Szukam zmienniczki za siebie do mojej leżącej Pdp.Od 10 grudnia na cztery tygodnie.
Przez firmę.Cisza , spokój.
Szukam zmienniczki za siebie do mojej leżącej Pdp.Od 10 grudnia na cztery tygodnie.
Przez firmę.Cisza , spokój.
Przeczytałam właśnie połowę tego tematu i na ostatniej stronie znalazłam coś na temat, który mnie interesuje... Wozicie coś w prezencie podopiecznym i zmienniczce, tak jak np. Alaska słodycze (ale nie zmienniczce?)?. Nie kontaktujecie się wcześniej, jeśli pierwszy raz jedziecie w jakieś miejsce?
A po czemu zmienniczce, jak ona zaraz do domu pojedzie??
Razu jednego pani, która za mnie przyjechała, ku mojemu zdumieniu wręczyła mi w prezencie wyrób czekoladopodobny.
Cichaczem zakopałem głęboko w pojemniku na śmieci.
To już prawdziwej czekolady nie było?Ze stanem wojennym taki wyrób czekoladopodobny mi się kojarzy.
A może to z tamtych czasów zapasy były.:lol3:
moge ktoras z pan podmienic na swieta
Dzień dobry Drogie Panie! Tak jak w temacie :) od lat pracuję jako opiekunka z jedną firmą u jednej podopcznej (z drobną przerwą na opiekę przy wnusi). Od czerwca jak wróciłam to nie mogę znaleźć odpowiedniej opiekunki, z którą nie bałabym się zostawić swojej podopiecznej na dłuższy czas. Podopieczna ma drobne problemy z sercem i nadciśnieniem, ma 75 lat, a 20 lat temu miała nowotwór. Praca jest w Bielefeldzie (domek, ogródek). Pani jest bardzo kontaktowa, rozmowna, więc dobrze byłby gdyby zmienniczka znała język niemiecki przynajmniej komunikatywnie. Rodzina mieszka dość daleko i rzadko bywają, więc liczę na odpowiedzalne Panie . Ja planowo jestem tutaj do 18 stycznia, jednak możemy się jeszcze dogadać:) Tak jak wspomniałam powyżej jest to praca legalna (gowork), więc tylko osoby chcące tak pracować proszę o kontakt przez wiadmość prywatną - podam wszelkie szczegóły :)
" Od czerwca jak wróciłam to nie mogę znaleźć odpowiedniej opiekunki, z którą nie bałabym się zostawić swojej podopiecznej na dłuższy czas. "
Toś pojechała koleżanko......po takim zdanku uroczym raczej ciężko o ochotniczki będzie:(Bo to tak jak z mamusią jedynaka,dla której żadna kandydatka nie jest "odpowiednia"
" Od czerwca jak wróciłam to nie mogę znaleźć odpowiedniej opiekunki, z którą nie bałabym się zostawić swojej podopiecznej na dłuższy czas. "
Toś pojechała koleżanko......po takim zdanku uroczym raczej ciężko o ochotniczki będzie:(Bo to tak jak z mamusią jedynaka,dla której żadna kandydatka nie jest "odpowiednia"
No tutaj się nie zgodzę, bo dwie Panie które mnie zastępywały piły na zleceniu i to wcale nie małe ilości, gdzie bardziej traktowały wyjazd jako odskocznię od Polski. Mogłabym się rozpisać, ale nie widzę sensu. Wydaje mi się, że to normalnie, kiedy jesteśmy stałymi opiekunki to chcemy, aby nasza podopieczna miała zapewnine bezpieczeństwo i wcalenie nie mówię tutaj o opiekunce idealnej.
Dyskusja w "nielojalna zmienniczka". https://www.opiekunki24.pl/forum/temat/48/wygadaj-sie/nielojalna-zmienniczka/page/36
Ty planujesz od końca stycznia zawitac do De?:kwiaty_serca: Po dłuższym bczasie opieki to trudno przeciąć pepowine:bzy_bzy: ja sama po dwóch latach u jednej PDP to miałam czarne myśli na widok urlopowego zastępstwa.
Wróciłam do pracy w czerwcu (po dłuższej przerwie), w miedzyczasie byłam dwa razy w Polsce na kilka tygodni, więc pępowina dawno przecięta :)