No chopie,jak będziesz taki grymaśny,to Ci najlepsze kąski koło nosa przejdą :uśmiech ona2:
Popatrzyłam na nią a ona jakaś taka niewyraźna, jakby się zachwiała. Pytam co jej jest, a ona że zawroty głowy ma.
Jakby mnie prąd poraził i wnerwa dostałam. Jedną ręką przytrzymałam, biodrem przyparłam do lodówki, szklankę w rękę, nalałam wody i kazałam jej pić .
Przegrzała się i tyle.
Potem zaprowadziłam ją do łóżka i momentalnie zasnęła. Godzinę pospała.
A ja zrobiłam chlebka dziadkowi, podałam w salonie, bo tak sobie życzył, sama zjadłam w kuchni, a teraz Edytce zaniosłam do sypialni, bo Pflege ją obudziła i jest ok.
Niby.
De facto z dziadkiem jest gorzej, je o połowę mniej i tylko siedzi, a babcia chodzi za dwóch mimo cieknących nóg i kłopotów krążeniowych wyczerpana na maxa.
I nikt mnie tu k...a nie słucha
