W domu :) #3

04 listopada 2014 18:52
kotka

Jestem jeszcze w domu,chcialam wyjechac do DE ale slaby język ograniczył moje zapędy.26 listopada jadę do Włoch.Poznalam kogos z forum i ta osoba zachęciła mnie do załozenia profilu.Dowiedziałam sie rowniez wielu ciekawostek dotyczących zatrudnienia jak i przebiegu pracy w opiece w DE.Jest wiele plusow  przemawiajacych za intensywna nauką jezyka niemieckiego.Może tym wpisem zachęce dziewczyny opiekunki pracujace we Włoszech  do zakladania profili na forum,bo przeciez nie jest to forum tylko dla opiekunek pracujących w Niemczech czy Szwajcarii.Jeżdżąc do Włoch same pokrywamy kosz przejazdu (w wiekszosci) i stawki odbiegaja od tych w DE.Pracujemy tak jak Wy, ale tu jest inna kultura jak tez inne wymagania w stosunku do opiekunki.Rodziny to czesto wielopokoleniowe skupiska wprawdzie glosno zachwujacych sie domownikow,ale bardzo serdecznych.
 
Bedę odwiedzała forum i uczyła sie języka niemieckiego.

Ucz się ucz , bo nauka to potęgi klucz  :)))  
04 listopada 2014 20:21
Kurcze, powoli się pakuję. Żeby mi się chciała tak jak mi się nie chce ....
04 listopada 2014 20:31
Moja znajoma jak się kiedyś pakowała , to wszystko zwijała w ruloniki, po między pakowała to tz. fanty z de, resztę upchała nogą ... jak zasunęłyśmy, po prawie 1 godzinie sówak torby, to już nic nie wypadało jak wypić za zdrowie :))) torby ... jak wsiadała do busa to kierowca chciał pomóc włożyć torbę , ale zaraz jak ją tylko spróbował podnieśc , tak odrazu spytał; po co pani kamienie wozi do polski ;:)) na co moja koleżanka odpowiedziała że oczko wodne buduje :)))
04 listopada 2014 20:33
A druga znajoma tak się spakowała ,, ciasno ,, że w busie pachniało jak w brzozowym gaju :)) za nim dojechała do domu to wszystkie dezodoranty się wypsikały :))
04 listopada 2014 21:21
Mycha

Kurcze, powoli się pakuję. Żeby mi się chciała tak jak mi się nie chce ....

Mycha czy Twój urop też się kończy ? Mój urlop niestety dobiegł konca , ja już spakowana i jutro wyjazd do de . A jak mi się nie chce jechać od dzieci , dobrze ,że to tyko 5 tyg
05 listopada 2014 20:36 / 4 osobom podoba się ten post
Ja od od 12 dni w domu i nie wdomu. Jak pisałam wczesniej moja mama po operacji biodra, po 2 ustawieniach panewki, która wypada i w tej chwili w gipsie na 4-5 tygodni  w domu.Przychodzę 2 razy na dzień, dzisiaj zostałam na noc, bo wczoraj w nocy miała bardzo wysokie ciśnienie i siostra całą noc odsypia. Dzisiaj był lekarz, osłuchał, płuca w porządku ale nie znamy przyczyny tak wysokiego cisnienia. Jezeli się powtórzy to wzywam pogotowie. Siedze z duszą na ramieniu i boję się nocy. Miałam napisac jak załatwia się łóżko szpitalne. Ja wzięłam z caritasu na wniosek lekarza , opłata miesięczna 140zł,150 zł kaucji i dowóz łóżka, 1,30 za km  plus materac odlezynowy. To tyle na dzisiaj, czytam Wasze posty jak złapię chwilę nocą, ale pisac juz nie mam siły. Z siostrą rozmowa się nie klei, ale to najmniej ważne, ważne co jutro dzień przyniesie. Życzę wWszystkim w domku odpoczynku i Wszystkim pracującym spokojnych dni. 
 
05 listopada 2014 20:43 / 1 osobie podoba się ten post
michasia

Ja od od 12 dni w domu i nie wdomu. Jak pisałam wczesniej moja mama po operacji biodra, po 2 ustawieniach panewki, która wypada i w tej chwili w gipsie na 4-5 tygodni  w domu.Przychodzę 2 razy na dzień, dzisiaj zostałam na noc, bo wczoraj w nocy miała bardzo wysokie ciśnienie i siostra całą noc odsypia. Dzisiaj był lekarz, osłuchał, płuca w porządku ale nie znamy przyczyny tak wysokiego cisnienia. Jezeli się powtórzy to wzywam pogotowie. Siedze z duszą na ramieniu i boję się nocy. Miałam napisac jak załatwia się łóżko szpitalne. Ja wzięłam z caritasu na wniosek lekarza , opłata miesięczna 140zł,150 zł kaucji i dowóz łóżka, 1,30 za km  plus materac odlezynowy. To tyle na dzisiaj, czytam Wasze posty jak złapię chwilę nocą, ale pisac juz nie mam siły. Z siostrą rozmowa się nie klei, ale to najmniej ważne, ważne co jutro dzień przyniesie. Życzę wWszystkim w domku odpoczynku i Wszystkim pracującym spokojnych dni. 
 

