Ostatnia niedziela w domu i ostatnia poranna kawa bez papierosa przed wyjazdem. Dzisiaj do córki a 01. 09. busik na Regensburg.Słoneczko pieknie świeci choć jesień liiże juz stopy.Nie piszę się już na tak długie pobyty w domu ani na sztelli -3 miesiące to za długo.Tu towarzystwo rozbisurmaczone i na sztelli podobno zmiany jakie zrobiły 2 zmienniczki.Zobaczymy.Mąż już 2 tydzień na obczyznie -czas i na mnie. Z głowy mi nie schodzi Basia Niepowtarzalna, myslę o Niej i Jej mężu i mam nadzieję wielką że przybędzie z dobrymi wiadomościami. pozdrawiam Wszystkich.




