Ide do restauracji i zobacze co ugotowali:):)
Ide do restauracji i zobacze co ugotowali:):)
Zobaczysz, zeby odgapic I ugotowac to samo, czy posuniesz sie dalej I tez posmakujesz?
Geschnezeltes z dużą ilością warzyw i pieczarkami,ryż,sałata lodowa z moim ukochanym sosem Sylt za którym tęskniłam w Pl;)
Dziś było:
Ziemniaki puree, smażony okoń czerwony, spitzkohl zrobiona jak nasza młoda kapusta.
Budyń waniliowy z mandarynkami.
Różowe wino do tego (to dziadek zapewnił).
Usłyszałam pochwałę obiadu...Ucieszyłam się,bo dziadek pod tym względem grymaśny,jak małe dziecko.
Nie ma go w Pl.Owszem są różne jogurtowe majonezowe ale sie do niego nie umywają.Tylko oryginalny,jest w Edece.Bo są też podróbki,np.w Aldim ;)Musi byc napisane Sylter,das Orignal".Ten z Aldi to " Sylter art".Ostatecznie,ten z Aldi tez nie jest zły ale moje wrażliwe podniebienie wyczuwa inną nutę smakową;)
Basiu,
napisz jak zrobiłaś tą spitzkohl, mam jedną w piwnicy, to zabłysnę jutro.:gotowanie:
Czyli też wyżerasz Sylta łyżeczka z butelki prosto? O to dobrze,myślałam ze tylko ja tak robię...jak ten barbarzyńca...