Na wyjeździe #25

18 czerwca 2015 14:07 / 2 osobom podoba się ten post
pestka

..a ja tak z innej beczki...Co wozicie z Niemiec do domku?Co warto sobie kupić i nie przepłacac u nas?
Wiem ,że u nas jest wszystko,ale np.proszki w DE lepsz i często w promocji tańsze,kawa lepsza itp..Cieakwa jestem jakie zakupy poczynacie do domu.Ja kupuje proszki w tabletkach,kawę,Haribo dla dzieciaków,szmatki z mikrofibry(u nas podróba)i baterie w KIK-u to podstawa moich zakupów ;)Zawsze ląduje coś do domu,coś do kuchni,coś do ogrodu i coś na ,,d...pe,,:-)

Wywożę pół DM-u;)). Chemię , jak coś dostanę w promocji.Z DM-owskich rewelacji ostatnio przywiozłam czyściki z wełny stalowej nasączone jakimś detergentem.Czyszczą jak burza nawet przypalony ruszt do piekarnika, czy blachę.
18 czerwca 2015 14:20 / 6 osobom podoba się ten post
Oprócz mebli, sprzetu RTV woze wszystko co tansze i w promocji, bo wszystko to maja znacznie lepsze, np w cenie jednego deo u nas kupuję tu trzy, mam kaufland gdzie najtaniej i najwiecej promocji i kuponów, pod domem muszę torby przepakowywac bo nikt ich podniesc nie moze, nie wspomne o widoku miny kierowcy jak podjeżdża po mnie, a co dopiero jak musi to zapakowac, ale z reguły po 30 minutach drogi jakos mu nerwy puszczają :)
18 czerwca 2015 17:36 / 1 osobie podoba się ten post
No ja tak dobzre nie mam.Musze się zmieścić w jedną walizę,bo jeżdze autokarem.Obsługa milutka w SINDBADZIE ,ale BECKER REISE to banda gburów niezadowolonych ze wszystkiego.Stacia z nimi nie miałam nigdy ,ale widze jak sie do ludzi odnoszą.No raz mi na odcisk kierowca nadepnoł jak kazał mi dopłcić 1 euro za miejce zarezerwowane 3 -mce wcześniej w bilecie OPEN.Sie wściekłam i kazalam sobie wystawić rachunek na 1 euro hihi i powiedziałąm ,że załatwie tą sprawę w biurze sama.Chłop zmiękł.Nie chodzi o to euro ,ale o fakt,ze bilet był zapłacony wraz zmiejscami rezerwacji.Nie chce nawet myśleć co by było z bagażami.Jeżdże do Francji co roku i tam nie ma zmiłuj;każdy bagarz jest ważony,a pzrekroczenie limitu kosztuje 10 euro.Mam 4 przesiadki ,więc koszt spory.Żeby było śmieszniej;domagaja sie dopłaty tylko polscy kierowcy;)
18 czerwca 2015 17:45
pestka

No ja tak dobzre nie mam.Musze się zmieścić w jedną walizę,bo jeżdze autokarem.Obsługa milutka w SINDBADZIE ,ale BECKER REISE to banda gburów niezadowolonych ze wszystkiego.Stacia z nimi nie miałam nigdy ,ale widze jak sie do ludzi odnoszą.No raz mi na odcisk kierowca nadepnoł jak kazał mi dopłcić 1 euro za miejce zarezerwowane 3 -mce wcześniej w bilecie OPEN.Sie wściekłam i kazalam sobie wystawić rachunek na 1 euro hihi i powiedziałąm ,że załatwie tą sprawę w biurze sama.Chłop zmiękł.Nie chodzi o to euro ,ale o fakt,ze bilet był zapłacony wraz zmiejscami rezerwacji.Nie chce nawet myśleć co by było z bagażami.Jeżdże do Francji co roku i tam nie ma zmiłuj;każdy bagarz jest ważony,a pzrekroczenie limitu kosztuje 10 euro.Mam 4 przesiadki ,więc koszt spory.Żeby było śmieszniej;domagaja sie dopłaty tylko polscy kierowcy;)

