Mój mąż namiętnie słucha Lao Che:)
Buena Vista Social Club z Kuby. Mam ich oryginalną płytę. Włożyłem w odtwarzacz w aucie w PL i tak mi towarzyszy całe dwa miechy, jak gdzieś ruszam...Pogodna, żywiołowa muza, a graja i spiewaja same kubańskie dziadki z Hawany :) Jak ktos nie zna to warto o nich poczytać, jest tez o nich swietny dokument. Na zachęte rzucam link do ich wielkiego przeboju ' Chan Chan ' :
http://www.youtube.com/watch?v=tnFfKbxIHD0
http://youtu.be/Dsp_8Lm1eSk
Jakiemu facetowi ona nie dodaje sił
mojemu:)
nie lubi poprostu muzyki latino ha ha
:-(...nie poomoglo mi
caly czas mam dola i nie ma go kto zakopac
...niestety,:-(
Kup sobie jakis wystrzalowy ciuch