Michasiu juz to pisalam kiedys do Ciebie jestes bardzo dobra kochajaca corka,wspolczuje ci ,rozumie tez ze jestes przemeczona,przeciez prosto z pracy w de do nowej pracy przy mamusi-trzymaj sie serduszko,zycze Tobie i  mamusi duzo zdrowka,;-
05 listopada 2014 20:47 / 2 osobom podoba się ten post
Ciotka

Ucz się ucz , bo nauka to potęgi klucz  :)))  

a jak bedziesz miała dużo kluczy to wożną zostaniesz
05 listopada 2014 21:07 / 2 osobom podoba się ten post
reanata

Michasiu juz to pisalam kiedys do Ciebie jestes bardzo dobra kochajaca corka,wspolczuje ci ,rozumie tez ze jestes przemeczona,przeciez prosto z pracy w de do nowej pracy przy mamusi-trzymaj sie serduszko,zycze Tobie i  mamusi duzo zdrowka,;-

Dziękuje za ciepłe słowa, Jest cięzko, bo mama przy wadze, od połowy w gipsie, trzeba podnieśc, przekręcic , umyć ale to wszystko nic , aby byłodobrze.dobrze.Jak mogę tak pomagam , finansowo też, bo ja przecież na urlpie byłam i kasę zarobiłam , tak uwaza moja siostra. Teraz nie pora na kłótnie tak  uwazam, ale przyjdzie czas ,że wszystko Jej wygarnę,nie teraz chociąz duszę sie z tym, ale mam wsparcie od moich kochanych dzieci i męża.
05 listopada 2014 21:11 / 1 osobie podoba się ten post
michasia

Dziękuje za ciepłe słowa, Jest cięzko, bo mama przy wadze, od połowy w gipsie, trzeba podnieśc, przekręcic , umyć ale to wszystko nic , aby byłodobrze.dobrze.Jak mogę tak pomagam , finansowo też, bo ja przecież na urlpie byłam i kasę zarobiłam , tak uwaza moja siostra. Teraz nie pora na kłótnie tak  uwazam, ale przyjdzie czas ,że wszystko Jej wygarnę,nie teraz chociąz duszę sie z tym, ale mam wsparcie od moich kochanych dzieci i męża.

Michasiu w naszym zyciu juz tak jest i pisze z wlasnego doswiadczenia chociaz cytat nie moj,, wszystko wraca co dajesz do czlowieka z podwojna sila czyli i dobro i zlo,,wiec i dla Ciebie nadejdzie czas odpoczynku i tego spokoju czego z calego serduszka zycze;-
05 listopada 2014 21:19 / 2 osobom podoba się ten post
michasia

Ja od od 12 dni w domu i nie wdomu. Jak pisałam wczesniej moja mama po operacji biodra, po 2 ustawieniach panewki, która wypada i w tej chwili w gipsie na 4-5 tygodni  w domu.Przychodzę 2 razy na dzień, dzisiaj zostałam na noc, bo wczoraj w nocy miała bardzo wysokie ciśnienie i siostra całą noc odsypia. Dzisiaj był lekarz, osłuchał, płuca w porządku ale nie znamy przyczyny tak wysokiego cisnienia. Jezeli się powtórzy to wzywam pogotowie. Siedze z duszą na ramieniu i boję się nocy. Miałam napisac jak załatwia się łóżko szpitalne. Ja wzięłam z caritasu na wniosek lekarza , opłata miesięczna 140zł,150 zł kaucji i dowóz łóżka, 1,30 za km  plus materac odlezynowy. To tyle na dzisiaj, czytam Wasze posty jak złapię chwilę nocą, ale pisac juz nie mam siły. Z siostrą rozmowa się nie klei, ale to najmniej ważne, ważne co jutro dzień przyniesie. Życzę wWszystkim w domku odpoczynku i Wszystkim pracującym spokojnych dni. 
 

Michasiu, jeszcze raz życzę Ci siły psychicznej i fizycznej. Musisz wierzyć, że wszystko będzie dobrze, nie martw się na zapas, ciesz z tego, co jest.
Mój Tata też teraz choruje, brat stara się wszystko ogarnąć, a mnie jest smutno i przykro, że mnie nie ma w domu. Ty jesteś ze swoją Mamą i to dla Was obu jest bardzo ważne.
Nie chcę się mieszać w Twoje rodzinne sprawy, ale siostra też musi przeżywać całą tę sytuację. Nie wierzę, że jej to nie rusza.. Daj sobie i jej czas, nie pal mostów, bo słowa wypowiedziane w złości często pozostają na długo, jeśli nie na zawsze, w sercu.
Spokojnej nocy :).
05 listopada 2014 21:20 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

