Pochwalijki #3

26 stycznia 2016 10:29 / 2 osobom podoba się ten post
teresa-p

Uwaga:yeah:Po raz trzeci zostałam babcią!!!!Chłopak:disco:

Gratulacje babciu!!!!!!!!!!
Wszystkiego dobrego dla maluszka i gratki dla rodziców

Ja w czerwcu po raz drugi zostanę babcią /nie mylić z żoną dziadka/
26 stycznia 2016 14:33 / 2 osobom podoba się ten post
teresa-p

Uwaga:yeah:Po raz trzeci zostałam babcią!!!!Chłopak:disco:

Gratulacje, witaj w klubie potrójnych babć.
26 stycznia 2016 14:57 / 1 osobie podoba się ten post
teresa-p

Uwaga:yeah:Po raz trzeci zostałam babcią!!!!Chłopak:disco:

Terenia gratulacje :)
26 stycznia 2016 17:01 / 4 osobom podoba się ten post
Wszystkim babciom "zazdraszczam"
A ja dzisiaj zaszalałam i kupilam sobie 2-słownie dwie-pary butów.Polskie,skórzane-dostałam pięć dyszek rabatu-tra,la,la!
No bo wiecie-butów nigdy dosc
27 stycznia 2016 06:49 / 1 osobie podoba się ten post
teresa-p ..gratulacje ...Babcia byc juz po raz trzeci wspaniale..
27 stycznia 2016 14:06 / 12 osobom podoba się ten post
Po raz kolejny przekonuję się jak to docenia się rzeczy zwykłe,utracone z jakiegoś powodu kiedy ich zabraknie. Kilka dni temu popsułam myszkę do kompa,a właściwie upuściłam po raz koejny i tym razem juz nie dało jej się poskładć. Kilka dni męczyłam się Touchpadem okrutnie,wreszcie dziś nie wytrzymałam i powiedziałam babci,że jade po mysz do miasta bo nerwowo sie wykończe. Babcia pojechała ze mną,pokazała mi sklep komputerowy i zasponsorowała mysz,śliczną myszkę bezprzewodową i wreszcie jestem happy.
27 stycznia 2016 16:51 / 2 osobom podoba się ten post
teresa-p

Uwaga:yeah:Po raz trzeci zostałam babcią!!!!Chłopak:disco:

Dopiero teraz doczytałam i serdecznie gratuluję! A tą babcią to jesteś od córki czy od synowej? Pytam bo za jakieś +- 12 dni córka zrobi mnie  żoną dziadka. A ja się strasznie denerwuję! Z tych nerwów to aż do Zurichu uciekłam myśląc, że może w tzw. międzyczasie  urodzi i ja tylko dostanę telefon "jest". A tu jak na razie figa! Czy wszystkie mamy tak przeżywają ciąże swoich córek? Czy może ja jestem jakaś przerważliwiona i szukam powodu, żeby się zadręczać?
27 stycznia 2016 16:58 / 3 osobom podoba się ten post
Ola55

Dopiero teraz doczytałam i serdecznie gratuluję! A tą babcią to jesteś od córki czy od synowej? Pytam bo za jakieś +- 12 dni córka zrobi mnie  żoną dziadka. A ja się strasznie denerwuję! Z tych nerwów to aż do Zurichu uciekłam myśląc, że może w tzw. międzyczasie  urodzi i ja tylko dostanę telefon "jest". A tu jak na razie figa! Czy wszystkie mamy tak przeżywają ciąże swoich córek? Czy może ja jestem jakaś przerważliwiona i szukam powodu, żeby się zadręczać?

Ola, wcale nie jesteś przewrażliwiona,też jestem babcią słodkiej 3-latki. 
Kiedy moja córcia miała rodzić, jeszcze nie byłam opiekunką i ...........myslałam, że zwariuję. Ona spokojniutko przechodziła całą ciążę i jeszcze dłużej, bo małej się na ten swiat nie spieszyło, a ja spać nocami nie mogłam.
Szczęsliwego rowiązania życzę Twojej córce, a Ty juz się nie zadreczaj.    Wiem, wiem, łatwo powiedzieć. Pozdrawiam:)
27 stycznia 2016 17:53 / 5 osobom podoba się ten post
Ciągle mam sny...A to, że mały już się urodził i miał 72 cm a w związku z tym wszystkie przygotowane ubranka były za małe... a to znowu szukałam jakiegoś noworodka i nie moglam znależć. Wstaję rano zmęczona... Nie wiem, czy moja mama też tak moją ciążę przeżywała? Już jej o to nie zapytam... Wiem tylko, że nim dotarła na porodówkę to po drodze odwiedziła wszystkie toalety
27 stycznia 2016 20:07 / 2 osobom podoba się ten post
Ola55

