Teee , franczeska ! Ty zawsze musisz być lepsza ode mnie ? :lol2:
P.S. Jestes najlepsza gamoniu!!
Teee , franczeska ! Ty zawsze musisz być lepsza ode mnie ? :lol2:
Tylko krowa nie zmienia poglądów .....podobno :-) ...Ty lepiej powiedz jak Ci się udało " srucić " te 3 kg i to niechcący - też tak chcę , ale nie mogię , no , kurde nie mogię !:modlitwa:
Nie wiem-od regularnego jedzenia myslę.Zawsze tak mam na wyjeździe,hi hi hi.
Kasia , ady ja tutaj mam posiłki tzw. " minutowe " i waga na dół ani drgnie . Co tam waga , specjalnie wzięłam ze sobą kilka ciuchów , które w ubiegłym roku bez paska nie mogłam ubierać ( spodnie letnie ) , bo mi opadały a teraz na siłę musiałabym dopinać , dobrze , że już na siłę dopinam , bo w chacie jak przymierzałam to mi brakowało do " na siłę zapięcia " . Kurde , ja już chyba taką " bambaryłą " zostanę do usranej śmierci :-(:-(:-(
Ty to glupia jestes! Bambaryla,pfff! Kon by sie usmial!
Ja Ci powiem co masz robic. Kazdego ranka stajesz przed lustrem,ogladasz siebie dokladnie i chwalisz ile wlezie. "Jestem sliczna,madra,szczupla,zdolna nieslychanie" ,tak sobie mowisz i na dodatek w to wierzysz! Miesiac pozniej masz 5 kg mniej! A,tylko make up masz tez robic,malowac pazurki i fryzure miec porzadna! Inaczej sie nie uda!
Od razu nie uda! Jak waga źle wskazuje, to wagę należy wyrzucić :lol2:
Jakas wage do wyrzucania wart miec zawsze pod reka:-) Ale jak mowie ,ze sie nie uda bez makijazy srarzy to przytakuj kurde:-) Te czary polegaja na tym,ze masz siebie zaakceptowac oraz polubic! A jak taki memlon przed lustrem stanie,taki wiesz,z posklejanymi rzesami i rozczochrany to trudno ,zeby sympatie wzbudzil,nie? :-)
Ty to glupia jestes! Bambaryla,pfff! Kon by sie usmial!
Ja Ci powiem co masz robic. Kazdego ranka stajesz przed lustrem,ogladasz siebie dokladnie i chwalisz ile wlezie. "Jestem sliczna,madra,szczupla,zdolna nieslychanie" ,tak sobie mowisz i na dodatek w to wierzysz! Miesiac pozniej masz 5 kg mniej! A,tylko make up masz tez robic,malowac pazurki i fryzure miec porzadna! Inaczej sie nie uda!
Kocham Cię Fiolecie :przytula:...... chwalę się po raz drugi dzisiaj : wychodziłam z Panią profesorową na spacer i rzuciła mi hasło , żeby ściąć kilka ślicznych róż to po drodze wejdziemy złożyć życzenia do jej znajomej , która dziś geburtstaga obchodzi .Róż caluchny ogród , ale wybrac nie było za bardzo z czego , bo płatki opadują i opadują . Jakoś mi się udało zrobić foremny bukiecik i idziemy .....a chwalę się tym , że mych modlitw :modlitwa: na " górze " wysłuchano ! przy najmniejszym podmuchu wiatru płatki róż zaznaczały drogę , którą szłyśmy , niczym jak na procesji Bożego Ciała :-(. ...Modlitwy wysłuchane zostały , w bukiecie zostało jeszcze kilka całych rożyczek , ze wstydu palić się nie musiałam , bo jubilatki w domu nie było i bukiecik przykazano mi u drzwi położyć :lol3:.... na marginesie tylko dodam , że dzisiejsza jubilatka w poniedziałek przyniosła solidnu bukiet kwiatów na spóźnione urodziny i do tego pralinki . Moja profesorowa wyznaje zasadę , że jak dla niej to ma być perfekt , ale w drugą stronę to się liczy " ach , to przecież od serca taki bukiecik ogrodowy ! "....Najgorsze jest to , że to ja jestem zawsze tą wręczającą , bo Pani na schodki stara się nie wchodzić . Następnym razem ( o ile będzie ) to wręczę taki mało co a przekwitnięty bukiet i tak długo będę życzyła , winszowała , prosto na niego parskając , dmuchając , że niczym w " mleczu - dmuchawcu " same łodyżki zostaną . :pomponiara:
Ty to glupia jestes! Bambaryla,pfff! Kon by sie usmial!
Ja Ci powiem co masz robic. Kazdego ranka stajesz przed lustrem,ogladasz siebie dokladnie i chwalisz ile wlezie. "Jestem sliczna,madra,szczupla,zdolna nieslychanie" ,tak sobie mowisz i na dodatek w to wierzysz! Miesiac pozniej masz 5 kg mniej! A,tylko make up masz tez robic,malowac pazurki i fryzure miec porzadna! Inaczej sie nie uda!
A ja mam prawdziwy guzik,od paradnego munduru kominarza:-) Nosze go na lancuszku...tylko ,ze tym razem z domu nie wzielam i pewnie dlatego takie doly wylapuje!! Guzik dostalam od przystojnego kominiarza krakowskiego! W zwiazku z tym powinnam sie nazywac lucky luck :lol1:
Moja Mamusia jest kochana :aniolki: Wczoraj , w czasie rozmowy telefonicznej powiedziała tak poważnie:" Małgosiu, jak teraz będziesz jechała do domu, to przytyj 2 kilo"
Ja:"Mamusiu, ale czy ja żle wyglądam?"
Odp:" Nie, wyglądasz ślicznie, ale nie będziesz się starzała"
Ja: Mamuś, ale ja tutaj dużo jem, ale mam niesamowite spalnie.
Odp:"Pewnie chodzisz na imprezy i tańczysz"
Ja: No pewnie!
Odp:To dobrze dziecko, baw się, trzeba się cieszyć, to też dobre dla zdrowia.
Moja kochana Mamusia :przytula: