Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

04 września 2014 08:30 / 1 osobie podoba się ten post
Evvex

Nie oburzaj się,jesteśmy tacy sami,mój zawód tu nic nie znaczy,robię to co każdy,ale ustalam granicę,jeżeli czas pozwala mogę zrobić coś ekstra,ale za ekstra kasę,powiedzieć o tym każdy potrafi. Zdążyłam, zaobserwować i potwierdzają to też wpisy innych. Niemiec bardziej uszanuje osobę ,która się ceni ,niż Bidulę która braki w języku nadrabia pracowitością i usługiwaniem.

Ja sie wcale nie oburzam  z powolaniem tez napisalam, ze sie nie zgadzam. Jestem tu, jak wiekszosc, dla kasy, ale nie ukrywajmy, ze tu jestesmy ,, pomocami domowymi'', bo tylko nieliczne z nas maja pozwolenie w niemczech na prace pielegniarki, czy opiekuna. Ja poprostu lubie nazywac rzeczy po imieniu. A nie twierdze, zebysmy pracoeali, jako ogrodnicy itp. Dodatkowa praca ma zawsze swoje granice, nieraz wyznaczone przez euraski, a nieraz po prosyu dla zasady, zeby sie niemiaszki zbytnio nie przyzwyczaili
04 września 2014 08:38 / 3 osobom podoba się ten post
Wiesz Kasia, mnie to nie interesuje kto ma rację. Korneliusz robi tak, ja robię inaczej, co wypływa też w głównej mierze z naszych umów. I nie mam zamiaru mu się wtykać do jego pracy, ale też niech nikt nie miesza się do mojej.
04 września 2014 08:40 / 4 osobom podoba się ten post
Dziewczyny co do jednego się z wami zgodzę - trzeba umieć wyznaczać granicę w tym co robimy . A każdy tą granicę ma na różnym poziomie . Jeden zrobi wszystko za dziekuję , a drugi nie podejmie się niczego co wykracza poza umowę , dopóki nie dostanie za to pieniędzy .
04 września 2014 08:47 / 2 osobom podoba się ten post
Jak dostane spadek po wujku z Ameryki to bede wszystko robic za dziękuje.Na razie wszystko robie za pieniądze.
04 września 2014 08:56 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Wiesz Kasia, mnie to nie interesuje kto ma rację. Korneliusz robi tak, ja robię inaczej, co wypływa też w głównej mierze z naszych umów. I nie mam zamiaru mu się wtykać do jego pracy, ale też niech nikt nie miesza się do mojej.

To też zależy od zapotrzebowania na określone obowiązki w danym miejscu pracy.Jadąc tu,to w umowie miałam prowadzenie domu w sensie przygotowywania posiłków,zakupów,utrzymania czystości ,no i podstawowe czynności opiekuńcze i pielęgnacyjne.Nie mam prac ogrodowych w umowie.
Do tej pory charakter mojej pracy był bliższy pomocy domowej,bo babcia zajmowała się dziadkiem.Teraz to się zmieniło,bo zostałam z dementywnym dziadkiem sama,babcia jest w szpitalu,no i nie wiadomo w jakim stanie wróci,więc i obowiązki będę miała inne.
A co do Ciebie,to nie zauważyłam,żebyś pozwalała się wykorzystywać:)
04 września 2014 09:10
Nigdy nie wykraczam poza zakres moich obowiazkow wynikajacych z umowy. Nie potepiam jednak osob, ktore robia wszystko, co im kaza- ich sprawa, skoro sobie na to pozwalaja. Nie twierdze tez, ze dobre imie opiekunek w ten sposob niszcza. Uwazam, ze kazda z nas, w swiom miejscu pracy ustala zasady, ktore jej odpowiadaja i sama pracuje na swoj rachunek- szczegolnie, ten bankowy
04 września 2014 09:17 / 3 osobom podoba się ten post
joannaxd

Nigdy nie wykraczam poza zakres moich obowiazkow wynikajacych z umowy. Nie potepiam jednak osob, ktore robia wszystko, co im kaza- ich sprawa, skoro sobie na to pozwalaja. Nie twierdze tez, ze dobre imie opiekunek w ten sposob niszcza. Uwazam, ze kazda z nas, w swiom miejscu pracy ustala zasady, ktore jej odpowiadaja i sama pracuje na swoj rachunek- szczegolnie, ten bankowy

Kiedyś trafisz na zmianę po takiej wszystkorobiącej opiekunce i wtedy napisz jak się czujesz z tym,że wciąż Ci wypominają :"pani X  to robiła i to i to i tamto ,a pani to nic nie chce zrobc" i tak przez 2 miesiące.....Bo sa na forum kolezanki ,które miały to nieszczęscie objąć posadę po nadgorliwych...
 
Wichurra-nie o racje tu chodzi ,raczej o podejście ,szanowanie się i punkt widzenmia na problem -bo nie ma co ukrywać to jest problem.zwłaszcza kiedy trafi się na roszczeniowych pracodawców.
Napiszę o sobie-nie znam perfect jezyka, ale nigdy ,przenigdy nie rzucam się do robót ponadstandardowych tylko dlatego ,żeby sie przypodobać i zniwelować nieco skutki niedoskonałości jezykowych.Ważne ,ze należycie podchodze do obowiązków związanych z opieką.Ani dlatego ,ze się nudzę -wole pospać czy na kompie posiedzieć:)
04 września 2014 09:19 / 4 osobom podoba się ten post
Też nie wykraczam poza to,co mam w umowie.Akceptuję tylko te umowy,w których nie ma miejsca na dowolną interpretację.Jeżeli w praniu coś nowego się pojawia,to też to najpierw omawiam,czy będę w stanie te obowiązki zaakceptować,no i im podołać.Niektórzy bywają pomysłowi;)
Co do nadgorliwości,to teoretycznie każdy odpowiada za swoje decyzje,ale w praktyce może to wyglądać inaczej.Nie chciałabym trafić na sztelę,na której pracowała wcześniej wyrywna opiekunka.Taka postawa rzutuje niestety na pracę innych,no nie da się ukryć.Można tego jednak uniknąć w miare mozliwości sprawdzając miejsce na które się jedzie.
04 września 2014 09:28
Mam dokładnie tak samo jak Tina - lepiej wiedzieć na czym się stoi. Nie interesuje mnie, czy rodzina mnie polubi, bo robię wszystko na rozkaz.
04 września 2014 09:30
greenandy

