Zmarł Zbigniew Wodecki,miał 67 lat i przeszedł udar...lubilam go, jako mały chłopiec przyjeżdżam z Krakowa na wieś tam gdzie wychowywała się moja mama i codziennie doskonalił grę na skrzypcach...
Niech odpoczywa w pokoju..
Zal...Odchodzą Najlepsi.Pokój Jego duszy.



