Na wyjeździe #25

19 czerwca 2015 14:18 / 4 osobom podoba się ten post
ptaszek

na taki długo okres ?,to musi być  oferta matrymonialna  :* :randka:

To chyba oferta dla panów bo do opieki pani jest. Chyba, że to ma być związek jednopłciowy Ale w takim razie to dla tych bardziej tolerancyjnych :sex:
19 czerwca 2015 14:20 / 1 osobie podoba się ten post
Chyba, że tylko na nocki 
19 czerwca 2015 15:35 / 11 osobom podoba się ten post
Dziadek chodzi ubrany w eleganckie koszule (biedna ja z tym prasowaniem ). Brzusio ma duży, więc oprócz paska nosi jeszcze szelki. Wczoraj patrzę, coś pod tą jedną szelka taka brunatna duża plama na kieszeni na piersi. Od razu myśl, że Dziadek krwawi . Złapałam tą szelkę i pytam co się dzieje. Dziadek zdziwiony patrzy, wkłada rękę do kieszeni a tam zwinięta papierowa chusteczka. Rozwija ją , a tam ząbki a między ząbkami czekoladka. Popatrzył na mnie z miną małego chłopczyka i mówi, że czekolada z orzechami i chciał włożyć ząbki, aby je pogryźć, ale później zapomniał włożyć ząbki do buzi  .  
 
 A swoją drogą ja Go rozumiem, bo Babcia mu zabrania jeść słodkości, bo ma cukrzycę, więc wszystko robi po kryjomu i w dużym stresie .
19 czerwca 2015 16:44
no to sie teraz nie dziwię ,że ,,BEZ NOCEK,,skoro to pani do opieki jest hihihi
19 czerwca 2015 17:48 / 3 osobom podoba się ten post
Czy ktos wie jak wyprosić mysz z pokoju.
Spaceruje gadzina po podłodze i nic sobie nie robi z mojej obecności.
19 czerwca 2015 18:02 / 4 osobom podoba się ten post
Marta

Czy ktos wie jak wyprosić mysz z pokoju.
Spaceruje gadzina po podłodze i nic sobie nie robi z mojej obecności.

Zadzwoń do agencji może Ci pomogą :))))))
19 czerwca 2015 18:07 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Czy ktos wie jak wyprosić mysz z pokoju.
Spaceruje gadzina po podłodze i nic sobie nie robi z mojej obecności.

Pożyczyłabym Ci kotkę gdybyś była w okolicy, zrobiłaby od razu porządek z myszą, a tak  pozostaje  założenie łapki.
19 czerwca 2015 18:42 / 1 osobie podoba się ten post
Miałam kiedyś taką w domu.Łaziła mi po kuchni w czasie kiedy gotowałam obiad i tylko wtedy.Wcale sie nie bała.Moją ,,myszu,,łapali wszyscy.Przyzwyczaiłam sie do niej ,a ona biedna czujność straciła i wkońcu złapała się na łapkę.Powiem szczerze ,że brakowało mi jej i byłam wściekła na męża...Następną ,którą kot mi przyniósł ,,w darze,,wyniosłam na łąkę.
19 czerwca 2015 19:38 / 2 osobom podoba się ten post
pestka

Miałam kiedyś taką w domu.Łaziła mi po kuchni w czasie kiedy gotowałam obiad i tylko wtedy.Wcale sie nie bała.Moją ,,myszu,,łapali wszyscy.Przyzwyczaiłam sie do niej ,a ona biedna czujność straciła i wkońcu złapała się na łapkę.Powiem szczerze ,że brakowało mi jej i byłam wściekła na męża...Następną ,którą kot mi przyniósł ,,w darze,,wyniosłam na łąkę.

Jestem ciekawa co byś powiedziała gdyby Twoja myszka postanowiła w Twojej kuchni rodzinę założyć?.....Ha,ha,ha
19 czerwca 2015 19:42 / 5 osobom podoba się ten post
Alina

Jestem ciekawa co byś powiedziała gdyby Twoja myszka postanowiła w Twojej kuchni rodzinę założyć?.....Ha,ha,ha

Pokochać jak swoje. :)
19 czerwca 2015 19:42 / 4 osobom podoba się ten post
Nie strasz Alina.Jedną zdzierżę ale nie więcej.A propo to ile trwa ciąża u myszy.Ja tu na krótko to może potomstwo zmienniczka już będzie bawić ha ha
19 czerwca 2015 19:43
Marta

Nie strasz Alina.Jedną zdzierżę ale nie więcej.A propo to ile trwa ciąża u myszy.Ja tu na krótko to może potomstwo zmienniczka już będzie bawić ha ha

Ciąża u myszy trwa 28 dni.
Kiedys hodowałam, to wiem. :)
19 czerwca 2015 20:11 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Jestem ciekawa co byś powiedziała gdyby Twoja myszka postanowiła w Twojej kuchni rodzinę założyć?.....Ha,ha,ha

No ja wiem Alunia,ze ta ,,miłosć do myszu,,mogła by sie skończyć remontem domu,ale człowiek sie nawet do gwożdzia w bucie potrafi przyzwyczaić ;)
19 czerwca 2015 22:33
Córka dzisiaj dała mi zaproszenie na poczęstunek po pogrzebie podopiecznego / ok 70 osó/ i w nekrologu , który sie ukazał w gazecie, prosi o nie kupowanie kwiatów tylk podała konto oddziału paliatywnego aby tam wpłacic pieniądze przeznaczone na kwiaty, W listach kondolencyjnych które przyszły do dmu jest około 260 e. Lokatorka z góry zamówiła jedną róże symbolicznie a ja 1 kalię z przybraniem. Napiszcie  mi czy mam wystapic na czaro / ma spodnie i bluzke czarna na krótki rekaw z wypstkamiw kwiatki czy biała koszula i czarne spodnie/ nie mam czarnego swetra/.
19 czerwca 2015 22:37 / 3 osobom podoba się ten post
michasia

Córka dzisiaj dała mi zaproszenie na poczęstunek po pogrzebie podopiecznego / ok 70 osó/ i w nekrologu , który sie ukazał w gazecie, prosi o nie kupowanie kwiatów tylk podała konto oddziału paliatywnego aby tam wpłacic pieniądze przeznaczone na kwiaty, W listach kondolencyjnych które przyszły do dmu jest około 260 e. Lokatorka z góry zamówiła jedną róże symbolicznie a ja 1 kalię z przybraniem. Napiszcie  mi czy mam wystapic na czaro / ma spodnie i bluzke czarna na krótki rekaw z wypstkamiw kwiatki czy biała koszula i czarne spodnie/ nie mam czarnego swetra/.

Wydaje mi się, że druga opcja, chociaż mniej żałobna, będzie bardziej elegancka i na miejscu...