Ja sama zwykle nie odliczam dni. W hotelu też tak nie robiłam. Ale była taka jedna bardzo sympatyczna koleżanka (dwa razy z nią byłam), która w kalendarzu odznaczała. I czułam i wtedy i teraz, jak to robisz taki rodzaj wspólnoty... Pozdrawiam i czekam na zmianę kodu.