ja to jestem albo byłam taka zdolna ze zabieralam juz 2 bagaze  do Sindbada  pełne na maksa i cieżkie jak cholera ! tak jak poprzedniczki kupuje to co w promocjach oczywiscie cos zawsze w KIK-u znajdze  sie ,podgrzewacze w Rossmanie, bo wychodzi najtaniej ,swieczki duzo  bo  są tansze a pale duzo w domku wieczorkami ! kawa ,haribo ,i  pełno  róznosci z kosmetyków ,teraz spasowalam bo jestem po operacji to bede sie trzymac dopuszczalnych granic ale juz nazbieralam kosmetyków ,lakierów i troche zarcia !
18 czerwca 2015 18:01
pestka

No ja tak dobzre nie mam.Musze się zmieścić w jedną walizę,bo jeżdze autokarem.Obsługa milutka w SINDBADZIE ,ale BECKER REISE to banda gburów niezadowolonych ze wszystkiego.Stacia z nimi nie miałam nigdy ,ale widze jak sie do ludzi odnoszą.No raz mi na odcisk kierowca nadepnoł jak kazał mi dopłcić 1 euro za miejce zarezerwowane 3 -mce wcześniej w bilecie OPEN.Sie wściekłam i kazalam sobie wystawić rachunek na 1 euro hihi i powiedziałąm ,że załatwie tą sprawę w biurze sama.Chłop zmiękł.Nie chodzi o to euro ,ale o fakt,ze bilet był zapłacony wraz zmiejscami rezerwacji.Nie chce nawet myśleć co by było z bagażami.Jeżdże do Francji co roku i tam nie ma zmiłuj;każdy bagarz jest ważony,a pzrekroczenie limitu kosztuje 10 euro.Mam 4 przesiadki ,więc koszt spory.Żeby było śmieszniej;domagaja sie dopłaty tylko polscy kierowcy;)

Widzisz! A ja mam zupełnie inne zdanie o kierowcach z Becker Reisen i Sindbada. Uważam całkiem odwrotnie. Przede wszystkim z Becker Reisen nie są tak pazerni jak z Sindbada i nie koszą tak za nadbagaż. Zawsze mam dwie torby, w tym jedną tak wielką, że można by dorosłego mężczyznę poćwiartować i do niej zapakować . Tak twierdzi w każdym bądź razie mój syn. W Becker Reisen dopłacam od 20 do 50 pln za nadbagaż. Za to panowie z Sindbada chcą od 15 euro w górę. Jak wracałam w ubiegłym roku ze Stuttgartu to kazali mi 25 euro dopłacić. Tylko polscy kierowcy kasują bo to jest to ich dodatkowy dochód. Wszyscy o tym wiedzą i w firmach przymykają oko, a oni przymykają oko na ilość godzin, które spędzają w pracy bez dodatkowego wynagrodzenia.
18 czerwca 2015 18:19 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Widzisz! A ja mam zupełnie inne zdanie o kierowcach z Becker Reisen i Sindbada. Uważam całkiem odwrotnie. Przede wszystkim z Becker Reisen nie są tak pazerni jak z Sindbada i nie koszą tak za nadbagaż. Zawsze mam dwie torby, w tym jedną tak wielką, że można by dorosłego mężczyznę poćwiartować i do niej zapakować . Tak twierdzi w każdym bądź razie mój syn. W Becker Reisen dopłacam od 20 do 50 pln za nadbagaż. Za to panowie z Sindbada chcą od 15 euro w górę. Jak wracałam w ubiegłym roku ze Stuttgartu to kazali mi 25 euro dopłacić. Tylko polscy kierowcy kasują bo to jest to ich dodatkowy dochód. Wszyscy o tym wiedzą i w firmach przymykają oko, a oni przymykają oko na ilość godzin, które spędzają w pracy bez dodatkowego wynagrodzenia.

