25 grudnia 2016 22:54 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63Tu latem grywałyśmy w domino ,ale teraz choć codziennie proponuje siostry nie chcą:( W rummy nie umiem ,tylko chińczyk:)Karty odpadają całkowicie.To już wolę spacery z PDP jak w Norymberdze rok temu 3x dziennie z panem,co bardzo sympatycznie wspominam:)
No my z Pdp też raz lub dwa razy dziennie na spacer idziemy. Jak ładna pogoda, to najpierw jedziemy gdzieś dalej, nad jezioro, do lasu lub w inne, ciekawe miejsce, gdzie świeże powietrze.
W karty nie grywam, nie lubię. Czasami w jakieś gry, których tu bez liku. Całe szafy gier! Planszowe, logiczne, edukacyjne, zręcznościowe nawet.
Rano robimy gimnastykę, ale ostatnio przerwa chorobowa na wszystko była.
Napisałem o spacerach, bo też miło je wspominam. Można zaobserwować wiele ciekawych zjawisk. Latem pamiętam wjechaliśmy do lasu, dróżką spacerujemy i zwróciłem uwagę na "falujące" trawy. Miały intensywny, jasnozielony kolor, były długie, leżące i do złudzenia przypominały morskie fale.
Nie omieszkałem zrobić zdjęcie nawet. I podobają mi się tutaj drzewa w lesie. Proste, dorodne i strzeliste. Rosną gęsto a każde grube i wielgachne.
Las przez to ciemny jest i tylko na skaraju i na polanach przebija więcej swiatła.