18 grudnia 2014 10:19 / 4 osobom podoba się ten post
Przekonałam się i polecam sposob,ktory stosuję.Nie szukam okazji i nie korzystam z nich.Mam stałego przewoznika (małe busy tez już stosuja karnety), zmiana Stelli jest dla mnie odwiecznym problemem.Chyba,że w rachubę wchodzi znaczy wzrost wynagrodzenia a rodzina w ktorej pracuje nie sprosta temu, to zmieniam.Przyjaciół tez nie zmieniam,mąż cały czas ten sam. Wiem na kogo moge liczyć i komu moge zaufać.
Odnosnie busów - to my tworzymy atmosfere i komfort jazdy, a nie przewoźnik.Mamy wpływ na wyeliminowanie niegrzecznego kierowcy, ale same musimy byc też w porzadku.Często wsiadam do busa gdzie zapach perfum wymieszany z "wczorajszym dniem" zabić może.A wystarczy tylko umyc sie porządnie i nie wylewac na siebie flakonow chociazby najdrozszych perfum.I te telefony komorkowe na cały regulator juz nie wspomne o sygnałch dzwiekowych, ale o rozmowach.I tu mi sie zawsze przypomona wpis moderatora na forum do ktorego nawiążę...... czy wszyscy w busie muszą wiedziec...................:):) Ale i tak lubie jeździć małym busem, bo jako stała klijentka mam wymagania i marudzę trochę.