Na wyjeździe #36

25 grudnia 2016 19:49 / 6 osobom podoba się ten post
kasia63

Moja osobista siostra wyjechała na krótkie 3 tygodniowe zastępstwo do 92-letniej PDP,bez śladu demencji.Syn PDP na wstępie oświadczył co następuje:"jak pani nie posprząta ,nie ugotuje obiadu,czy nie wykąpie mamy to nie będę miał żadnych pretensji,najważniejsze żeby codziennie grała pani z mamą w karty...." Grają więc niemal od rana do nocy w remika:):):)Przerwa dla niej 3 godziny i zero nocnego wstawania:)Nawet zakupów nie robi bo to dzikie zadupie:)Dobrze,że umie grać w karty:):):)hi hi hi

Jadąc na nową sztelę,tylko zastanawiam się,albo i pytam agencję ,jak pdp lubi spędzać czas wolny,czy przypadkiem nie lubi grać...Boję się tego jak ognia,wręcz nienawidze żadnych gier planszowych.
Na poprzedniej szteli miałam taką graczkę,a że Parkinson już jej lekko rozumowanie upośledził,nie dawałam jej forów,przegrywała za każdym razem i się zniechęciła do wszelkich gier.
25 grudnia 2016 19:50 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Nio:)W Krefeld jeszcze chwila a skośnych oczu od grania w chińczyka bym dostała:):):)Ale w karty nie gram od lat więc na karcianą sztelę bym się nie nadała:(

no ja juz druga stelle od rzad mam 'chinczykowa'- juz mi sie znudzilo. za to bardzo lubie w rummy grac, a statnio nie mam z kim niestety. chyba z cora w domu.
25 grudnia 2016 19:51 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Jadąc na nową sztelę,tylko zastanawiam się,albo i pytam agencję ,jak pdp lubi spędzać czas wolny,czy przypadkiem nie lubi grać...Boję się tego jak ognia,wręcz nienawidze żadnych gier planszowych.
Na poprzedniej szteli miałam taką graczkę,a że Parkinson już jej lekko rozumowanie upośledził,nie dawałam jej forów,przegrywała za każdym razem i się zniechęciła do wszelkich gier.

Masz juz 33333 daje tego końcowego
25 grudnia 2016 19:53 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Masz juz 33333 daje tego końcowego

Ale nie nalicza wcale polubień,napisanych postów tez nie,a może już się naprawiło?
25 grudnia 2016 19:53 / 1 osobie podoba się ten post
HALO !!!! Dałam Ivanilce 33333 polubienie a nic się nie zwiększyło !!! AAAAAA !!! Dlaczego ??
Jak jest przeciążenie to może być tak, że naliczy po jakimś czasie dopiero :(
25 grudnia 2016 19:54 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

HALO !!!! Dałam Ivanilce 33333 polubienie a nic się nie zwiększyło !!! AAAAAA !!! Dlaczego ??
Jak jest przeciążenie to może być tak, że naliczy po jakimś czasie dopiero :(

Nie nalicza,w nosie ma
25 grudnia 2016 19:54 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Jadąc na nową sztelę,tylko zastanawiam się,albo i pytam agencję ,jak pdp lubi spędzać czas wolny,czy przypadkiem nie lubi grać...Boję się tego jak ognia,wręcz nienawidze żadnych gier planszowych.
Na poprzedniej szteli miałam taką graczkę,a że Parkinson już jej lekko rozumowanie upośledził,nie dawałam jej forów,przegrywała za każdym razem i się zniechęciła do wszelkich gier.

Mi się domino śniło niczym koszmar po jednej szteli  dzień w dzień domino 
25 grudnia 2016 19:58 / 3 osobom podoba się ten post
Nugatka

Mi się domino śniło niczym koszmar po jednej szteli :lol1: dzień w dzień domino :lol1:

Szkodliwe powinnismy brać za to granie godzinami...
25 grudnia 2016 20:02 / 5 osobom podoba się ten post
Mam nadzieję,że ze swoją pdp nie grała...
25 grudnia 2016 20:04 / 5 osobom podoba się ten post
Takie się niestety zdarzają, najgorzej jak rodzinie te najcenniejsze kilkunastoletnie szklane pionki opróżnią 
25 grudnia 2016 20:04 / 4 osobom podoba się ten post
Nugatka

Mi się domino śniło niczym koszmar po jednej szteli :lol1: dzień w dzień domino :lol1:

Tu latem grywałyśmy w domino ,ale teraz choć codziennie proponuje siostry nie chcą:( W rummy nie umiem ,tylko chińczyk:)Karty odpadają całkowicie.To już wolę spacery z PDP jak w Norymberdze rok temu 3x dziennie z panem,co bardzo sympatycznie wspominam:)
25 grudnia 2016 22:47
Powiem Wam że odwiedziny były przesympatyczne i synek i synowa bardzo bardzo mili, bardzo serdeczni i z poczuciem humoru jak Frau odmówiła lampki wina to zapytali Ją czy chora jest bardzo miło było, wróciłyśmy do domu bardzo uchachane, wypiłyśmy winko i lulu poszła Frau
25 grudnia 2016 22:54 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Tu latem grywałyśmy w domino ,ale teraz choć codziennie proponuje siostry nie chcą:( W rummy nie umiem ,tylko chińczyk:)Karty odpadają całkowicie.To już wolę spacery z PDP jak w Norymberdze rok temu 3x dziennie z panem,co bardzo sympatycznie wspominam:)

No my z Pdp też raz lub dwa razy dziennie na spacer idziemy. Jak ładna pogoda, to najpierw jedziemy gdzieś dalej, nad jezioro, do lasu lub w inne, ciekawe miejsce, gdzie świeże powietrze.
W karty nie grywam, nie lubię. Czasami w jakieś gry, których tu bez liku. Całe szafy gier! Planszowe, logiczne, edukacyjne, zręcznościowe nawet.
Rano robimy gimnastykę, ale ostatnio przerwa chorobowa na wszystko była.
Napisałem o spacerach, bo też miło je wspominam. Można zaobserwować wiele ciekawych zjawisk. Latem pamiętam wjechaliśmy do lasu, dróżką spacerujemy i zwróciłem uwagę na "falujące" trawy. Miały intensywny, jasnozielony kolor, były długie, leżące i do złudzenia przypominały morskie fale. 
Nie omieszkałem zrobić zdjęcie nawet. I podobają mi się tutaj drzewa w lesie. Proste,  dorodne i strzeliste. Rosną gęsto a każde grube i wielgachne. 
Las przez to ciemny jest i tylko na skaraju i na polanach przebija więcej swiatła. 

25 grudnia 2016 22:59 / 3 osobom podoba się ten post
Knorr

No my z Pdp też raz lub dwa razy dziennie na spacer idziemy. Jak ładna pogoda, to najpierw jedziemy gdzieś dalej, nad jezioro, do lasu lub w inne, ciekawe miejsce, gdzie świeże powietrze.
W karty nie grywam, nie lubię. Czasami w jakieś gry, których tu bez liku. Całe szafy gier! Planszowe, logiczne, edukacyjne, zręcznościowe nawet.
Rano robimy gimnastykę, ale ostatnio przerwa chorobowa na wszystko była.
Napisałem o spacerach, bo też miło je wspominam. Można zaobserwować wiele ciekawych zjawisk. Latem pamiętam wjechaliśmy do lasu, dróżką spacerujemy i zwróciłem uwagę na "falujące" trawy. Miały intensywny, jasnozielony kolor, były długie, leżące i do złudzenia przypominały morskie fale. 
Nie omieszkałem zrobić zdjęcie nawet. I podobają mi się tutaj drzewa w lesie. Proste,  dorodne i strzeliste. Rosną gęsto a każde grube i wielgachne. 
Las przez to ciemny jest i tylko na skaraju i na polanach przebija więcej swiatła. 

Ma się ten talent :) 
jakbym tam była hehe
25 grudnia 2016 23:06 / 4 osobom podoba się ten post
Knorr

No my z Pdp też raz lub dwa razy dziennie na spacer idziemy. Jak ładna pogoda, to najpierw jedziemy gdzieś dalej, nad jezioro, do lasu lub w inne, ciekawe miejsce, gdzie świeże powietrze.
W karty nie grywam, nie lubię. Czasami w jakieś gry, których tu bez liku. Całe szafy gier! Planszowe, logiczne, edukacyjne, zręcznościowe nawet.
Rano robimy gimnastykę, ale ostatnio przerwa chorobowa na wszystko była.
Napisałem o spacerach, bo też miło je wspominam. Można zaobserwować wiele ciekawych zjawisk. Latem pamiętam wjechaliśmy do lasu, dróżką spacerujemy i zwróciłem uwagę na "falujące" trawy. Miały intensywny, jasnozielony kolor, były długie, leżące i do złudzenia przypominały morskie fale. 
Nie omieszkałem zrobić zdjęcie nawet. I podobają mi się tutaj drzewa w lesie. Proste,  dorodne i strzeliste. Rosną gęsto a każde grube i wielgachne. 
Las przez to ciemny jest i tylko na skaraju i na polanach przebija więcej swiatła. 

Spacerując zPDP z Norymbergi przyswoiłam nieco słownictwo z branży budowlanej/pan miał firmę,budował domy/Zadawał mi pytania w rodzaju:jak pani myśli ten budynek ile ma metrów,albo jak pani szacuje kubaturę tego budynku itp:)Początki demencji ,ale przemiły pan,pisałam wtedy,że bardzo przyjemnie się tam pracowało:)Czyściutki,spokojny,syn też na poziomie:)Na zastępstwie byłam.A same spacery mimo stycznia i zimna sprawiały ze czas szybko leciał:)