Na wyjeździe #23

17 kwietnia 2015 23:15
Dagmara

mówisz o alkoholiku raczej nie o trzezwym alkoholiku, to  trudny temat a na pewno nie do żartów przynajmniej dla mnie, to tak jakby żartowac z osob, którymi sie opiekujemy, trudny temat, ciezka choroba równiez dla osób z najblizszego otoczenia, moznaby było duzo pisac, ale juz za pózno :)

ciekawa jestem o czym myśli trzeźwy alkoholik? on chyba cały czas musi miec jakieś zajęcie co? nie wiem, tak tylko napisałam....
napisz 
17 kwietnia 2015 23:19 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko1

No na kurs do ciebie sie zapiszę.To powiesz czy w stodole mozna gosci przyjać:):):)

Można. Na Mazurach na przyjmowaniu gości w stodole i to w dodatku z Niemiec robią niezłą kasę. Byłam kiedyś w takiej stodole goszczona, było super. Zakwaterownie w hotelu4*, stodoła w roli atrakcji.
17 kwietnia 2015 23:25 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Można. Na Mazurach na przyjmowaniu gości w stodole i to w dodatku z Niemiec robią niezłą kasę. Byłam kiedyś w takiej stodole goszczona, było super. Zakwaterownie w hotelu4*, stodoła w roli atrakcji.

w Młynie Klekotki na Warmii niedaleko wsi Markowo w  XIX-wiecznej stodole jest Spa :))
17 kwietnia 2015 23:26
agamor

ciekawa jestem o czym myśli trzeźwy alkoholik? on chyba cały czas musi miec jakieś zajęcie co? nie wiem, tak tylko napisałam....
napisz 

nie zdradza się tajemnic swoich pacjentów :) osoby zainteresowane tematem mogą znaleźć wiele odpowiedzi w sposób w jaki znalazły forum :)
17 kwietnia 2015 23:29 / 1 osobie podoba się ten post
Dagmara

mówisz o alkoholiku raczej nie o trzezwym alkoholiku, to  trudny temat a na pewno nie do żartów przynajmniej dla mnie, to tak jakby żartowac z osob, którymi sie opiekujemy, trudny temat, ciezka choroba równiez dla osób z najblizszego otoczenia, moznaby było duzo pisac, ale juz za pózno :)

Zaczekaj,bo albo ja albo Ty mylimy pojęcia. Chyba masz na mysli niepijącego alkoholika, a takiego mam w rodzinie. Nie pije już od ponad dwudziestu lat, natomiast trzeżwy alkoholik to taki, który akurat ma chwilową przerwę w piciu i takich też znam i wiesz jsakoś nie mam dla nich litości. Żal mi natomiast rodzin, a zwłaszcza dzieci.
17 kwietnia 2015 23:32 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

w Młynie Klekotki na Warmii niedaleko wsi Markowo w  XIX-wiecznej stodole jest Spa :))

Proszę jakie ludzie mają ciekawe pomysły, hm....pojechałabym sobie do takiego spa.
17 kwietnia 2015 23:37
:) trzeźwy - to podstawowe słowo, poczytaj
17 kwietnia 2015 23:38
Mam pewien dylemat. Otóż odezwała się do mnie firma z propozycją pracy jako opiekunka w prywatnej klinice. Praca od 8 do 12 godzin dziennie, legalna umowa, około 2000 euro brutto, na rekę około 1400, zakwaterowanie gratis. Mają się do mnie odezwać ponownie ponieważ odpowiedziałam, że jestem teraz w de i nie jestem dyspozycyjna. Z wrażenia nie wypytałam o szczególy. Czy ktoś z Was pracował może w taki sam lub podobny sposób albo ewentualnie słyszał o czymś takim? Z jednej strony bardzo mnie to zaciekawiło, a zdrugiej strony pomyślałam, że może być dżwiganie i mój bark tego nie wytrzyma.
17 kwietnia 2015 23:42
można być chorym na raka i tak samo można być chorym na alkoholizm, ludzie nie zdają sobie z tego sprawy póki ich to nie dotyczy, z tego pierwszego jestem ekspertem we własnej skórze, drugiego wyuczonym być może nie aż ekspertem ale posiadam praktyczną wiedzę, a praktyka czyni mistrza :)
17 kwietnia 2015 23:49 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Mam pewien dylemat. Otóż odezwała się do mnie firma z propozycją pracy jako opiekunka w prywatnej klinice. Praca od 8 do 12 godzin dziennie, legalna umowa, około 2000 euro brutto, na rekę około 1400, zakwaterowanie gratis. Mają się do mnie odezwać ponownie ponieważ odpowiedziałam, że jestem teraz w de i nie jestem dyspozycyjna. Z wrażenia nie wypytałam o szczególy. Czy ktoś z Was pracował może w taki sam lub podobny sposób albo ewentualnie słyszał o czymś takim? Z jednej strony bardzo mnie to zaciekawiło, a zdrugiej strony pomyślałam, że może być dżwiganie i mój bark tego nie wytrzyma.