Jak dostane spadek po wujku z Ameryki to bede wszystko robic za dziękuje.Na razie wszystko robie za pieniądze.

Tego samego wujka mamy?::):):):)
04 września 2014 09:30 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Kiedyś trafisz na zmianę po takiej wszystkorobiącej opiekunce i wtedy napisz jak się czujesz z tym,że wciąż Ci wypominają :"pani X  to robiła i to i to i tamto ,a pani to nic nie chce zrobc" i tak przez 2 miesiące.....Bo sa na forum kolezanki ,które miały to nieszczęscie objąć posadę po nadgorliwych...
 
Wichurra-nie o racje tu chodzi ,raczej o podejście ,szanowanie się i punkt widzenmia na problem -bo nie ma co ukrywać to jest problem.zwłaszcza kiedy trafi się na roszczeniowych pracodawców.
Napiszę o sobie-nie znam perfect jezyka, ale nigdy ,przenigdy nie rzucam się do robót ponadstandardowych tylko dlatego ,żeby sie przypodobać i zniwelować nieco skutki niedoskonałości jezykowych.Ważne ,ze należycie podchodze do obowiązków związanych z opieką.Ani dlatego ,ze się nudzę -wole pospać czy na kompie posiedzieć:)

Fakt! Nie trafilam nigdy na nadgorliwa zmienniczke i moze dlatego tez w ten sposob podchodze do sprawy. Obym nie trafila, czego nikomu rowniez nie zycze! 
04 września 2014 09:40 / 5 osobom podoba się ten post
Ja też nie robię poza tym co mam wyznaczone w umowie,nigdy nie robie w ogrodzie choć lubię,nigdy nie myję okien,,choc sa brudne,nie piore dywanów jak moja jedna znajoma,nie kąpie psa,jestem niedługo "opiekunką"ale dużo już widzialam i słyszałam o tych nadgorliwych.Moi PDP zanim mnie tu nie było mieli sprzataczkę i ogrodnika w momencie kiedy przyjechałam po kilku dniach zniknęli i jak było potrzeba zajać sie ogrodem to Pan mi sie spytal czy umiem kosic trawe,odpowiedzialam,że tak ale ja tego nie robie bo mi nie wolno i to nie jest mój zakres obowiązków,tak samo było z oknami za darmo nie myję,,,9 okien heheh...jest teraz i ogrodnik i myjaca pani okna...i uwierzcie mi ,że mój język jest słabiutki,i nic to nie tlumaczy dziewczyn nie umiejących dobrze mówić,,,ja sie poprostu szanuje ,taka jestem zarozumiała,nie dam sie Niemcom poniewierać...i jak narazie nie mam z moimi PDP problemu wracam do nich już trzeci raz. a Niemcowi pokaż palec to ci zje calą ręke..dlatego zgadzam sie z Korneliusem i Kasia 63...
04 września 2014 09:46 / 3 osobom podoba się ten post
Jednak mnie przekonaliscie. Choc sama nie robie nic poza umowa, to nie mialam nic przeciwko tym, ktorzy sa nadgorliwi. A jednak oni rzeczywiscie robia ,,krzywde'' nam wszystkim. W oczach niemiaszkow jestesmy, dzieki takim osobom ,,tanimi paniami od wszystkiego''
04 września 2014 09:46 / 1 osobie podoba się ten post

Jeśli szukasz zleceniobiorców, załóż konto jako firma i zamieszczaj ogłoszenia w odpowiednim dziale. Moderator

04 września 2014 09:48 / 11 osobom podoba się ten post
BaskaS

Dziewczyny co do jednego się z wami zgodzę - trzeba umieć wyznaczać granicę w tym co robimy . A każdy tą granicę ma na różnym poziomie . Jeden zrobi wszystko za dziekuję , a drugi nie podejmie się niczego co wykracza poza umowę , dopóki nie dostanie za to pieniędzy .

Basia, ja nawet nie podejmuje sie czasami tego, za co chca mi dodatkowo placic. Wychodze z zalozenia, ze jezeli czegos nie lubie i w Polsce tez tego nigdy nie robie, to i tutaj sie tego trzymam. Bylam u rodziny, ktora chciala mi zaplacic dodatkowo za prace w ogrodzie. Chyba niezle, bo 12 euro za godzine, a praca ciezka nie byla. Jednak naprawde to jedna z niewielu rzeczy, ktorej nie lubie bez wzgledu na to, czy mi placa czy tez nie, wiec odmowilam. Myslalam jednak zawsze o swoich zmienniczkach i zawsze juz w trakcie rozmowy telefonicznej pytalam, czy chcialyby sobie dorobic. Wszystkie 3 byly bardzo zadowolone i rodzina tez, ze nie musi szukac ogrodnika. A taka jedna Sabinka nawet mi chciala 10% oddac za to, ze pomyslalam o niej i ma dodatek, ale-na szczescie-ja nie z tych, co biora haracz od swoich rodaczek. Od nie-rodaczek tez nie-he he.