19 maja 2017 01:11 / 10 osobom podoba się ten post
Pozwole sobie wyrazic zdanie,z troche innego punktu widzenia.W wiekszosci bardzo zle oceniacie Niemcow.To jednak nie do konca tak.Jednak to sprawa na inna dyskusje.W tym konkretnym przypadku,to nieprawda,ze opiekunka nie jest osoba ..powiedzmy kompetentna.Moze jechac z karetka do szpitala,chyba,ze jakies szczegolne okolicznosci zaistnieja,a to bardzo rzadko sie zdarza.Jesli rodzina taką zatrudnia /opiekunke/,jest to rownowanzne z tym,ze w calosci w sprawach opiekunczych, zastepuje rodzine.Na przykladzie Pfegeheimu,w ktorym pracuje.Niektorzy nasi mieszkancy,maja tez prywatne opiekunki.Jesli rodzina pacjenta /tak nazywamy tych,ktorzy sa w ciezkim stanie/,lub mieszkanca wskaze osobe,ktora sie dana osoba opiekuje,traktujemy ja jak np.najblizsza rodzine.Bez jakichkolwiek dalszych biurokracji.To ona jest przedstawicielem rodziny.To samo dotyczy karetek,szpitali i innych sluzb.Tak to na ogol dziala.Przyznam,ze respekt przed opiekunkami mamy wiekszy,niz przed rodzina,bo sa bardziej wymagajace.W koncu za to im placa.Teraz juz nie dziwie sie jak kiedys,ze rodziny maja wymagania zupelnie niezrozumiale dla nas Polek,ktore jak ja, przez wiele lat pracowaly przez polskie firmy,lub na czarno.To trudna sprawa,nawet bardzo trudna.Do wyjasnienia,do uregulowania itd.W gre wchodza pieniadze.Korzystne dla firm,Niemcow,a potem dla opiekunek.Polskich oczywiscie przede wszystkim.Szkoda,ze sa tak stosunkowo marne dla tych ostatnich..