. Żeby dróg nie zniszczylo bo będę tu uwięziona do jesieni..O matko...tfu,tfu
ach... jednym deszcz...jednym slonce .... i super...wspanialy urlop nad morzem, mozna pozazdroscic....nabieraj sil i wracaj...pozdrawiam /caly czas pada/
Ależ ja jestem w pracy,w Rostocku,
Fakt,
że prawie jak na wczasach,
Szczególnie jak czytam jak niektóre dziewczyny mają ciezko:))
.. a ja sierotka myslalam, ze w PL z dzieciaczkami i cala rodzinka....hahhahhaa siedzi na urlopie i wymysla... hahhaahaaaa
Prosze Pani.. to pogoda dla bogaczy..... hahhaaaaaa milej pracy........
Nie mam nawet 1300. Miejsce sobie poukładałam pod siebie, mam dużo wolnego, ale Firma nie musi o tym wiedzieć, tym bardziej, że to jest takie wolne, że i tak nie wychodzę
Dzien dobry wszystkim - nadszedl ten dzien ..... po trzech miesiacach ...... siedze i czekam na zmienniczke ma przyjsc z corka po 7 ....czyli juz nie dlugo ....
Zeby to byla normalna babka, a nie taka z tych co wszystko moga i umia ........ po jaka cholere ma cos spiepszyc jak jest dobrze ........
Milego dnia ......szlak pogoda jest jaka jest......
Wstałam sobie spokojnie, reszta jeszcze śpi. Dzisiaj wracamy do domu PDP ;-))) ja sie cieszę, bo już trochę zmęczona jestem. Pewnie to przez ten wózek ;-)) Irytuje mnie tłum ludzi łażący jak stado baranów, nie patrzący kogo ma przed sobą. Wczoraj w muzeum D'orsay myślałam, że wystrzelam wszystkich. Nie można się było dopchać do obrazów, masakra !! Paryż jest zatłoczony no ale to przecież sezon urlopowy. Generalnie dobrze się w nim czułam, prawie jak w Warszawie. W DE brakuje mi takiego samopoczucia. Np. w Stuttgarcie jak przymknę oczy to za cholerę nie mogłabym pomyśleć, że może to jednak jest Warszawa. Tutaj tak, coś jest w atmosferze tego miasta. Luz, tolerancja - ta faktyczna a nie udawana ? Nie wiem. Wracamy Teżeve i znowu będę podziwiać na jednym odcinku 318 km/h. A potem w spokoju będę "wygładzać" wspomnienia z Paryża. Ale cieszę się, że tu przyjechałam. Najlepszą pamiątką jaką będę miała jest mój portret zrobiony na Montmartre przez paryskiego malarza no i wspomnienia ;-)))
Zostaje jeszcze powrót, waliza i ten wózek. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie.