Ewa.Pierwsza miejscowość w De to Hof.Tam był Sindbad o 4 rano.Czyli 12 h .Gdybym tam pracowała.A w Ulm był o 11 .
No i z domu wyjechałam o 14 do Warszawy.Ledwo zdążyłam ,takie korki.
No i zrobiło się 21 h do kupy.
Ewa.Pierwsza miejscowość w De to Hof.Tam był Sindbad o 4 rano.Czyli 12 h .Gdybym tam pracowała.A w Ulm był o 11 .
No i z domu wyjechałam o 14 do Warszawy.Ledwo zdążyłam ,takie korki.
No i zrobiło się 21 h do kupy.
Dzień minął mi na tzw. wariackich papierach. Jestem spakowana i przygotowana do podróży. Zmienniczka dojechała na czas Uebergabe załatwione i idziemy spać. Wstaję przed 4.00 i o 5.00 ruszam w drogę do domciu na zasłużony odpoczynek.
Daj Boże szczęśliwą drogę:modlitwa: Alleuja i do przodu. Odezwę się z PL
Dzień minął mi na tzw. wariackich papierach. Jestem spakowana i przygotowana do podróży. Zmienniczka dojechała na czas Uebergabe załatwione i idziemy spać. Wstaję przed 4.00 i o 5.00 ruszam w drogę do domciu na zasłużony odpoczynek.
Daj Boże szczęśliwą drogę:modlitwa: Alleuja i do przodu. Odezwę się z PL
No dopiero początek,a u mnie już po burzy :-)
Teraz jest lament ,że źle zrozumiałam . Zrozumiałam bardzo dobrze, pewnie mi przejdzie ,ale nie w tej chwili :-)
Wróciłam,po drodze kupiłam ciasto i zamierzam zjeść,więc co zrzucone,to nadrobione.
Ann szczęśliwego pakowania i spokojnej podróży!