E tam, dla mnie i tak nie wygląd jest najseksowniejszym elementem człowieka ;)
Koleżanki często mi zarzucały, że "brzydali" lubię... gdzie ja tej rzekomej brzydoty nigdy nie dostrzegałam :)
http://www.youtube.com/watch?v=-acqcjYvM0Q
Giunta ja mam to samo:) Najbardziej zawsze mnie kręcił intelekt i poczucie humoru. I dotyczy to nie tylko panów. A te małe niedociągnięcia natury... im głebiej wchodzimy w taką znajomość z czasem staja się tak urocze, ze za nic w świecie nie chcielibyśmy nikogo idealnego w zamian.
Byli w 2009 na Woodzie. Kolega złamał sobie nogę na tym koncercie :D