Widac mialas pecha ... Zwykle mam dwa kufry, tylko przed BN mialam wazone, ale faktycznie, mialam 55 kg... Zaplacilam 10 euro. Nie widzialam sytuacji, zeby odmowiono naklejki do biletu za oplacony nadbagaz. Moze mialam wiecej szczescia ... Moj bagaz powrotny zawsze jest ponadnormatywny. Prawde powiedziawszy, ja i tak mam szacunek do pracy tych kierowcow widzac ile ton musza wlasnymi rekami poukladac w lukach.
Dla odmiany ostatnio czesto sie posluguje MeinFernbus - tu nie zwracaja uwagi na ilosc i ciezar bagazu, ale samemu trzeba ulokowac, wyjac i myslec, jak ulozyc, zeby wszystkiego nie pogruchotac.
18 czerwca 2015 18:24 / 2 osobom podoba się ten post
Czytam Was z podziwem. Wiecie, że ja niczego nie wożę ? Oczywiście oprócz tego, co przywiozłam. Owszem, zdarza mi się kupić nowe majtki czy spodnie, ale w zamian za to, że coś wyrzucę. Jakieś wino, bo rodzina winnicę miała. Nic ponadto, no, może jakąś kawę. Jedną, coby na bieżąco mieć co wypić, ale jadąc do de też wiozę kawę, którą w domu zdążyłam otworzyć. Mąż kawy nie pije. Kompletnie nie czuję potrzeby kupowania. Po co ?
18 czerwca 2015 18:25 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Dobranoc, idę zarządzić kici eksmisję z mojego łózka. Pa,pa.


 


Nie pisz kilku postów jeden pod drugim! Moderator

Moderatorze! Piszę dwa posty jeden pod drugim tylko wówczas gdy wklejam zdięcie ponieważ nie ma możliwości aby wpisać ładnie tekst pod albo nad zdięciem.  Tak samo jeśli wkleja się zdięcia w jednym poście to otrzymuje się nierówną zbitkę, która wygląda okropnie. Jak wiesz pracujemy w de, a tutaj "Ordnung muss sein"i to się udziela. Poza tym dlaczego zdięcia poziome nie są równe gabarytowo zdięciom pionowym....hmmm? Sorry, to są drobne rzeczy ale mnie osobiście rażą. Nie chodzi przecież o to aby coś było tylko by było najlepiej jak tylko potrafimy to zrobić....prawda? 
18 czerwca 2015 18:29 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

Czytam Was z podziwem. Wiecie, że ja niczego nie wożę ? Oczywiście oprócz tego, co przywiozłam. Owszem, zdarza mi się kupić nowe majtki czy spodnie, ale w zamian za to, że coś wyrzucę. Jakieś wino, bo rodzina winnicę miała. Nic ponadto, no, może jakąś kawę. Jedną, coby na bieżąco mieć co wypić, ale jadąc do de też wiozę kawę, którą w domu zdążyłam otworzyć. Mąż kawy nie pije. Kompletnie nie czuję potrzeby kupowania. Po co ?

Zazdroszcze ci. Ja sobie za duzo pozwalam  
18 czerwca 2015 18:29 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Czytam Was z podziwem. Wiecie, że ja niczego nie wożę ? Oczywiście oprócz tego, co przywiozłam. Owszem, zdarza mi się kupić nowe majtki czy spodnie, ale w zamian za to, że coś wyrzucę. Jakieś wino, bo rodzina winnicę miała. Nic ponadto, no, może jakąś kawę. Jedną, coby na bieżąco mieć co wypić, ale jadąc do de też wiozę kawę, którą w domu zdążyłam otworzyć. Mąż kawy nie pije. Kompletnie nie czuję potrzeby kupowania. Po co ?