Michasiu w naszym zyciu juz tak jest i pisze z wlasnego doswiadczenia chociaz cytat nie moj,, wszystko wraca co dajesz do czlowieka z podwojna sila czyli i dobro i zlo,,wiec i dla Ciebie nadejdzie czas odpoczynku i tego spokoju czego z calego serduszka zycze;-

Oby tak było:)dziękuje. dziękujee, dziękujeee :):)):):):))
05 listopada 2014 21:26 / 2 osobom podoba się ten post
salazar

Michasiu, jeszcze raz życzę Ci siły psychicznej i fizycznej. Musisz wierzyć, że wszystko będzie dobrze, nie martw się na zapas, ciesz z tego, co jest.
Mój Tata też teraz choruje, brat stara się wszystko ogarnąć, a mnie jest smutno i przykro, że mnie nie ma w domu. Ty jesteś ze swoją Mamą i to dla Was obu jest bardzo ważne.
Nie chcę się mieszać w Twoje rodzinne sprawy, ale siostra też musi przeżywać całą tę sytuację. Nie wierzę, że jej to nie rusza.. Daj sobie i jej czas, nie pal mostów, bo słowa wypowiedziane w złości często pozostają na długo, jeśli nie na zawsze, w sercu.
Spokojnej nocy :).

Cenię Wasze mądre rady i już nie raz  pomogłyście mi podjąć dobre decyzje .
05 listopada 2014 22:59 / 1 osobie podoba się ten post
michasia

Ja od od 12 dni w domu i nie wdomu. Jak pisałam wczesniej moja mama po operacji biodra, po 2 ustawieniach panewki, która wypada i w tej chwili w gipsie na 4-5 tygodni  w domu.Przychodzę 2 razy na dzień, dzisiaj zostałam na noc, bo wczoraj w nocy miała bardzo wysokie ciśnienie i siostra całą noc odsypia. Dzisiaj był lekarz, osłuchał, płuca w porządku ale nie znamy przyczyny tak wysokiego cisnienia. Jezeli się powtórzy to wzywam pogotowie. Siedze z duszą na ramieniu i boję się nocy. Miałam napisac jak załatwia się łóżko szpitalne. Ja wzięłam z caritasu na wniosek lekarza , opłata miesięczna 140zł,150 zł kaucji i dowóz łóżka, 1,30 za km  plus materac odlezynowy. To tyle na dzisiaj, czytam Wasze posty jak złapię chwilę nocą, ale pisac juz nie mam siły. Z siostrą rozmowa się nie klei, ale to najmniej ważne, ważne co jutro dzień przyniesie. Życzę wWszystkim w domku odpoczynku i Wszystkim pracującym spokojnych dni. 
 

Michasiu,
dużo sił Ci życzę i wysyłam Anioły aby czuwały na Twoją rodziną.
 
05 listopada 2014 23:12
michasia

Ja od od 12 dni w domu i nie wdomu. Jak pisałam wczesniej moja mama po operacji biodra, po 2 ustawieniach panewki, która wypada i w tej chwili w gipsie na 4-5 tygodni  w domu.Przychodzę 2 razy na dzień, dzisiaj zostałam na noc, bo wczoraj w nocy miała bardzo wysokie ciśnienie i siostra całą noc odsypia. Dzisiaj był lekarz, osłuchał, płuca w porządku ale nie znamy przyczyny tak wysokiego cisnienia. Jezeli się powtórzy to wzywam pogotowie. Siedze z duszą na ramieniu i boję się nocy. Miałam napisac jak załatwia się łóżko szpitalne. Ja wzięłam z caritasu na wniosek lekarza , opłata miesięczna 140zł,150 zł kaucji i dowóz łóżka, 1,30 za km  plus materac odlezynowy. To tyle na dzisiaj, czytam Wasze posty jak złapię chwilę nocą, ale pisac juz nie mam siły. Z siostrą rozmowa się nie klei, ale to najmniej ważne, ważne co jutro dzień przyniesie. Życzę wWszystkim w domku odpoczynku i Wszystkim pracującym spokojnych dni. 
 

Michasiu -dziekuje za info nt łózka-bardzo sie akurat przyda mojej przyjaciółce.
Co do wysokiego RR Twojej mamy to moze w czasie pobytu szpitalnego pozmianiano jej dawki lub w ogóle dotychczasowe  leki  jakie brała wczesniej na nadcisnienie,moze dołozono inne które "kłócą" sie z tamtymi wczesniejszymi lub z innymi lekami jakie mama zażywa.Jesli takie skoki przed szpitalem sie nie zdarzały to gdzies na tej"trasie" tkwi przyczyna. Zorientuj się w tych różnicach,może to cos wyjasni.A może to stres pooperacyjny -tez możliwe.Trzeba z dr skonsultować ,może się uda jakoś te skoki wyciszyć.
Wytrwałości i  cierpliwości życzę,no i oczywiscie poprawy dla mamy:)