Dopiero teraz doczytałam i serdecznie gratuluję! A tą babcią to jesteś od córki czy od synowej? Pytam bo za jakieś +- 12 dni córka zrobi mnie  żoną dziadka. A ja się strasznie denerwuję! Z tych nerwów to aż do Zurichu uciekłam myśląc, że może w tzw. międzyczasie  urodzi i ja tylko dostanę telefon "jest". A tu jak na razie figa! Czy wszystkie mamy tak przeżywają ciąże swoich córek? Czy może ja jestem jakaś przerważliwiona i szukam powodu, żeby się zadręczać?

Ztym zamartwianiem się to napewno mnie nie przebijesz.Jestem w tym mistrzynią.Maluszka urodziła moja córka,a ja na wyjeżdzie do końca lutego.Moje starsze wnuki mają po 4,5 roku,chłopak i dziewczynka,więc jestem też 100% babcią.Wczoraj dostałam juz pierwszą fotkę małego(?).3.700g,56 cm wzrościku.Wczoraj nasza kolezanka ruszyła mi na ratunek i umilała przerwę poobiednią żebym nie myslała.Zdrowo wyglądające ciacho i kawa tez  była.Co do ciuszków to wstrzymywałam sie ,aż powiedzą jaki dzieciątko duże,a dziś poooooooooszalałam
27 stycznia 2016 20:44 / 1 osobie podoba się ten post
My już wszystko mamy - ciuszki do lat dwóch (spadek po dzieciach koleżanek), łóżeczko, wózek szt.2, nosidełka, wanienkę z przewijakiem...I może dlatego się tak boję...Córka ma już zaklepaną położną. Chodzi sysematycznie do lekarza, robi wyniki - wszystko jest w porządku. Tylko ja wyszukuję ciągle dziury w całym...
Gratuluję Ci jeszcze raz - fajny, duży bobas! I mam nadzieję, że córka też czuje się dobrze
27 stycznia 2016 21:11 / 2 osobom podoba się ten post
A obmyły chociaż grzeszne ciała przed pójściem do łóżek ?
27 stycznia 2016 21:11 / 4 osobom podoba się ten post
Ola55

Dopiero teraz doczytałam i serdecznie gratuluję! A tą babcią to jesteś od córki czy od synowej? Pytam bo za jakieś +- 12 dni córka zrobi mnie  żoną dziadka. A ja się strasznie denerwuję! Z tych nerwów to aż do Zurichu uciekłam myśląc, że może w tzw. międzyczasie  urodzi i ja tylko dostanę telefon "jest". A tu jak na razie figa! Czy wszystkie mamy tak przeżywają ciąże swoich córek? Czy może ja jestem jakaś przerważliwiona i szukam powodu, żeby się zadręczać?

Rok i cztery miesiące też to przechodziłam z moją cieżarną córką. Ja jednak przyjechałam do domu na czas okołoporodowy i byłam przy porodzie. Córka jest samotną matką i poza mną nikogo nie miała do wsparcia. Poród był trudny i zakończył się cesarskim cięciem, ale przeżycia niezapomniane i rzeczywiście byłam dla córci dużym wsparciem. Nie ma jednak co się nakręcać, przecież to jest naturalna kolej rzeczy i przy dzisiejszej medycynie nie ma takiego ryzyka, jak w czasach naszych mam i bać. My też rodziłyśmy i wiemy z czym to się je. Będzie dobrze.
27 stycznia 2016 22:09 / 1 osobie podoba się ten post
Noooo .....tylko cholera przypilnuj je , żeby chociaż łapska myły , bo jak Diakonki przyjdą rano a one w jakiejś marmoladzie będa miały umazane ? albo " marmoladków " na kolację nie zapodawaj i gitarra
28 stycznia 2016 16:27 / 9 osobom podoba się ten post
Sprawdzilam Andrea ma fajnie I sama tez fajna jest Noz, kurcze, pochwale sie, ze fajny dzien dzisiaj mialam Zaczelam od pilatesa, potem kawa z kolezanka u niej w biurze, potem kawa z Andrea Kawy zem sie opila i pogadalam sobie. Szkoda tylko, ze do przedszkola po dzieciaki musialam, bo tematow to jeszcze na tydzien mialysmy