Wkrótce do niego jadę z powrotem:-) Ale co bym doradziła,to raczej nie jeździć do takich napastliwych. Jeśli sie nie ma stu procent pewności że z takim sobie poradzi.A ja cóż,poradzę tam sobie. O wiele gorsze byloby dla mnie miejsce z tym nocnym wstawaniem,takie jak opisywane.No niestety ja nie funkcjonuję jak sie nie wyśpię toteż dopilnowuję żeby była oferta z przespanymi nocami.Masz rację,pierwszy raz trafiłam do " nieśpiącej" babci ale postawiłam się,mimo że świeżynka:-) Córka przyjeżdżała ns 3 noce i mnie zmieniała.Oraz miałam zapłacone.Jednak nadal twierdzę - nigdy więcej takich miejsc. Wolę pokręconego nieco dziadka,ale śpiocha:-)
