Na wodzie wieje moze bardziej jak na nartach.
Na wodzie wieje moze bardziej jak na nartach.
W poniedzialek gramy z Meksykiem.
A moj dentysta nosi na czarnym rzemyku zawieszke z herbem FC Barcelona. Co ja sie na nia napatrze:kropla potu:
Właśnie o to chodzi w żeglarstwie.
I do tego jest bardziej mokro, stąd ubranie jednak trochę inne, niż na narty.
Tak bez wioseł żeglujesz i bez żagla?
Trafiłaś w sedno.
Rzeczywiście, żegluje się bez wioseł, ale z żaglami.
Ja teraz zajmuję się tym sportem od innej strony.
Można powiedzieć, że to motorowa łodź trenersko-sędziowska.
Wow,zamierzasz sędziować regaty? W sierpniu będę płynąć przez Bałtyk,ale rekraacyjnie,.
Gdzie on ma tę zawieszkę...?
Ja nie zamierzam. Ja to robię od 1978 roku.
Obecnie Sędzia PZŻ I klasy.
Specjalizuję się w klasach sportowych, w tym olimpijskich, ale czasami sędziuję też regaty klas turystycznych.
:oklaski1:
Ja nie zamierzam. Ja to robię od 1978 roku.
Obecnie Sędzia PZŻ I klasy.
Specjalizuję się w klasach sportowych, w tym olimpijskich, ale czasami sędziuję też regaty klas turystycznych.
Na szyi(ponizej), na klaczyskach.
No i się nie chwalisz...a ja z panem vaniliowym czasem żegluję,on preferuje Bałtyk,ja Mazury,ze względu na mniejszą chorobę morską. W tym roku obiecał mi Gotlandię,dlatego zgodziłam się z pomocą aviomarinu z nim popłynąć. Może przypadkiem będziesz na początku sierpnia gdzieś w okolicach Gdyni?
Widocznie ma dużo testosteronu,a zawieszka to tak dla zmniejszenia stresu u pacjentek...
W sierpniu jedziemy z Panią Misiową na trzy tygodnie na Mazury.
Tym razem Hańcza.