Woze: wina, sery, czasami moja ulubiona kawe. Wina i sery - niestety, to podbija wage mojego bagazu, szczegolnie pewne gatunki win, ktore sa w ciezkich, grubych butelkach (nie musujace!). To ze Szwajcarii, z Niemiec raczej az tak wielkich bagazy nie mam, w normie.
18 czerwca 2015 18:55 / 1 osobie podoba się ten post
A ja nawet wina nie wożę z Francji,bo mi nie smakuje,nawe to z górnej półki.Co do bagaży,to potrafię zrozumieć opłatę 10 euro ale 25 to już przesada.Radzę za każdym razem brać rachunek na opłacony nadbagaż.Jestesmy pewni ,że te pieniadze będą rozliczone z firmą ,a nie brane do kieszeni.Ja rozumiem ,że każdy chce żyć,ale przewożnicy mają swoje wypłaty,a my mamy swoje.Normalne,że za nadbagaż zapłacić trzeba,bo każdy nadprogramowy ciężar to więcej spalonego paliwa.Poza tym w każdym regulaminie przewozowym jest adnotacja odnośnie bagażu.
18 czerwca 2015 19:09 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Widzisz! A ja mam zupełnie inne zdanie o kierowcach z Becker Reisen i Sindbada. Uważam całkiem odwrotnie. Przede wszystkim z Becker Reisen nie są tak pazerni jak z Sindbada i nie koszą tak za nadbagaż. Zawsze mam dwie torby, w tym jedną tak wielką, że można by dorosłego mężczyznę poćwiartować i do niej zapakować . Tak twierdzi w każdym bądź razie mój syn. W Becker Reisen dopłacam od 20 do 50 pln za nadbagaż. Za to panowie z Sindbada chcą od 15 euro w górę. Jak wracałam w ubiegłym roku ze Stuttgartu to kazali mi 25 euro dopłacić. Tylko polscy kierowcy kasują bo to jest to ich dodatkowy dochód. Wszyscy o tym wiedzą i w firmach przymykają oko, a oni przymykają oko na ilość godzin, które spędzają w pracy bez dodatkowego wynagrodzenia.

Alinko na zaś : cytat z regulaminu / aktualny / Sindbada : " Za każdy dodatkowy bagaż lub za przekroczenie dopuszczalnej wagi bagażu podstawowego Przewoźnik pobiera jednorazową opłatę w zależności od kraju wyjazdu 10Euro/10GBP/10CHF/80DKK/80NOK/80SEK lub 40PLN. Bagaż ten jest rejestrowany przez obsługę autokaru, a Pasażer otrzymuje potwierdzenie dokonanej wpłaty poprzez wklejenie do biletu naklejki z napisem „dopłata”. czyli nie za kog nadbagażu tylko za każdy dodatkowy bagaż. Zgodnie z całym ich regulaminem do luku bagazowego możesz włozyc w cenie biletu jeden lub dwa pakunki i łacznej wadze nie przekraczającej 30 kg / Dla osób mających Kartę stałego klienta ten limit jest podniesiony o 10 KG . Dlatego skad te cholery wzieły kwotę 15 euro . Żądaj nastepnym razem jakby co potwierdzenie dopłaty .
18 czerwca 2015 19:14 / 1 osobie podoba się ten post
no też napisałam wyżej,że należy brać rachunek za każdą dodatkową opłatę w autokarze.
18 czerwca 2015 19:22 / 5 osobom podoba się ten post
Moncherowa ! widzę Cię ! co się czaisz jak cnotliwa panienka ??? )))))
18 czerwca 2015 19:36 / 2 osobom podoba się ten post
pestka

A ja nawet wina nie wożę z Francji,bo mi nie smakuje,nawe to z górnej półki.Co do bagaży,to potrafię zrozumieć opłatę 10 euro ale 25 to już przesada.Radzę za każdym razem brać rachunek na opłacony nadbagaż.Jestesmy pewni ,że te pieniadze będą rozliczone z firmą ,a nie brane do kieszeni.Ja rozumiem ,że każdy chce żyć,ale przewożnicy mają swoje wypłaty,a my mamy swoje.Normalne,że za nadbagaż zapłacić trzeba,bo każdy nadprogramowy ciężar to więcej spalonego paliwa.Poza tym w każdym regulaminie przewozowym jest adnotacja odnośnie bagażu.

No właśnie w Sindbadzie jest w regulaminie ,że bagaż ma mieć 30 kg ,a wszystko ponad to 1kg =1Euro.Kto ma Kartę Stago Klienta to może mieć dodatkowo 10kg .Różnie jest ,ale jak się trafi na gorliwego kierowcę i przeważy bagaż to nie ma zmiłuj się .Sama widziałamco się nie raz dzieje .