Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #6

06 stycznia 2016 11:05 / 2 osobom podoba się ten post
Dziś na obiad pieczona wieprzowina. Szybki obiadek - wczoraj mięsko doprawiłam, dziś wstawiłam do piekarnika - i 2,5 godziny spokoju. Do tego ziemniaczki i ogórki ze słoika.
06 stycznia 2016 11:07 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Ponawiam pytanie,bo widze ze nikt chyba nie wie,albo ma w doooopie:-)
ROTWURST ,ktos robil te dziadostwo ?? Co to jest .:zakochana:

Blutwurst to kaszanka i/lub salceson a rotwurst to chyba ale nie jestem pewna bo nie robiłam ale chyba kielbasa jak u nas zwyczajna- przynajmnuej kiedys widzialam takowa w sklepue opisana jako rotwurst, ale co i jak z nia nie mam pojęcia tym bardziej ze jest jeszcze w sloikach.
06 stycznia 2016 13:58 / 1 osobie podoba się ten post
Dzis zrobie jedna placki z dyni z marchewka,jogurt i herbatka owocowa
06 stycznia 2016 14:00
natkaherbatka4

Blutwurst to kaszanka i/lub salceson a rotwurst to chyba ale nie jestem pewna bo nie robiłam ale chyba kielbasa jak u nas zwyczajna- przynajmnuej kiedys widzialam takowa w sklepue opisana jako rotwurst, ale co i jak z nia nie mam pojęcia tym bardziej ze jest jeszcze w sloikach.

Nie Rotwurst to salceson moja go lubi wiec jestem pewna w Edece kupuje  !!
06 stycznia 2016 14:01
Benita

Dziś na obiad pieczona wieprzowina. Szybki obiadek - wczoraj mięsko doprawiłam, dziś wstawiłam do piekarnika - i 2,5 godziny spokoju. Do tego ziemniaczki i ogórki ze słoika.

No to się pochwalę w temacie obiadowym : mięsko wyszło mięciutkie, smaczniutkie, a moja Pdp odmówiła zjedzenia. Na moje pytanie, to dlaczego chciała kupić to mięsko, odpowiedziała, że to specjalnie dla mnie, bo widzi, że ja za mało jem !!!
No Comment !!
06 stycznia 2016 14:05 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Ponawiam pytanie,bo widze ze nikt chyba nie wie,albo ma w doooopie:-)
ROTWURST ,ktos robil te dziadostwo ?? Co to jest .:zakochana:

To jest salceson moja je z chlebem ale jak byłam na saksach to tam normalnie do ziemniakow w słoiczku kupowane ale rotwurst zimy podawałam tak moja podopieczna chciała no bo na ciepło to sie rozpłynie,sorki mMadzi dopiero zobaczyłam
06 stycznia 2016 14:11 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

No to się pochwalę w temacie obiadowym : mięsko wyszło mięciutkie, smaczniutkie, a moja Pdp odmówiła zjedzenia. Na moje pytanie, to dlaczego chciała kupić to mięsko, odpowiedziała, że to specjalnie dla mnie, bo widzi, że ja za mało jem !!!
No Comment !!

No to moja Podopieczna dzisiaj zaczęła jeść obiad, poszła do Wc i jak wróciła, to był koniec jedzenia. Całą prawie zawartość talerza wywaliłem do kosza ze śmieciami Bio.
Pozostawiłem tylko krewetki. 
Cała moja robota na marne poszła. Zezłościłem się na maksa. Poinformowałem tylko, że jutro na obiad będzie danie "nic'. 
Babcia niewzruszona do pokoju wyszła, stwierdzając tylko, że jedzenie było brdzo dobre, tylko ona czasami apetytu nie ma.
Obiecałem sobie, że koniec z ":wygotowywaniem" wykwintnych dań.  Szkoda mojego czasu. Jutro pójdę do Aldi, popatrzę po półkach, co najtańsze i na wpół zrobione już. Takie będzie w sam raz. 
Tylko podgrzeje lub zagotuję, poleję jakimś sztucznym sosem za 0,50 EUR za całe pudełko, i na stół postawię, posypując obficie solą i czosnkiem w proszku, też z puszki.
Nie wiem tylko, czy ja wtedy zechcę to zjeść ))
06 stycznia 2016 14:15 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

No to moja Podopieczna dzisiaj zaczęła jeść obiad, poszła do Wc i jak wróciła, to był koniec jedzenia. Całą prawie zawartość talerza wywaliłem do kosza ze śmieciami Bio.
Pozostawiłem tylko krewetki. 
Cała moja robota na marne poszła. Zezłościłem się na maksa. Poinformowałem tylko, że jutro na obiad będzie danie "nic'. 
Babcia niewzruszona do pokoju wyszła, stwierdzając tylko, że jedzenie było brdzo dobre, tylko ona czasami apetytu nie ma.
Obiecałem sobie, że koniec z ":wygotowywaniem" wykwintnych dań.  Szkoda mojego czasu. Jutro pójdę do Aldi, popatrzę po półkach, co najtańsze i na wpół zrobione już. Takie będzie w sam raz. 
Tylko podgrzeje lub zagotuję, poleję jakimś sztucznym sosem za 0,50 EUR za całe pudełko, i na stół postawię, posypując obficie solą i czosnkiem w proszku, też z puszki.
Nie wiem tylko, czy ja wtedy zechcę to zjeść :-)))

Taka metoda gotowców i tutaj się sprawdzi. Ja grożę, że będziemy jeść ziemniaki z solą, albo sól z ziemniakami - a Pdp mówi, że jej to pasuje, może być. No i po co my gotujemy ??
06 stycznia 2016 14:16 / 2 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

To jest salceson moja je z chlebem ale jak byłam na saksach to tam normalnie do ziemniakow w słoiczku kupowane ale rotwurst zimy podawałam tak moja podopieczna chciała no bo na ciepło to sie rozpłynie,sorki mMadzi dopiero zobaczyłam

No, i to jest super obiad na jutro dla mojej Podopiecznej. 
06 stycznia 2016 14:20
Zrobiłam faszerowaną paprykę z pomidorkiem koktajlowym i mozarella leży w lodówce i czeka na piekarnik,bo moja pdp jeszcze w klinice na chemii.I tylko pytanie w jakim stanie będzie czy zechce jeść czy nie...nie wiem.Byc może skończy sie tak jak u Knorra
06 stycznia 2016 17:22 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

Taka metoda gotowców i tutaj się sprawdzi. Ja grożę, że będziemy jeść ziemniaki z solą, albo sól z ziemniakami - a Pdp mówi, że jej to pasuje, może być. No i po co my gotujemy ??

Moja babcia mnie dziś też wkurzyła....zrobiłam frykadelki,ziemniaczki ,zieloną fasolke,groszek z marchewką,kompocik a na deser puding z naturalnym sosem z kiwi(chciałam babci oszczędzić cukru-cukrzyca) ,a co zjadła 1/4 frykadelka,troche ziemniaczków ,marchewki z groszkiem i fasolki nie tkneła,a budyń skwitowała jednym słowem ,że ..BUDYNIU Z OGÓRKIEM JEŚĆ NIE BĘDZIE! Wyrzuciłam kiwi ,nalałam jej zwykłego sosu owocowego z butelki i zjadła.Na kolacje jest sałatka jarzynowa..Ciekawe co tym razem wymyśli.Czeka na jedzenie jakby głodna była straszliwie,biegnie do stołu ,a potem kombinuje.O jej grymasie na twarzy nawet nie chce mi sie wspominać ,bo jeść sie odechciewa
06 stycznia 2016 17:52 / 1 osobie podoba się ten post
Zjadła dwie papryki i talerz sałaty...twarda kobieta,ona jeszcze tego raka pokona...
06 stycznia 2016 18:08
Marta

Zjadła dwie papryki i talerz sałaty...twarda kobieta,ona jeszcze tego raka pokona...

Bardzo możliwe:) Nie każdy rak to wyrok.
06 stycznia 2016 18:12 / 2 osobom podoba się ten post
To jest trzeci rak w jej życiu a dziś 9 chemia
Ale nie poddaje się kobieta
06 stycznia 2016 18:15 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

To jest trzeci rak w jej życiu a dziś 9 chemia
Ale nie poddaje się kobieta

no, to rzeczywiście:) Łoł, silna kobieta:)