Ja słyszałam o wpadce 3 opiekunek z Polski, które pracowały na jednej ulicy. Sprawa na pewno nie jest plotka , bo z jedna z nich rozmawiałam . Niestety nie mam z nią kontaktu wiec nie wiem jak to sie zakonczyło.
Ja słyszałam o wpadce 3 opiekunek z Polski, które pracowały na jednej ulicy. Sprawa na pewno nie jest plotka , bo z jedna z nich rozmawiałam . Niestety nie mam z nią kontaktu wiec nie wiem jak to sie zakonczyło.
i taki z tego wniosek,ze nie warto pracowac na ulicy........:):):)
Na razie to oni ,,nie chcą ''widzieć pracy opiekunek na czarno ,bo im tak wygodnie , ale nie wiadomo jak długo . Na budowach wzięli się za pracę na czarno i kontrolują non stop .To akurat wiem , bo ktoś z rodziny jest inżynierem na budowie w DE - legalnie , bo nawet by się innaczej nie dało.Każda z nas robi jak chce - ale pracując na czarno musi zdawać sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji i z tego , że ewidentnie łamie niemieckie prawo.Jej ryzyko , jej wybór .A wystarczą skłóceni sąsiedzi i donos na policję gotowy - a tego policja zignorować nie może.Ja wolę mieć mniej pieniędzy a spać spokojnie . No i w razie wypadku czy choroby też jestem lepiej zabezpieczona .
Znajoma pracuje na czarno w rodzinie komendanta posterunku............W tym miasteczku gdzie ona ,pracuje jeszcze kilka dziewczyn ,wszystkie na czarno.nie słyszałam ani razu czy to od innych dziewczyn mna miejscu czy to w busie ożadnej skontrolowanej opiekunce.Gdzieś pewnie te kontrole są ale gdzie???
Bellanna, wiem, wiem ze ta pani z Soziala nie miala teoretycznie prawa mnie sprawdzac , ale ja dla spokoju jej pokazalam, zeby wiedziala ze nic nie mam do ukrycia.