07 lipca 2015 19:36 / 4 osobom podoba się ten post
Pochwale się, że miałam dziś miłe spotkanie z kobietą ktora pracuje w Lorach, ona przyjechała samochodem, a ja rowerem, fajna babka, kiedyś też pracowała na 24, ale poznała fajnego faceta i tu się osiedliła, w domu ma 2 dorosłe córki i bardzo chorego jeszcze męża, którego zabrała do siebie po wypadku........
Od 10 lat już nie żyli ze sobą on miał piękny dom i firmę i kochankę..........., ale jak mi powiedziała , dbał o nich i nic im nie brakowało......
Jakieś 2 - 3 lata temu miał wypadek samochodowy z kochanką, jej nic się nie stało a on pól roku nieprzytomny.....kochanka go opuściła, a księgowa wyczyściła konta i weszła w długi.. teraz facet ma malutką rentę , komornik zabrał mieszkanie i przygarnęła go opuszczona żona z dziećm,i a sama pojechała pracować jako opiekunka na 24 bo nie mieli za co żyć.....teraz mieszka tu na stałe i dalej pomaga....
Obecny partner jest dla niej bardzo dobry.........chory mąż jest już na chodzie ale nie do życia, wstąpił do świadków Jehowy i jest nadgorliwy.....córka ma pełnomocnictwo nad nim ale i tak do niego nic nie dociera.....
Opowiadała też , że przeszła tu już dwa zabiegi i że bardzo jest z tego zadowolona bo w Polsce to kazano jej czekać.....
Zjedliśmy lody, czas szybko minął ....i umowiliśmy się na nastepny raz kiedy ewentualnie tu przyjadę, .....zagadała do mnie na My polacy de
Fajna z niej kobitka......