Forum Dyskusyjne ›› Coś na poprawę humoru

Dowcipy i anegdoty #5

Powrót do Tematów
Wybierz stronę:
  •   więcej takich ;) 
  • hahahahahaha!!!!

  • Przychodzi muzułmanin do polskiego sklepu myśliwskiego i pyta:
    - Czy ma pan noże?
    Sprzedawca przygląda mu się uważnie i pyta:
    - Czy jest pan muzułmaninem?
    - Tak
    - Nie, nie mamy noży.
    Muzułmanin wychodzi, ale zauważa noże na wystawie za sprzedawcą i wraca.
    - Przepraszam, a czy może ma pan pistolety?
    - To znowu Pan! Nie, nie mamy pistoletów.
    Muzułmanin jest zdziwiony, gdyż na wystawie za sprzedawcą leżą pistolety.
    - A czy może ma pan granaty?
    - Nie! - odpowiada rozbawiony sprzedawca, mimo że leżą one obok pistoletów.
    - Przepraszam, muszę się jeszcze pana o coś zapytać. Czy ma pan coś przeciwko muzułmanom?
    - Tak - odpowiada spokojnie: noże, pistolety, granaty.

  • Przychodzi facet do lekarza i w dość pokrętny sposób opowiada o swoich dolegliwościach .
    Lekarz pomimo starań i wnikliwych pytań nie jest w stanie postawić diagnozy więc postanawia wypisać pacjentowi receptę i zaprasza go do kontroli za tydzień .
    Pacjent czyta receptę : CCNWCMKJADMJSINS
    Z niedowierzaniem zgodnie z poleceniem lekarza chce zrealizować receptę we wskazanej aptece - podaje receptę farmaceucie .
    Aptekarz rzuca okiem na receptę odwraca sie i podaje pacjentowi największy flakon syropu .
    Pacjent nie wytrzymuje i pyta : Skąd pan wie co tu jest napisane ? Farmaceuta odpowiada : Ja pracuje już 20 lat i znam wszystkie lekarstwa pan się nie martwi to na pewno właściwe lekarstwo .
    Pacjent upiera się ,że nazwa syropu wcale nie przypomina napisu na recepcie.
    Farmaceuta tłumaczy ,że zna tego lekarza i wie co tam jest napisane , bo lekarz aby było krócej napisał skrótem.
    Pacjent nie odpuszcza i wyraźnie podirytowany żąda aby farmaceuta rozszyfrował napis.
    Farmaceuta nie widząc innej rady odczytuje pacjentowi receptę:
    „Cześć Czesiu Nie Wiem Co Mu Kurwa Jest Ale Daj Mu Jakiś Syrop I Niech Spierdala”.

  • Milioner zrobił przyjęcie urodzinowe.
    Zaprosił mnóstwo ludzi, nagle woła wszystkich nad basen i mówi: - Organizuję konkurs - kto przepłynie basen pełen krokodyli otrzyma nagrodę, czyli 1 000 000$.
    Brak chętnych.
    - OK - mówi milioner - dostanie milion i moje Ferrari...
    Nadal brak chętnych.
    - Hmm... Milion dolców, Ferrari i... moją najlepszą ku*wę!
    Nagle plusk i... w basenie gość macha ręk
    ami ile sił i płynie tak szybko, jak tylko daje radę.
    Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany mówi:
    - Gdzie jest ta ku*wa?
    Na to milioner:
    - Spokojnie, masz tu milion dolarów...
    - Gdzie jest ta ku*wa? - powtarza gość z basenu.
    - Spokojnie, masz milion i moje Ferrari...
    Na to zadyszany gość:
    - Gdzie jest ta ku*wa co mnie wepchnęła?!
Wybierz stronę: