Gdzie tam urodziny. Może na randkę poszła :smiech3: Mleczko wszystkiego najlepszego. Pogodna zostań i nie bierz nigdy niczego za poważnie. :serce::kwiatek dla ciebie2:
Gdzie tam urodziny. Może na randkę poszła :smiech3: Mleczko wszystkiego najlepszego. Pogodna zostań i nie bierz nigdy niczego za poważnie. :serce::kwiatek dla ciebie2:
Nostalgiczna się robię :-) Często jednak wspomnienia z wygnania :-) wywołane jakim bodźcem wracają
Mam całodobowo otwarte drzwi tarasowe i przy porannej kawie słyszę z wieży kościelnej melodie zapewne dobrze znana wszystkim katolikom .Niesie się ponad miastem, i trafia w moje drzwi .Przypomina mi się śpiew Muezina na który czekałam co dzień rano w Casablance .Dreszcz czułam . Tak ogólnie to mam szacunek do ich rytuałów .Chociaż niektóre są bardzo brutalne , w tych nie uczestniczyłam . Jest co wspominać ...
Ja na noc zawsze zamykam drzwi i okna. :-) Kotom otwierasz?
Mam wolne do poniedziałku, zrobiłam porządki po remoncie. Planuję zakupy do mieszkania, muszę wymienić kilka staroci na nowe. W telewizji polityczny burdel, za oknem szaro ale po cichu wierzę, że lato miło mnie zaskoczy słoneczną pogodą. Czekam aż przestanie padać i będę musiała sprawdzić warzywa w ogródku. W tym roku robiłyśmy z sąsiadkami zabezpieczenie przed sarenkami i dzikami, które w nocy wchodzą nam na działki i robią sobie warzywną ucztę. Na początku zjadły nam sadzonki fasoli. Poza tym deszczowa pogoda mnie zwabiła na forum, życzę wam spokojnej pracy i byście wykorzystali te letnie tygodnie poza internetem.
Trzeba przysiąść i pomyśleć . Jest czas na pracę jest też czas na internet . Jeśli mam robotę nie zaglądam w tel ani laptop ,lubię jednak przy ławce zajrzeć na forum . Martwiłam się o Dusie , myślę też o Gusi , Tiny nie widzę .Tyle lat wspólnej rozmowy :-) wspólnych problemów przyzwyczailo mnie do tych osób .
Nie przeszkadza mi to ani w pracy ani w odpoczynku .
Pozdrawiam .:kwiatek dla ciebie2::kwiatek dla ciebie1:





Takie tam z domu,tyle że nie mojego,a mojego brata. Ostatni tydzień tam się w wczasowałam:-)
Fajnie było,cieszyłam oczy zielenią i urodą kwiatów. Ale jest co robić przy tylu roślinach. Przez kilka dni ok,jednak na stałe chyba bym nie chciała :oczko:





Nawet moje nie są tak okazałe. Rodziana obiecała doglądać poczas mojej nieobecności. Ładne, pozazdrościć. ❤️
Zajrzałam na siostrzane forum opiekunowe i wyhaczyłam ogłoszenie
Mam tam konto , ponieważ kiedyś pisywałam tam i zapomniałam się wyrejestrować ..Sama byłam zaskoczona, że za pierwszym razem udało mi się zalogować
Pamiętałam Nick i hasło choć to już sporo lat upłynęło od ostatniego pisania
Tam jest dział w którym umieszczają prywatne ogłoszenia
Zadzwoniłam.i gdyby nie to że teraz mi nie pasuje ( sprawy rodzinne ) pojechałabym
Kobieta po wylewie samotna , oferta prywatna bez pośredników ,600 € tygodniowo . Rozmawiałam z synem podopiecznej , odniosłam dobre wrażenie
Potem zadzwoniłam do rodziny z którą współpracowałam , sprawdzili miejsce , potwierdzili wszystko to co już wiedziałam
Trochę mi zal , za m-c półtora mogłabym jechać
Wyszło tak jak w życiu wychodzi