Również rozważałam taką możliwość, ale tak sobie myślałam: zakwaterowanie, jedzenie, oferta pewnie na dłuższy okres, jeśli nie posiada sie papierów, to na pewno dźwiganie, bo to raczej pomoc, raczej nie mieszkasz sama, po odliczeniu kosztów hm.... . Doszłam do wniosku, że jeszcze trochę i zmienie miejsce zamieszkania na D i wtedy będzie to bardziej opłacalne przy dwóch mieszkających tu osobach i oczywiście pracujących. 
18 kwietnia 2015 06:25 / 9 osobom podoba się ten post
Alina

Taki zapewne, który chciałby się napić, a nie ma za co i myśli jakby skołować kasę na flaszkę.

Kiedyś............ na imieninach mojej koleżanki wszyscy się bawiliśmy , kto miał ochote to i sobie wypił , tylko brat koleżanki nie umoczył nawet ust w kieliszku . Ktos zapytał go wtedy , czy jest chory , czy bierze antybiotyki ?...żeby mieć święty spokój od " namawiaczy " , wstał i głosno powiedział : " nie namawiajcie mnie , jestem alkoholikiem "  co niektórzy ( na rauszu ) parskneli smiechem , mysleli , że on jaja sobie robi , no bo jak to ? przeciez nawet kieliszek przed nim nie stoi , więc jaki problem ? powtórzył jeszcze raz : " jestem alkoholikiem , od 4 lat jestem " trzezwym alkoholikiem " , bo alkoholikiem będę do końca zycia ".......z tego co wiem , facet nie pije alkoholu , działa w stowarzyszeniu A A , przed laty groził mu rozwód , mieli dwie dziewczynki - przestał pić , zaczął się leczyć , bardzo wspierała go cała rodzina , zaliczyli " wpadkę " , szczęśliwą " wpadkę " po 40 -ce ( 42 ? ) urodził się im synuś ......
Spotkałam się kiedyś przypadkiem z koleżanką ( jego siostrą ) opowiadała mi o nim , że jest już dziadkiem , córki zamężne , syn już ma kilkanaście lat , żyją szczęśliwie , ale ON inaczej się nie określa , tylko podczas imprez ( wesela , chrzciny itp. ) , kiedy ktoś usiłuje go namówić , no co ? nawet jednego sie nie napijesz ? ..." nie ! jestem trzezwym alkoholikiem ! ".....takim ludziom jak Grześ to się medale za wytrwałość należą ......
18 kwietnia 2015 06:46 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Proszę jakie ludzie mają ciekawe pomysły, hm....pojechałabym sobie do takiego spa.

Alina uwierz mi szkoda kasy :), byłam, widziałam, znam osoby, które tam pracują, no niestety płaci się za klimat :))
18 kwietnia 2015 06:49
Dagmara

:) trzeźwy - to podstawowe słowo, poczytaj

ale jesteś tajemnicza, no :))
 
18 kwietnia 2015 08:48 / 6 osobom podoba się ten post
Alina

Mam pewien dylemat. Otóż odezwała się do mnie firma z propozycją pracy jako opiekunka w prywatnej klinice. Praca od 8 do 12 godzin dziennie, legalna umowa, około 2000 euro brutto, na rekę około 1400, zakwaterowanie gratis. Mają się do mnie odezwać ponownie ponieważ odpowiedziałam, że jestem teraz w de i nie jestem dyspozycyjna. Z wrażenia nie wypytałam o szczególy. Czy ktoś z Was pracował może w taki sam lub podobny sposób albo ewentualnie słyszał o czymś takim? Z jednej strony bardzo mnie to zaciekawiło, a zdrugiej strony pomyślałam, że może być dżwiganie i mój bark tego nie wytrzyma.

Alinko,byłabyś tam pewnie do kąpania,sprzątania itp. ale jakbyś miała zarobic 1400 € netto za 4 godziny to bardzo lukratywna oferta,tylko czy nie za piękna żeby była prawdziwa? 
Wyznaję zasadę "lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu".
 
Ja też mam mały problem,bo nie mogę się zdecydować co wybrać,choć nic jeszcze nie jest jasne.
Rozmawiałam wczoraj z synem na jak długo miałabym tu ewentualnie zostać,bo 2-3 tygodnie mnie nie urządzają. W de jestem dopiero miesiąc i chciałabym conajmniej jeszcze 2 zostać. No ma porozmawiać z siostrą i dad mi odpowiedz jutro. Ale oboje chcialiby żeby dom żył-jak to nazwał. 
Druga sprawa to dostałam fajną ofertę od mojej agencji,20 km stąd. Byłabym tam pierwszą opiekunką do pani na wózku,ale nie całkiem bezwładnej. Niestety jest to małżeństwo,ale mąż całkowicie sprawny,jeżdżący autem,no i zajmujący się żoną w nocy jakby potrzebowała np. się napic.
No i nie wiem co mam zrobić,jakby rodzina mnie zaakceptowała to już w następny poniedziałek mogłabym tam jechać,ale z drugiej strony nie wiem co odpowie mi syn. Skłaniam się jednak do przejechania na nową sztelę,bo nie chciałabym np. po miesiącu wracac do Polski bo synowi się odmieniło. 
No i dylemat mam...
18 kwietnia 2015 08:55 / 5 osobom podoba się ten post
Ivanilka, ja bym została na wywczasy. Wygodna jestem. Ale decyzję podejmij na "czuja" - co czujesz na temat nowej stelli? Co Ci intuicja mówi?